Z Chatki Górzystów do Jakuszyc

i najgorsze 2 kilometry spaceru przez las

Aleksander Kwiatkowski, 2013-02-08

Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry, Najlepsze
Miejscowości: Świeradów Zdrój, Szklarska Poręba
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Góry Izerskie

Wstęp

Początkowy plan to było jak najsensowniej wrócić z Chatki Górzystów na Główny Szlak Sudecki. Okazało się, że plany się rozbiegły z rzeczywistością.

Opis trasy

Szczegóły

Zaczęliśmy około godziny 8 wychodząc ze schroniska. Powinniśmy iść szlakiem żółtym w stronę czerwonego, ale nie zauważyliśmy szlaku, więc poszliśmy ostatecznie niebieskim. Tam jacyś ludzie kiedyś szli i były ślady, wiec pewnie warto nim iść.

Pierwszy widok po wyjściu z Chatki Górzystów (110 kB)

Okazało się, że to ludzie szli pewnie do schroniska Orle, co nie było nam po drodzę.

Ostatni widok na Chatkę Górzystów (74 kB)

Jak już idziemy niebieskim, to idźmy, a później jakoś dołączymy do czerwonego. Taki był aktualny plan.

Łatwo znaleźć miejsca bez śladów człowieka (112 kB)

Niestety te 2-3km szlaku obok Jagnięcego Potoku było przez las kompletnie nieprzetartym szlakiem.

Rzeka Izera (101 kB)

Co ciekawe, były tam malutkie szczeliny, ale wystarczające aby się w nie władować. Raz się przewróciłem i nie miałem dobrze zapiętego plecaka. Teraz wiem, że wstać z plecakiem nie jest łatwe, zwłaszcza jeżeli jest się w zapadającym śniegu.

Idąc przez izerski zimowy las (120 kB)

Te 2-3km tak nas zmęczyły, że nie chciało się już próbować wracać na Główny Szlak Sudecki.

Idąc przez izerski zimowy las (118 kB)

Wyszliśmy na trasy narciarstwa biegowego i grzecznie poboczem kierowaliśmy się do Jakuszyc. Tam zjedliśmy i poczekaliśmy na kolej do Szklarskiej Poręby. Skróciliśmy sobie drogę z 13km do około 6km. Cóż, zima.

Idąc przez izerski zimowy las (135 kB)

Z centrum Szklarskiej Poręby dotarliśmy do schroniska Kamieńczyk idąc głównie przez miasto. Jedynie ostatnie kilkaset metrów jest trochę stromę.

Dojechaliśmy pociągiem do Szklarskiej Poręby (126 kB)

Schronisko to jest z jednej strony blisko miasta, a z drugiej strony akceptują tam ludzi, którzy chcą spać tylko jedną noc. W mieście chyba nikt takich ludzi nie chce.

Wnioski

Zima nigdy nie jest pewna i nigdy niewiadomo ile czasu zajmie dany szlak. Standardowe mnożenie razy 2 nie zawsze działa. A jak nie działa, to może być źle. Czas przejścia to jedno, ale jak dane przejście męczy to drugie.

Wiele osób lubi koloryzować o przechodzeniu bardzo długich odległości w śniegu po kolana, ale ja uważam, że jest to tak męczące, że aż bezsensowne i niemożliwe.


Powiązane wpisy