Dotarcie do Pasterki i schroniska o takiej samej nazwie

ciężka noc: od drugiej w nocy w pociągu, 2 przesiadki, szukanie autobusu i 7km spacer

Aleksander Kwiatkowski, 2017-12-29

Tagi: Pieszo, Strona główna, Góry
Miejscowości: Radków
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Grudzień (listopad również) jest miesiącem odpoczynku od wycieczek za wyjątkiem Sylwestra. Od jakiegoś czasu (dokładnie już dwa razy) spędzam go w schroniskach górskich. Tym razem postanowiliśmy spędzić go w Pasterce w Górach Stołowych.

Opis trasy

Szczegóły

Dotrzeć do Pasterki nie jest łatwo. Nie ma żadnej komunikacji publicznej. Najlepszą opcją jest dostać się do Radkowa, z którego następnie trzeba przejść 7km. Połowa tej trasy to wyjście z Radkowa po drodze asfaltowej.

Okolice centrum Nowej Rudy (121 kB)

Ruszyliśmy z Poznania pociągiem TLK do Wrocławia o godzinie drugiej. Pociąg normalnie potrzebuje dwóch godzin aby dojechać, jednak pociągi nocne jadą przez Jarocin i przez to jadą godzinę dłużej.

We Wrocławiu byliśmy prawie godzinę później niż było to zaplanowane. Musieliśmy przesiąść się na pociąg regionalny do Kłodzka. Tam było kolejne opóźnienie i ledwo zdążyliśmy na pociąg w kierunku Wałbrzycha. To była ostatnia przesiadka kolejowa.

Idąc w stronę stadionu w Nowej Rudzie (140 kB)

Wysiedliśmy w Nowej Rudzie. Tam mieliśmy ponad godzinę na odjazd autobusu do Radkowa. Co w takiej sytuacji się robi? Najlepiej udać się na dworzec autobusowy aby upewnić się gdzie jest odjazd i kupić bilety. Taki zdrowy paranoizm poparty doświadczeniem.

Porada: Okazało się, że autobus do Radkowa odjeżdza nie z dworca autobusowego w Nowej Rudzie, a z okolicy stadionu, czyli z miejsca znacznie bliżej do stacji kolejowej. Musieliśmy się wrócić przez centrum miasta.

Żółty szlak pieszy za wodospadem Pośny (181 kB)

Podczas jazdy autobusem, w którym śmierdziało palącym się olejem, niewiele ciekawego widziałem. Wyjątkiem są tory do Tłumaczowa i dowody istnienia kiedyś połączenia kolejowego do Radkowa.

Podejście żółtym szlakiem pieszym (171 kB)

Co ciekawe sama linia do Tłumaczowa nie jest ewidencjonowana w PKP.

W Radkowie po wyjściu z autobusu uderzyło nas zimno. Postanowiliśmy wejść do pobliskiej restauracji na zupę. Dzięki temu mogłem przebrać się w ubranie odpowiedniejsze do "spaceru".

Podejście żółtym szlakiem pieszym (199 kB)

Ruszyliśmy ulicą Jagiellońską w kierunku Pasterki. Widzieliśmy kilku biegaczy oraz dom z podejrzanie dużą ilością okien.

Podejście żółtym szlakiem pieszym (199 kB)

Gdy dotarliśmy do zakrętu przeszliśmy na zielony szlak pieszy w stronę wodospadu Pośny. Miejsce to poznałem pierwszy raz na fotowarsztatach w 2013 roku.

Od miejsca wodospadu szliśmy już żółtym szlakiem pieszym. Był to najbardziej stromy fragment dzisiejszej trasy. Musieliśmy podejść około 200m idąc 500m w poziomie.

Skały po pokonaniu podejścia (167 kB)

Dotarliśmy do ruin przedwojennego ujęcia wody, które nie było zbyt ciekawe. Po prostu ruiny jakiegoś budynku.

Idąc obok skał (168 kB)

Z każdym metrem obok nas pojawiało się więcej śniegu lecz ostatecznie krajobraz nie był biało-śnieżny. Był przypruszony śniegiem albo szadzią/szronem.

Wyszliśmy z lasu. Do schroniska zostało nam 800 metrów. Wiatr silnie wiał nam prosto w twarz. Nie mając już żadnego podejścia samo dostanie się do schroniska było bezproblemowe.

Dochodząc do schroniska Pasterka (84 kB)

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2018-01-13, czyli 15 dni później.