Deszcz w Wysowie

Aleksander Kwiatkowski, 2017-07-25
Nie przestrasz się, proszę! Wpis nie został jeszcze dokończony.

Procedura tworzenia wpisów wygląda następująco:

  1. Bycie w terenie - czyli aktywność która zostanie opisana,
  2. Utworzenie pustego wpisu - zdjęcie, trasa, informacje o kilometrach, gminach, ...
  3. Notatki - strzępki ulotnych informacji w formie listy
  4. Tekst wstępny
  5. Poprawki w tekście
  6. Media - głównie zdjęcia, czasem filmik

Widzisz to, ponieważ niestety jeszcze nie miałem czasu aby napisać i poprawić tekst wpisu. Będę to robił stopniowo gdy pogoda nie będzie sprzyjać wyjazdom. Tymczasem zapraszam na ukończone wpisy na stronie głównej lub na liście wpisów.

Tagi: Rower, Niedokończone
Miejscowości: Uście Gorlickie
Województwa: Małopolskie
Krainy: Beskid Niski

Wstęp

Pogoda się popsuła podczas drugiego dnia wyjazdu w [Beskid Niski][wiki-beskid-niski] jednak nie przeszkodziło to nam w zrobieniu chociaż krótkiej trasy.

Opis trasy

Szczegóły

Rano podjechaliśmy do [Wysowej Zdrój][wiki-wysowa] zobaczyć park zdrojowy. Przed powrotem udaliśmy się do restauracji Gościnna Chata. Jest w niej do wyboru wiele regionalnych dań i większość z nich trzeba zapytać się co to jest. Osobiście polecam to miejsce.

Po powrocie deszcz przestawał padać tylko chwilami. Nudziło się nam i ruszyliśmy chociaż na chwilę się przejechać.

Jadąc po kałużach już trochę żałowałem tej decyzji. Woda z kół uderzała w plecy i nogi.

Postanowiliśmy zrobić dokładnie identyczną trasę jak ostatniego dnia wyjazdu w roku 2012.

Podjechaliśmy na północ do centrum [Hańczowej][wiki-hanczowa] i skręciliśmy szlakiem w lewo. Teraz zamiast drogi szutrowej z białych kamienii jest tu droga asfaltowa.

Asfalt się skończył i jechaliśmy mokrą drogą gruntową. Ignorowałem latające błoto. Może któreś ze zdjęć przedstawi te tereny. Ja sam niewiele napiszę z powodu pogody niewiele zapamiętałem a już raz tutaj byłem dlatego nie chce mi się powtarzać.

Gdy dojechaliśmy do polany w [Hucie Wysowskiej][wiki-huta-wysowska] założyłem kamerkę aby chociaż nagrać zjazdy.

W pewnym momencie zauważyłem, że dzięki prędkości zjazdu woda sama spływa z obudowy kamerki i nie musiałem się martwić z jej wycieraniem.

Podczas zjazdu musiałem uważać na mokrą ziemię leżącą na asfalcie i nie zawsze byłem pewien zakrętów.

Do bazy wróciliśmy mokrzy nie wiedząc jak będziemy mogli wysuszyć swoje ubranie a następnego dnia czekała na nas zmiana bazy.


Powiązane wpisy