Z Rębusza do Cieszyno

długa samotna jazda w kierunku Drawskiego Parku Krajobrazowego

Aleksander Kwiatkowski, 2015-08-22

Tagi: Strona główna, Rower, Z sakwami, Najlepsze
Miejscowości: Bierzwnik, Choszczno, Drawno, Kalisz Pomorski, Drawsko Pomorskie, Mirosławiec, Złocieniec, Ostrowice
Województwa: Zachodnio-pomorskie
Krainy: Drawski Park Krajobrazy

Wstęp

Chciałem spróbować przejechać dłuższy dystans samemu z sakwami. Miało to być etapem zrozumienia własnego "że się da", jak również, że da się samemu zrobić również dłuższe trasy.

Początkowo planowałem jechać do Kołobrzegu, jednak wracanie 5h pociągiem mi się nie uśmiechało, a tereny Drawskiego Parku Krajobrazowego były warte do zobaczenia samemu.

Opis trasy

Szczegóły

Pakowałem się dzień wcześniej. Ustawiłem budzik na 4:45 i poszedłem spać trochę po 22. Rano dokończyłem pakowanie, zrobiłem kanapki i ruszyłem na dworzeć, na pociag o 6:14. Zauważyłem w nim, że coraz więcej ludzi jeździ pociągiem z rowerem w stronę Świnoujścia.

Chyba dokładnie o 8:00 wysiadłem z pociągu i zaczęła się moja trasa we wsi Rębusz. Sam nie zauważyłem, w którym miejscu już się ta wioska skończyła.

Po drodze minąłem jezioro Kosino i dojechałem do wsi Pławno. Co ciekawe, tam chyba każda wioska ma swoją kolonię. Co chwilę widziałem znak dojazdu do jakieś kolonii.

Złote pola o poranku (101 kB)

Wyjeżdzając z Pławna zauważyłem pierwsze oznaki tego, że teren nie będzie absolutnie płaski. Z jednej strony to była to dobra informacja, z drugiej strony nigdy nie jeździłem z sakwami po pagórkach.

Kościół w Brzezinach (124 kB)

Przejechałem przez Zieleniewo w kierunku Brzezin. Trochę jechałem przez las, więc była przerwa od widoków. Na pocieszenie w lesie jest trochę lepsze powietrze.

Wjazd do lasu za Zieleniewem (125 kB)

Następnie skierowałem się drogą polną w kierunku Drawna. Po drodzę minąłem szyny niedziałającej już linii kolejowej. Jakoś ostatnio jest modna zamiana mało popularnych linii kolejowych na szlaki rowerowe i tutaj również w planach jest zrobienie szlaku rowerowego. Według mnie jest to i dobre i złe.

Przejechałem przez Drawno i kierowałem się w stronę Kalisza Pomorskiego przez Dębsko. Przed Dębskiem miałem okazję zobaczyć bardzo ładne polany, lekko pofałdowane. Na początku wsi gęsi wskoczyły na drogę jak przejeżdzałem. Chyba musi tam być naprawdę mały ruch.

Centrum wsi Dębsko (155 kB)

Chciałem jakoś inaczej dostać się do Kalisza Pomorskiego niż główną drogą. Wyjechałem drogą polną, która przez kilkadziesiąt metrów była idealnym szlakiem dla mnie. Wokół pola, dobrze ubita, jednak później pojawiło się więcej piasku. Dojechałem ostatecznie przez las i tym razem przejechałem przez tory, które są jeszcze używane. Przejeżdza tam szynobus z Piły do Szczecina.

Zielony szlak rowerowy obok miejscowości Giżyno (129 kB)

Z Kalisza Pomorskiego wyruszyłem w kierunku Wierzchowa Pomorskiego. Przez ten dłuższy czas niewiele rzeczy się odznaczało, jednak tereny były według mnie ładne. Jednym z ciekawszych fragmentów to wyraźne zafałdowanie terenu między Pepłówkiem a Starą Studnicą. Widać to pod koniec filmiku.

Stara Sienica (117 kB)

Drugim to solidny zjazd za Starą Studnicą w stronę doliny rzeki Studzienica przedstawiony na filmiku poniżej.

Następnie przejechałem przez Osiek Drawski, w którym zdziwiło mnie to, że fragment drogi w centrum jest brukowany. Zrobiłem sobie kilkunastuminutową przerwę we wiacie przystanku autobusowego na wzgórzu obok wsi. Trochę pagórków po drodzę i wjechałem do Złocieńca.

Stary skle w Cieszyno (135 kB)

Kierowałem się do miejscowości Cieszyno. Zdziwiłem się, że jezioro jest tak blisko, i że jest całkiem solidna plaża tam. Zostawiłem sakwy i pojechałem pokręcić się po okolicy. Miałem 88km na liczniku i chciałem pobić mój dotychczasowy rekord - 95km.

Pojechałem jakimś szlakiem rowerowym obok jeziora Siecino. Okazało się, że są to moje ulubione tereny, tylko przydałyby się większe pagórki. Jechałem bez sakw, więc było fajniej i dynamiczniej. Dojechałem przez Chlebowo do Stare Worowo, gdzie był otwarty sklep. Drugi najbliższy jest w Cieszyno. Następnie wróciłem szlakiem rowerowym utworzonym po rozebraniu torów.

Szlak rowerowy na wschód od jeziora Siecino (128 kB)

Dzień zakończyłem mając 103km, nie licząc 8km dojazdu do PKP w Poznaniu. Całkiem dobrze jak na sakwy i małe pagórki.

Jeziora Siecino (60 kB)

Ostatnią godzinę dnia spędziłem leżąc na plaży i czekając na zachód słońca. Gdybym miał statyw mógłbym lepsze zdjęcia zrobić.

Zachód Słońca nad Jeziorem Siecino (66 kB)

Powiązane wpisy