Beskid Niski rowerem po raz pierwszy

na południe od Krempnej, tam gdzie nie powinno nas być

Aleksander Kwiatkowski, 2016-05-26

Tagi: Strona główna, Rower, Góry, Dodać zdjęcia później
Miejscowości: Krempna
Województwa: Podkarpackie
Krainy: Beskid Niski

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Pierwszy raz w Beskidzie Niskim byłem w 2012 roku. Trochę czasu od tego momentu minęło. W międzyczasie planowałem dłuższą wycieczkę z sakwami po tym paśmie. Niestety się nie udało.

Road to Krempna by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Planowaliśmy w okolice Bożego Ciała wyruszyć na pętle wokół Tatr, jednak niepewna pogoda sprawiła, że udało mi się przekonać aby odwiedzić najdziksze górskie pasmo Polski.

Opis trasy

Szczegóły

Do Krempnej dotarliśmy około 14-tej. Wszyscy byli zmęczeni, tylko ja nabrałem sił widząc jakie ładne tereny tutaj są. Postanowiłem że przejadę się po okolicy i zobaczę co jest tutaj ciekawego.

Wyruszyłem na wschód i zjechałem do głównego skrzyżowania w Krempnej. Był to całkiem fajny zjazd. Nie znając drogi i znaków zjechałem dość spokojnie i kierowałem się dalej na wschód.

Niecały kilometr dalej przejechałem przez Wisłokę. Jechałem spokojnie, a rzeka w tym miejscu jest raczej szeroka. Udało mi się przejechać, jednak buty miałem solidnie przemoczone (co nie jest jakimś wielkim wyczynem). Było ciepło, więc to mi nie przeszkadzało.

Jechałem dalej lekkim podjazdem. Mijałem łąki po drodzę, później jakieś zabudowania. Było to raczej kilka domów, ktore na mapach nazywane jest Hutą Krempską.

Za połową pętli czekał mnie bardzo przyjemny zjazd, którym dotarłem do południowej części Krempnej i wróciłem do bazy.

Po powrocie musiałem jeszcze przeczekać około pół godziny zanim wszyscy byli gotowi do drogi.

Wyruszyliśmy podobnie, tym razem jednak zjechałem szybciej wiedząc, że mam pierwszeństwo. Podjechaliśmy pod Wisłokę, gdyż chciałem pokazać reszcie przejazd przez rzekę. Dopiero w tym momencie zauważyłem most wiszący obok, którym mógłbym przeprowadzić rower.

Krzychu miał jedną przygodę z rzeką, a Ewa miała aż dwie. Szczegółów tutaj nie będę opisywał.

Jechaliśmy dalej na wschód w stronę Polan mijając chyba dwa drewniane mosty i beskidzkie polany, wioski i kościoły. Minęliśmy również krowy i owce.

Dojechaliśmy do schroniska Hajstra. Problematyczne było dostanie się za dolinę Ciechanii, gdyż jest to teren parku i jest zakaz wchodzenia tam.

Kolejnym etapem był zjazd od wsi Żydowskie do Ożennej. Bardzo mi się podobała droga, z której widać dolinię Ciechanii. Większość zjazdu było przez las. Niestety podczas ostatniej części zjazdu kropla błota spadła na kamerkę, co jest widoczne cały czas na filmie.

Zrobiliśmy przerwę przy sklepie. Widzieliśmy w pewnym momencie jak drogą prowadzone jest małe stado krów. Zaczęliśmy wracać przez Grab i Rozstajne. Miałem wrażenie, że był to lekki zjazd gdyż łatwo było osiągać prędkość 30km/h.

Co chwilę przy drodzę widzieliśmy tabliczki "Zwolnij, Ryś", czasem to byl niedźwiedź albo wilk.


Powiązane wpisy