Wschodnia część Gorców

Od Krościenka nad Dunajcem do Studzionek. Prawie połowa Głównego Szlaku Beskidzkiego w Gorcach.

Aleksander Kwiatkowski, 2013-05-03

Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry
Miejscowości: Szczawnica, Ochotnica Dolna
Województwa: Małopolskie
Krainy: Gorce

Wstęp

Poranek był ładny, ale było czuć wilgoś w powietrzu, a my chcieliśmy przejść prawie połowę Gorców idąc Głównym Szlakiem Beskidzkim. Nic złego nie może się wydarzyć.

Opis trasy

Szczegóły

Zaczęliśmy od zamówienia transportu z Jaworek do Krościenka nad Dunajcem i tam zgodnie z Głównym Szlakiem Beskidzkim rozpoczęła się dzisiejsza trasa.

Podczas podejścia na Lubań mijaliśmy kilka zabudowań (125 kB)

Poranek jak wspominałem był ładny i słoneczny, jednak wilgotny. Gdzieniegdzie było widać powoli znikające poranne mgły.

Szlak był miejcami mokry (175 kB)

Rozpoczęliśmy około 3-godzinne podejście z trochę ponad 400m n.p.m do 1211m n.p.m. - do Lubania. Strasznie rozgrzewające są takie podejścia. A przez początkową część mieliśmy całkiem dobre widoki.

Polany u podnóża Gorców (126 kB)

Gdy dotarliśmy na Lubań zaczęła się burza. Schroniliśmy się w drewnianym szałasie, pod którym ktoś już rozpalił ognisko. Burza z gradobiciem była krótka. Postanowiliśmy ruszać dalej jak się skończyła.

Widok na Tatry (48 kB)

Od tego momentu do końca dnia i przez następny dzień jestem słabo zadowolony z trasy, ale to nie jest wina samej trasy. Burza wracała, raz padało, raz nie padało. Cały czas szliśmy przez las, widoków za bardzo nie było. Tylko iść i nie myśleć.

Dotarliśmy do Studzionek, jest to przysiółek Ochotnicy Górnej. Mogę spokojnie polecić nocleg tam. Jest niedrogo, dobry klimat oraz jedzenie jest rewelacyjne.

Okolice Lubania po opadach gradu (147 kB)

Wieczorem poszwendaliśmy się jeszcze chwilę po okolicy, ale raczej nic istotnego nie widziałem. Dobrze oceniam tą wioskę.


Powiązane wpisy