Bukowiec i Andrzejówka

ostatni dzień pierwszej prawdziwie zimowej, lecz krótkiej wycieczki

Aleksander Kwiatkowski, 2012-12-11

Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry, Zdjęcie roku
Miejscowości: Mieroszów, Wąłbrzych
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Góry Kamienne

Wstęp

Zakończenie wizyty w Górach Kamiennych i jednocześnie poznanie co zima robi z małymi górami na własnej skórze.

Opis trasy

Szczegóły

W Kowalowie byliśmy chyba jedynymi goścmi pensjonatu i przez to były problemy z ciepłą wodą, ale jaki to problem kąpać się w zimie w zimnej wodzie?

Zimowe pola w okolicy Kowalowej (31 kB)

Ruszyliśmy dalej w kierunku Sokołowska idąc ulicą Główną, całkiem długa ona była, położona pośrodku gór. Sokołowsko okazało być się najbardziej zapomnianą miejscowością sudecką jaką widziałem. To znaczy widziałem dużo zapomnianych, ale widać że kiedyś ta miejscowość żyła, a teraz prawie nic się tam nie dzieje.

Zimowe podejście na Bukowiec (146 kB)

Idąc dalej opuszczaliśmy Sokołowsko i zaczynało się podejście na Bukowiec. W lecie idzie się tam pół godziny, ale w zimie z tego zrobiły się prawie 2 godziny.

Niby tylko dzień różnicy i chyba 100 metrów wyżej, ale różnica widoczna od razu. Wszystkie drzewa wokoło były pięknie ośnieżone, co doskonale widać na zdjęciach.

Białe drzewa (107 kB)

Cały czas tego totalny spokój, zero wiatru, zero dźwięków, oraz śladów na śniegu. Nie muszę mówić że na szlaku nie spotkaliśmy nikogo. Bardzo bym się ździwił, jakby było inaczej.

Szlak dźwiękowej pustki (135 kB)

Idąc dalej zauważyliśmy tablice ostrzegawcze pobliskiej kopalni. Istnienie i rozwój tej kopalni zagrażało schronisku Andrzejówka, do której się kierowaliśmy.

Gęsty oszroniony las na zboczach Gór Kamiennych (156 kB)

Na powyższym zdjęciu widać jak szlak czasami był widoczny. Oznakowania również były czasem ciężko widoczne przez oszronione drzewa.

Schronisko Andrzejówka (112 kB)

Dotarliśmy do schroniska Andrzejówki, zjedliśmy i przeanalizowaliśmy możliwości powrotu. Zadecydowaliśmy że wrócimy prostym szlakiem rowerowym do Sokołowska i podjedziemy autobusem do Wałbrzycha, a tam dalej pociągiem do domu pociągiem.

Wnioski

Pomimo tego że wszystko się raczej udało, uważam że nie była to łatwa wycieczka. Zima w takich miejscach jest znacznie trudniejsza.