Okolice wschodniej części Puszczy Noteckiej

prawdopodobnie zakończenie sezonu rowerowego w 2017 roku

Aleksander Kwiatkowski, 2017-10-01

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Oborniki, Ryczywól, Budzyń
Województwa: Wielkopolskie

Wstęp

Wrześniowa pogoda nie sprzyjała jeżdzeniu rowerem. Pod koniec września pojawiło się kilka dobrych dni, które chciałem wykorzystać. Jak na złość nie miałem wtedy czasu. Dopiero tego dnia zarezerwowałem czas na jeżdzenie, jednak przeziębienie zmusiło mnie aby ograniczyć tą trasę.

Opis trasy

Szczegóły

Wstałem po 9-tej i patrząc na termometr zrozumiałem, że bezsensowne jest wyruszać szybko, było wtedy około 10 stopni celsjusza.

Sprawdziłem pociągi i na szybko wygenerowałem trasę. Mieliśmy ruszyć pociagiem o 12:30 w kierunku Obornik.

Stawy niedaleko Objezierza (83 kB)

O godzinie 13-tej wysiedliśmy w Wargowie - stacji gdzie skończyłem poprzednią trasę rowerową.

Przez Kowalewko dojechaliśmy do Objezierza, do którego ostatnio nie udało mi się dojechać.

Podobała mi się droga między Kowalewkiem a Zielątkowem chociaż lepiej jechać tam rowerem MTB niż szosowym.

Zjechaliśmy pod stawy niedaleko Objezierza. Z tego miejsca, zakryte przez drzewa, nie wyglądają już tak ciekawie. Nie było dobrego dojścia.

Musieliśmy się cofnąć aby dojechać do Obornik, przed którymi był całkiem mocny zjazd. Skoro musiałem hamować oznacza to stosunkowo mocny zjazd jak na okolice Poznania.

Rzeka Flinta niedaleko Ryczywołu (121 kB)

Z Obornik musieliśmy jechać drogą 178 na północ przez Dąbrówkę Leśną a dalej przez 5km prostą drogą przez Puszczę Notecką. Jest to zdecydowanie mniej niż 20km, które kiedyś musiałem przejechać.

Musiałem dokupić więcej jedzenia przez rozpoczynające się przeziębienie. Mocno to wpływało na moją ocenę trasy i ilość rzeczy, jakie zapamiętywałem tego dnia.

Gdy dojechaliśmy do Ludomów skręciliśmy na północ jadąc już spokojniejszą drogą. Kierowaliśmy się do Ryczywołu. Miejscowości przez którą przejeżdzałem jadąc pociągiem do Czarnkowa.

Okolice Sokołowa Budzyńskiego (180 kB)

Wolałem skręcić w stronę Zawad aby zbliżyć się do torów kolejowych. Nie czułem się najlepiej tego dnia.

Według mapy UMP powinniśmy mieć dobrą, spokojną drogę asfaltową. W praktyce przez dłuższy czas była to ubita droga gruntowa. Może w niedalekiej przyszłości ma ona być asfaltowana.

Wjeżdzając do Sokołowa Budzyńskiego (136 kB)

Zrobiłem kilka zdjęć "aby jakieś były". Cała trasę przejechaliśmy sprawnie i w miarę szybko.

W Sokołowie Budzyńskim w sklepie dokupiłem jedzenie. Jest to całkiem klimatyczna wieś ze stawem w środku.

Staw w Sokołowie Budzyńskim (140 kB)

Pojechaliśmy od razu na stację kolejowa, aby wiedzieć i mieć pewność gdzie ona jest. Nie chciałem ryzykować nie zdążeniem na pociąg. Sama stacja mi się podobała. Wysiadając tutaj lepiej mieć rower MTB, gdyż jest tylko jeden dojazd drogą asfaltową (nie liczę drogi 11-tki).

Dotarliśmy na stację około 30 minut przed odjazdem. Postanowiliśmy z nudów pojechać chwilę na wschód do Popielna. Tam zrobiłem ostatnie zdjęcia tego dnia.

Okolice Popielna (91 kB)