Opuszczając jesienne Rudawy Janowickie

czyli spacerek z Wojanowa do Trzcińska

Aleksander Kwiatkowski, 2016-10-26

Tagi: Strona główna, Pieszo, Zdjęcia
Miejscowości: Mysłakowice, Janowice Wielkie
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Rudawy Janowickie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Poprzednie dwa dni mnie trochę zmęczyły. Zwłaszcza dzień wczorajszy, w którym zrobiłem bardzo dużo jesienno-mglistych zdjęć.

Między Bobrowem a Trzcińskiem (121 kB)

Dopiero jak wrócę do domu i je przerobię będę mógł coś o nich powiedzieć. Niestety ekran mojego przenośnego 12" della ma słabe odwzorowanie kolorów dlatego zdjęcia oglądałem tylko pobieżnie.

Szczegóły

Trzy dni wcześniej wedłu prognozy pogody tego dnia powinno obudzić mnie słońce. Niestety z dnia na dzień pogoda była aktualizowana i o słońcu mogłem zapomnieć. Z tego powodu nie spieszyłem się aby wstawać rano na wschód słońca.

Rzeka Bóbr (146 kB)

Wyruszyłem chwilę po 9-tej i spacerkiem ruszyłem przez leniwe sudeckie wioski - chociaż przeszedłem tylko przez Wojanów, Bobrów i Trzcińsko.

Jesienna droga do Trzcińska (169 kB)

Po drodzę zrobiłem kilka zdjęć, które postaram się tutaj wrzucić i zaktualizować opis tego dnia.

Wnioski

  • Pogoda jest zmienna i nieprzewidywalna, czasem nawet złośliwa. Gdybym koniecznie celował na dobrą pogodę teraz, to wyruszałbym z dnia na dzień.

  • Teoretycznie dałoby się przejechać 5h pociągiem, przejść 1.5h pieszo i wejść na wschód słońca (lub zachód) i wrócić, ale pogoda musiałaby być idealna aby mi się coś takiego chciało robić.

  • Po deszczu bardzo często pojawiają się mgły, ale dopiero na odpowiedniej wysokości. Zalecane jest być na 500-600m n.p.m.

    Ostatni rzut oka na Rudawy Janowickie ze stacji kolejowej w Trzcińsku (113 kB)

Powiązane wpisy