Przez Wielką Sowę do Kamionek

i prawie bez śniegu

Aleksander Kwiatkowski, 2014-01-04

Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry, Dodać zdjęcia później
Miejscowości: Głuszyca, Walim, Pieszyce
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Góry Sowie

Wstęp

Można powiedzieć, że jest to pierwszy dzień w Górach Sowich.

Szczegóły

Opis trasy

Dzień rozpoczeliśmy spokojnym podejściem na wschód przez las. Nie wiem, czy szliśmy szlakiem, czy była to zwykła droga gruntowa. Naszym celem było dojście do czerwonego szlaku, będącego Głównym Szlakiem Sudeckim, który krzyżował się przy Rozdrożu pod Moszną.

Entering Rzeczka village in Owl Mountains by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Dopiero od tego momentu rozpoczęły się najciekawsze widoki - wioski i pagórki w okolicy Rzeczki Górnej. Trudno mi wytłumaczyć teraz dlaczego, ale dla mnie teren jest tam bardzo ciekawy. Zwłaszcza Przełęcz Sokola. Jest to miejsce łączące góry - gdyż na południe jest lekki spad terenu, jak i doliny - gdyż jest to wioska ukryta w lekkiej dolinie.

Zaczęliśmy podejście z Przełęczy Sokolej w stronę Wielkiej Sowy. Tutaj również było ciekawie. Podejście było już nie takie lekkie. W okolicy schroniska Orzeł był dobry punkt widokowy.

Ślęża from Wielka Sowa by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Dalsze podejście to był głównie spacer w lesie. Pojawiło się trochę starego śniegu w okolicach Wielkiej Sowy. Weszliśmy na wieżę, w której był całkiem ładny widok na okolicę. Tam właśnie zrobiłem główne zdjęcie tego posta - widok na Śnieżkę. Odległość w linii prostej - około 53km.

Layers in Owl Mountains and Sudetes by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Zejście do Kamionek było już mniej interesujące jeżeli chodzi o widoki. Był to styczeń, więc zeszliśmy prawie przed zmrokiem. Po drodzę minęliśmy tylko dwa ciekawe miejsce:

  • pod górą Młyńsko w ciekawy sposób zalegały suche liście - można było się w nich zanurzyć prawie
  • Stara Jodła - miejsce znane, ale mnie tam nic nie poruszyło, jak mam być szczery

Old house in Kamionki by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Po rozpakowaniu się wyskoczyliśmy "na miasto". Każdemu polecam spróbować spokój, jaki jest po sezonie w sudeckich wioskach.


Powiązane wpisy