Deszcz w Wysowie

czyli dlaczego czasem mniejszym złem jest zmoknąć niż się nudzić

Aleksander Kwiatkowski, 2017-07-25

Tagi: Rower, Góry, Strona główna
Miejscowości: Uście Gorlickie
Województwa: Małopolskie
Krainy: Beskid Niski

Wstęp

Pogoda się popsuła podczas drugiego dnia wyjazdu w Beskid Niski. Nie przeszkodziło to nam w wyjściu i przejechaniu chociaż krótkiej trasy.

Opis trasy

Szczegóły

Rano podjechaliśmy do Wysowej Zdrój zobaczyć park zdrojowy. Przed powrotem udaliśmy się do restauracji Gościnna Chata. Jest w niej do wyboru wiele regionalnych dań i w przypadku większości z nich trzeba zapytać się kelnera co to właściwie jest. Osobiście polecam to miejsce.

Droga w stronę Hańczowej (77 kB)

Po powrocie deszcz przestawał padać tylko chwilami. Nudziło się nam i ruszyliśmy aby chociaż na chwilę się przejechać i coś nowego zobaczyć.

Jadąc po kałużach na drodze asfaltowej już trochę żałowałem tej decyzji. Woda z kół roweru uderzała w plecy i nogi.

Postanowiliśmy zrobić dokładnie identyczną trasę jak ostatniego dnia wyjazdu w 2012 roku.

Deszczowy Beskid Niski w okolicy Hańczowej (48 kB)

Podjechaliśmy na północ do centrum Hańczowej i skręciliśmy szlakiem w lewo. Teraz zamiast drogi szutrowej z białych kamienii jest tu droga asfaltowa.

Podmokłe tereny niedaleko Ropek (102 kB)

Później jechaliśmy mokrą drogą gruntową. Ignorowałem latające błoto wyrzucane przez koła roweru. Może któreś ze zdjęć albo filmik przedstawi to co widzieliśmy. Ja sam niewiele napiszę. Z powodu pogody niewiele zapamiętałem, a że już raz tutaj byłem dlatego nie chce mi się powtarzać.

Rozdroże niedaleko Huty Wysowskiej (144 kB)

Gdy dojechaliśmy do polany w Hucie Wysowskiej założyłem kamerkę aby chociaż nagrać zjazd do Wysowej.

W pewnym momencie zauważyłem, że dzięki prędkości zjazdu, woda sama spływa z obudowy kamerki i nie musiałem się martwić z jej wycieraniem.

Najwyższy punkt przed zjazdem do Wysowej (85 kB)

Podczas zjazdu musiałem uważać na mokrą ziemię leżącą na asfalcie i nie zawsze byłem pewien bezpieczeństwa zakrętów.

Do bazy wróciliśmy mokrzy nie wiedząc jak będziemy mogli wysuszyć swoje ubrania, a następnego dnia czekała na nas zmiana bazy.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2017-11-11, czyli 109 dni później.