Pociągiem przez Pałuki

jadąc nieużywaną linią kolejową 356 i 281

Aleksander Kwiatkowski, 2017-04-11

Tagi: Kolejowe, Strona główna
Miejscowości: Bydgoszcz, Białe Błota, Szubin, Sicienko, Naklo nad Notecią, Kcynia, Wapno, Damasławek, Janowiec Wielkopolski, Mieleszyn, Gniezno, Czerniejewo, Września
Województwa: Kujawsko-pomorskie, Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Na początku 2017 roku co jakiś czas sprawdzałem czy jest nowy rozkład jazdy Turkol.pl. Pierwsze przejazdy które mnie najbardziej zaciekawiły to była seria pociągów Pomorze.

Nie miałem czasu skorzystać ze wszystkich, jak to zawsze w życiu bywa, ale najbardziej mnie zaciekawił pociąg Pałuki/Skansen. Miał on przejechać przez miejscowości między Bydgoszczą a Gnieznem.

Szczegóły

Z małymi przygodami dojechałem po 10-tej do Bydgoszczy i mając trochę czasu poszukałem czegoś do zjedzenia na ulicy Dworcowej. Znalazłem bar mleczny. One w praktyce wcale nie są takie tanie, chyba że się wybiera tylko zupę.

Parowóz wjeżdzający do Bydgoszczy (150 kB)

Około 11:40 przyjechał pociąg parowy, którym ruszyłem w stronę Szubina.

Przejechał on przez okolicę stacji Bydgoszcz Błonie za którą odbił na zachód. Jechaliśmy głównie przez lasy.

Bardzo dużo ludzi czatowało z aparatami na nas na trasie. Niektórzy naprawdę wybierali trudno dostępne miejsca, ale większość ustawiała się w okolicy przejazdów albo przystanków.

Stacja w Rynarzewie (125 kB)

Przejechaliśmy przez most nad Notecią, a właściwie jej górnym kanałem. Właściwą Noteć mineliśmy później.

Pierwszy przystanek był w Rynarzewie. Podobało mi się, że nie jest on nowy (co jest oczywiste, skoro nic nie jeździ tam to chyba nikt nie będzie go remontował), ale nie jest w ruinie. Jest, można powiedzieć, pasujący do otoczenia.

Kwitnące drzewko obok dodawało mu uroku.

Szubin, niedaleko rynku (88 kB)

Nie padał deszcz ale pogoda według mnie nie dopisywała. Było pochmurno oraz wiał dość mocny wiatr.

Przed Szubinem teren zrobił się bardziej pofalowany. Niedaleko Kołaczkowa pociąg jechał na wysokości 90m n.p.m., a przed nami była Dziewicza Góra, która ma wysokość 125m n.p.m.

W Szubinie skoczyliśmy na chwilę do centrum po jedzenie. Niedaleko na rynku była wystawa na temat Powstania Wielkopolskiego.

Dowiedzieliśmy się gdzie jest muzem. Udaliśmy się tam zabierając zestaw darmowych ulotek o tej okolicy.

Noteć (97 kB)

Sama miejscowość Szubin sprawiała wrażenie trochę śpiącej pomimo tego, że był to wtorek.

Powrót do Bydgoszczy był bez niespodzianek. Pojawiało się trochę więcej Słońca i pola w okolicy Noteci i Rynarzewa stawały się ładniejsze przy tym świetle.

Po powrocie do Bydgoszczy była pora na wymianę pasażerów. Następnie ruszyliśmy na zachód po linii kolejowej w kierunku do Piły.

Za Osową Górą teren stał się ciekawszy. Po lewej widzieliśmy dolinę Noteci, a po prawej podwyższenie.

Gdy dojeżdzaliśmy do Ślesina widziałem spory zbiornik wodny - Staw Kardynalski, a obok niego zielony szlak rowerowy.

Widok na Staw Kardynalski (88 kB)

Na półnc od Nakla nad Notecią jest trasa kolejowa w stronę Więcborka. Zaciekawiło mnie i kiedyś bym chętnie przejechał rowerem przez wioski obok niej. Możnaby tam dojechać aż do Tucholi.

Gdy dojechaliśmy do Nakła nad Notecią do pociągu dołączył lokalny zespół pieśni Pałuki z Kcyni.

Nie zauważyłem kiedy minęliśmy Noteć i kierowaliśmy się na południe.

Niedaleko wsi Paterek widziałem zakład remontu pojazdów szynowych, którego lata świetności już zdecydowanie minęły.

Tory z Kcynii w kierunku północnym (107 kB)

Chwilę później wjechaliśmy w las. Patrząc teraz na mapę zaciekawiło mnie wzniesienie niedaleko Dębogóry. Kolejny argument aby przejechać te tereny rowerem.

W Kcyni zrobiliśmy dłuższą przerwę na wodowanie i występ artystyczny (który mnie osobiście mało interesował). Samo wodowanie też mnie jakoś nie interesowało szczerze mówiąc. Natomiast ilość osób które nas odwiedziły mnie zaskoczyła.

Jednym z podróżnych był burmistrz Kcyni, który dąży do rewitalizacji linii kolejowej 356. Jak do tej pory województwo wielkopolskie w 2011-2013 roku wykonało remont linii z Poznania do Wągrowca zwiększając maksymalną prędkość z 60km/h do 120km/h. Trasa Wągrowiec-Gołańcz nie została jeszcze wyremontowana do poziomu 120km/h. Natomiast województwo kujawsko-pomorskie niechętnie myśli o planie (nawet podstawowym) wyremontowania fragmentu z Gołańczy przez Kcynię i Szubin.

Okolice wsi Rusiec (71 kB)

Jednym z elementów misji Turkolu jest wpływanie w stronę reaktywacji połączeń kolejowych i tutaj również dało się to odczuć, że dzisiejszy przejazd ma być kolejnym impulsem do władz.

Ruszyliśmy dalej na południe w stronę Gniezna. Przejechaliśmy przez Wapno a następnie Damasławek.

Przed wjazdem do Wapna (98 kB)

W Damasławku zrobiliśmy przerwę i zrobiłem kilka zdjęć klimatycznego dworca. Wyjeżdzając widziałem miejsce od którego zostały rozebrane tory do Wągrowca.

Na personie w Damasławku (145 kB)

Prawie cały czas stałem przy oknie skierowany na zachód i obserwowałem zielone pola. Zachodzące powoli Słońce dodawało barw. Bardzo chętnie bym pojeździł po tych terenach tego dnia, ale po otwarciu okna pociągu czułem jaki jest wiatr i szybko mi mijała ta chęć.

Chwila wiosny niedaleko Komasina (113 kB)

Za Janowcem Wielkopolskim jeszcze chwilę obserwowałem widoki przez okno. Były one ładne, jednak bardzo podobne do siebie i nie wiem czy coś specjalnie przykuło moją uwagę.

Dojeżdzając do Gniezna pojawiały się standardowe podmiejskie widoki. To akurat mnie najmniej interesuje, a nawet nudzi, dlatego przestałem zwracać co się dzieje i usiadłem przy laptopie.

Okolice Laskowa (93 kB)

Nie wiem czemu, ale myślałem że będziemy jechać normalnie przez Pobiedziska. Nie patrzyłem nawet jak pociąg ruszył. Dopiero gdy patrząc przez okno nie poznawałem okolicy zobaczyłem na GPS i wtedy rozumiałem, że jedziemy na południe do Wrześni. Myśląc o tym ucieszyłem się, gdyż zobaczę jeszcze więcej nowych terenów.

Trasa Gniezno-Września-Jarocin ma zostać oddana do użytku pociągu regionalnego pod koniec roku 2017.

Najciekawsze tereny były na wysokości Gębarzewa gdyż wtedy przejeżdzaliśmy przez wioski położone w pobliżu lasu.

Gdy dojeżdzaliśmy do Wrześni przestałem obserwować i zacząłem przerabiać wykonane dzisiaj zdjęcia.

Był to najciekawszy przejazd TurKola na którym byłem.


Powiązane wpisy