Powrót przez Przełęcz Jugowską do Schroniska Orzeł

depresyjne jesienne sudeckie wioski

Aleksander Kwiatkowski, 2014-01-05

Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry
Miejscowości: Pieszyce, Nowa Ruda, Walim
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Góry Sowie

Wstęp

W tym momencie zaczęliśmy powoli wracać do centrum Gór Sowich, aby później robiąc pętle wrócić do miejsca, w którym zostawiliśmy samochód.

Szczegóły

Opis trasy

Dzień rozpoczęliśmy wyruszając na południe z Kamionek. Początkowo szlak wyglądał jak spacer z lekkim podejściem po późno-jesiennym lesie. Szlak to taki odpowiednik "na skróty" do położonej obok drogi dla samochodów.

Okolica Przełęczy Jugowskiej (116 kB)

Gdy już byliśmy w pobliżu Przełęczy Jugowskiej zrobiło się znacznie bardziej mgliście. Zeszliśmy coś zjeść do schroniska Zygmuntówka.

Biedronka w styczniu (55 kB)

Po chwili ruszyliśmy dalej zielonym szlakiem w stronę Jugowa. Trochę przeszliśmy ulicą Fabryczną w kierunku Ludwikowic Kłodzkich, jednak skręciliśmy dość szybko na zachód. Teraz szliśmy czarnym szlakiem rowerowym.

Dom w Sowinie (149 kB)

Nie wiem czy była to najlepsza decyzja. Szlak rowerowy jest idealny do roweru, ubita droga, raczej sensownie płasko i tak przez las 2.5km. Trochę nudne to było.

W Sowinie ruszyliśmy na północ w kierunku Sokolca. Pamiętam że podejście było trochę nużące dla mnie. Po pewnym czasie dotarliśmy do schroniska Orzeł.

Niektóre budynki to prawdziwa ruina (129 kB)

Warunki subiektywnie bardzo dobre, jednak nie zrozumiałem jak to może być, że ludzie do późna latają po korytarzu i hałasują. W nocy spadł lekki śnieg, ale rano już go nie było.

Wnioski

Inne to ruina ale mniejsza (152 kB)

Czy te tereny są depresyjne? O tej porze roku mogą być. Góry Sowie są chyba terenem z którego najwięcej osób się wyniosło. Najwięcej widziałem opuszczonych domów.