Jesienny poranek na Sokoliku

czyli pobudka o 4:45 i godzinny spacer w ciemności na spotkanie z mgłą

Aleksander Kwiatkowski, 2017-10-19

Tagi: Pieszo, Zdjęcia, Strona główna
Miejscowości: Janowice Wielkie, Mysłakowice
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Rudawy Janowickie

Wstęp

Dzień wcześniej wolałem się wyspać zamiast wstawać rano i iść na Sokolik dlatego dzisiaj już nie miałem wytłumaczenia i musiałem tam się udać.

Opis trasy

Szczegóły

Poszedłem spać po północy gdyż musiałem jeszcze zrobić coś do pracy. Ustawiłem budzik na 4:40. Spałem trochę ponad 4 godziny.

Wyruszyłem chwilę po godzinie 5-tej na dworzec. Zobaczyłem dość gęstą mgłę która mnie troche zaniepokoiła. Około 5:20 ruszył pociąg do Trzcińska. Jechałem nim tylko 7 minut.

Wysiadając z pociągu "uderzyła" mnie ciemność. Nie było to niczym dziwnym ale dawno nie szedłem na wschód Słońca i czułem się trochę nieswojo. Światła czołówki odbijały się od mgły. Powoli ruszyłem przez wioskę w której świeciło kilka lamp sodowych.

Czułem że jestem jedyną osobą, która tutaj nie śpi. Zastanawiałem się dlaczego tutaj idę, mogłem przecież spać. Tylko jakbym spał to nie byłoby zdjęć. Zdjęć które raczej będą ciekawe.

Przeszedłem przez most i szukałem niebieskiego szlaku pieszego. Z pomocą komórki i map UMP udało mi się dostać na ten szlak. Chociaż i tak się pomyliłem i doszedłem do niego inną odnogą.

W pewnym momencie patrzę w górę na niebo i widzę gwiazdy. Myślę, że to dobry znak, że niebo będzie przejrzyste. Później znowu pojawia się mgła, czyli niewiadomo do końca jakie warunki będą tam na górze.

Po pewnym czasie doszedłem do czerwonego szlaku i tam już zaczęło się normalne podejście na Sokolik, które znam całkiem dobrze.

Podchodząc patrzyłem w stronę schroniska. Wydawało mi się, że mignęły mi jakieś światła czołówek.

Mgliste Trzcińsko (65 kB)

Na szczycie byłem około 6:40. Rozstawiłem statyw i zrobiłem kilka zdjęć świateł pobliskich wiosek. Niestety mgła była gęsta a niebo było zakryte chmurami. Nie był to optymistyczny znak.

Chwilę później wyłączone zostały światła uliczne. Ciekawie one przebijały się przez mgłe.

Po pewnym czasie przyszła pierwsza para z Legnicy, a później druga z Świebodzic (fanpage) tym razem lepiej przygotowana na wschody.

Krótkie słoneczme momenty (36 kB)

Nic nie zapowiadało aby chmury zniknęły później. Nadziei na pojawienie się Słońca nie mieliśmy dużej również.

Mgły zakrywające lasy (41 kB)

Mgły przesuwały się stopniowo zmieniając każde miejsce. Kadr minutę później mógł wyglądać zupełnie inaczej.

Wierzchołki drzew (54 kB)

Wiele zdjęć można opisać jako połączenie mgieł i lasu, jednak samo zdjęcie to chyba więcej niż tysiące słów a ja nie jestem zbyt dobry w opisywaniu.

Granica lasu (41 kB)

Tutaj jest trochę szersze spojrzenie na leśne mgły.

Mgła wdzierająca się w las (39 kB)

Słońce miało jednak czasami delikatny wpływ i oświetlało dalsze miejsca.

Słońce miało jednak czasami wpływ (26 kB)

Prawie cały czas Słońce było przykryte chmurami.

Słońce w chmurach (42 kB)

Miałem wrażenie, że z czasem mgły się podnosiły i przykrywały jeszce więcej miejsc. Pomysły na ciekawe zdjęcia zaczęły się kończyć

Mgły pokryły doliny (28 kB)

O 8:30 ruszyłem na powrotny pociąg aby zdążyć na śniadanie. Widziałem poranne mgły gdy przechodziłem przez las w okolicy Sokolika.

Schodząc niebieskim szlakiem (156 kB)

Powiązane wpisy