W stronę Skoków, po razy 1-szy

odkrywanie trasy, na początku deszczowo, później już ładnie

Aleksander Kwiatkowski, 2013-08-04

Tagi: Strona główna, Rower, Dodać zdjęcia później
Miejscowości: Poznań, Czerwonak, Murowana Goślina, Rogoźno, Skoki
Województwa: Wielkopolskie

Wstęp

Jest to moja pierwsza dłuższa przejażdzka rowerem, który kupiłem kilka miesięcy temu. Trasa została zaproponowana mi na forum i chciałem ją tego dnia spróbować.

Opis trasy

Szczegóły

Z Radkiem spotkałem się w okolicy osiedla i wyruszyliśmy dalej w stronę Moraska, a następnie skróciliśmy sobię drogę na poligon przez nieistniejącą wieś Glinno.

Chwilę po tym dołączyliśmy do czerwonego szlaku rowerowego i już dalej nim spokojnie kierowaliśmy się w stronę Biedruska. Przejechaliśmy przez most na Warcie i w Promnicach skręliśmy w lewo, jadąc na północ.

Jechaliśmy jednocześnie niebieskim nadwarciańskim i czerwonym na północ przez nadwarciańskie wioski: Promnice, Złotoryjsko. Wjeżdzając do Mściszewa oddaliliśmy się od Warty.

Mściszewo jest wioską położoną w dolinie. Wyjeżdzając z niej, czekało nas chyba najmocniejszy podjazd na tej wycieczce.

Następnie kierowaliśmy sie w stronę Starczanowa. Wioska ta jest położona pośrodku terenów leśnych. A na zachód od niej jest rezerwat Śnieżycowy Jar.

Jechaliśmy dalej niebieskim szlakiem na północ w stronę Uchorowa. Niebieski szlak, nadwarciański również skręca lekko na zachód i kieruje się w stronę Obornik.

W Pacholewie skręliśmy w prawo na wschód. Teraz jechaliśmy w stronę Łoskonia Starego przez Nieszawkę.

Wjeżdzając do Łoskonia Starego po lewej stronie jest staw, który mnie zawsze ciekawił.

Na skrzyżowaniu dróg polnych skręcamy w lewo i jedziemy na północ. Mijamy Budziszewice oraz Budziszewko. To od tych wiosek ma swoją nazwę Jezioro Budziszewskie.

Wjeżdzamy na drogą już zdecydowanie polną i kierujemy się na północ w stronę Jeziora Budziszewskiego. Przejeżdzamy przez most i widziemy to jezioro po prawej stronie, a następnie dalej jedziemy przez las. Droga jest czysto terenowo-leśna i jak jest susza jest tam okrutnie.

W Grzybowie robimy przerwę, a po niej jedziemy przez Rościnno i wracamy pociągiem ze Skoków.

Informacje końcowe

Trasa ta, nie licząc pewnych rozbieżności, jest dla mnie wzorcowa. Jedzie się przez różne tereny i dlatego opis skopiuję do jednej z późniejszych przejażdzek. Rozszerzę go o opisy i filmy. Kolejne opisy będą już tylko odnosiły się do tego wpisu, oraz będę w nich umieszczał tylko nowe ciekawostki.