Z Szamotuł do Trzcianki

zielonym szlakiem rowerowym

Aleksander Kwiatkowski, 2015-05-02

Tagi: Strona główna, Rower, Najlepsze, Dodać zdjęcia później
Miejscowości: Szamotuły, Czarnków, Trzcianka
Województwa: Wielkopolskie
Krainy: Pojezierze Poznańskie

Wstęp

W zamierzeniu miała to być pierwsza trasa, w której bym przejechał przez Puszczę Notecką i rozszerzył swoją "strefę eksploracji rowerowej" bardziej na północ.

Opis trasy

Szczegóły

Wyjeżdzając z Szamotuł trafiłem na bardzo ładne tereny wiejskie w okolicy Grabowca, niestety szybko one minęły i po chwili jechałem już asfaltem w stronę Piotrkówka.

Piotrkówko jest wsią znacznie większą niż Grabowiec. Prawdopodobnie dlatego ma swoją stronę na wikipedii. Przejazd przez nią widać tutaj. Patrząc na gęstość zabudowy jest to jednak spora wioska.

Na szlaku w obrębie Sycyna minąłem gospodarstwo agroturystyczne. Następnie krótka, mało ciekawa trasa przez las i wyjazd w Jaryszewie. Widać że to miejsce jest trochę daleko od cywilizacji. Z północy graniczy ona z rzeką Wartą.

Kolejna wioska, Brączewo, niewiele się różni od poprzedniej. Wyjeżdzając z niej jedzie się po moście, położonym nad nieistniejącą już linią kolejową Oborniki - Wronki, oraz widzi się fragment mostu łączącego ze Stobnicą.

Dalej jadąc do Obrzycka przez las mijałem coś co wyglądało na przystanek. Mógł to być przystanek nieistniejącej już kolei, chociaż w pobliżu żadnych innych zabudowań nie widziałem. Jeżdząc po Polsce gdzieniegdzie widać takie ciekawostki.

Z Obrzycka wyjechałem przez most w stronę Zielonejgóry (nie Zielonej Góry). Jest to wioska o dość gęstej zabudowie, po drugiej stronie Warty od Obrzycka. W poprzednim roku przejeżdzałem z Obornik do Wronek przez tą miejscowośc, tym razem skręciłem na północ kierując się przez Puszczę Notecką.

Puszcza Notecka z perspektywy przejazdu rowerem jest raczej nudna - asfalt i około 7km prosto przez lasy. Jak się jedzie to również nie słyszy się ptaków i ogólnie samej przyrody tylko słyszy się szum powietrza. Po wyjechaniu z puszczy przejechałem przez wieś Tarnówko. Ponownie, kolejna w miarę duża wieś po drodzę.

Wyjeżdzajac z Młynkowa do Jędrzejewa zaczęło trochę wiać. Ostudziło to moje myśli aby przedłużyć trasę dalej do Piły, a nawet zastanawiałęm się gdzie jest najbliższy dworzec kolejowy. Na szczęście było to tymczasowe. Przez cały czas jechałem wokół pól i raczej nie ma co więcej opisywać. Młynkowo to kolejna duża wioska. Chyba nawet jest tam szkoła. Filmik przedstawia trasę aż do wyjazdu z Młynkowa.

Na drodzę z Młynkowa w stronę Prusinowa zatrzymałem się, aby zrobić główne zdjęcie tego wpisu. W tym miejscu równiez widać ślady starej linii kolejowej. (filmik)

Z Prusinowa kierowałem się w stronę Czarnkowa. Początkowo wiejską drogą, później polną, a później przywitał mnie znak "Droga nieprzejezdna". Faktycznie samochód by tam miał spore problemy. Gdy udało mi się pokonać ten fragment wjechałem w rejon ogródków działkowych Czarnkowa. Na mapie UMP nazwane "Osiedle Zacisze". Podczas zjazdu miałem możliwość usunięcia brudu z opon, oczywiście część na siebie. Nie zatrzymywałem się w Czarnkowie, wolałem szybko przejechać i dojechać maksymalnie szybko do Trzcianki na dworzec.

Niestety musiałem trochę pojechać główną drogą wyjazdową z Czarnkowa, prawie aż do Kuźnicy Czarnkowskiej, gdzie zjechałem na szlak rowerowy w teren. Kierowałem się na północ przez Radolinek. Bardzo mała wioska, ale ciekawie położona. Po prawej płaska dolina Noteci, a po lewej od drogi 10 metrów terenu wyżej. (filmik) I tak cały czas jadąc na północ przez Radolin, gdzie dalej zgodnie z zielonym szlakiem kierowałem się w stronę Trzcianki.

Na północ od Radolina nierówności terenu są jeszcze bardziej widoczne, gdyż nie ma tam tyle lasów.

Dojechałem na dworzec w Trzciance. Miałem godzinę do odjazdu pociagu i w sumie nie chciało mi się jechać dalej. Pogoda robiła się powoli bardziej szara. Może nie wiało mocno, ale to był też kolejny czynnik, który mnie przekonał, aby zakończyć trasę w Trzciance. Powróciłem do Poznania pociągiem z przesiadką w Krzyżu Wielkopolskim.


Powiązane wpisy