Rowerem po centrum Wrocławia

ładna pogoda, ładne miasto, walka z czasem

Aleksander Kwiatkowski, 2016-08-25

Tagi: Strona główna, Rower, Z sakwami
Miejscowości: Wrocław
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Chciałem zrobić małą przerwę z jeżdzeniem rowerem aby psychicznie odpocząć od ostatniej wycieczki. "Niestety" zapowiadana była bardzo dobra pogoda na końcówkę wakacji i Michał mnie przekonywał aby gdzieś pojechać z noclegiem.

Trasę określaliśmy dzień wcześniej, a nocleg załatwiłem po 20-tej tego samego dnia.

Opis trasy

Szczegóły

Pociąg z Poznania mieliśmy o 6:24 do Wrocławia. Ja na stację wjechałem chwilę po 6-tej, kupiłem bilety i dotarłem na peron. W wyniku ciągłych ostatnio remontów sposoby dostania sie na perony bywają zmienne i z tego powodu Michał miał problem aby dostać się na właściwy peron - 4a.

Widok na katedre we Wrocławiu (80 kB)

Gdy czas odjazdu zbliżał się postanowiłem wyjśc z pociągu, aby przypadkiem samemu nie odjechać. To był dobry pomysł gdyż Michał dotarł 3 minuty po odjeździe pociągu. Powodem spóźnienia była otrzymana zła informacja od pracownika PKP (PKP chyba już nie ma, więc pracownika któreś ze spółek związanych z koleją) jak dojść na peron 4a.

Katedra we Wrocławiu (166 kB)

Na szczęście następny pociąg mieliśmy za trochę ponad godzinę i czas dojazdu do Strzelina opóźniał się "tylko" o trochę ponad półtorej godziny.

Będąc we Wrocławiu mieliśmy około półtora godziny do odjazdu pociągu do Strzelina. Ciekawostką jest remont torów kolejowych do Kłodzka przez co nie mogliśmy jechać dalej. Ja chciałem rozpocząć od stacji w Henrykowie gdyż na majówce tam skończyliśmy trasę. Lubię łączyć wszystkie trasy, chociaż jeszcze bardzo dużo jest do zrobienia.

Michał zaproponował abyśmy pojeździli po centrum Wrocławia. Ja osobiście nigdy nie byłem dalej niż okolica dworca dlatego uznałęm, że to może być dobrym pomysłem.

Okolicę katedtry (79 kB)

Przejechaliśmy przez:

Ogólnie wszystko mi się podobało, chociaż nie jestem wielkim fanem zwiedzania i określania że duże miasto jest ładne. One mają być praktyczne.

W tym momencie bardzo szybko musieliśmy wracać na dworzec. Udało nam się dostać 3 minuty przed odjazdem. Od tego momentu wiedziałem, że będę musiał wprowadzić moje bardziej realistyczne zasady zarządzania czasem.


Powiązane wpisy