Rozpoczęcie sezonu rowerowego w 2018 roku

dwugodzinną trasą do Łopuchowa przez okolice Puszczy Zielonki, dwa tygodnie temu było -15 stopni a teraz jest +15

Aleksander Kwiatkowski, 2018-03-11

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Poznań, Suchy Las, Czerwonak, Murowana Goślina
Województwa: Wielkopolskie

Wstęp

W zimie nie jeżdzę rowerem. Nie lubię jeździć gdy jest szaro i zimno. Czułem się trochę "zastany" dlatego wiedziałem, że do nowego sezonu rowerowego będę musiał się przygotować stopniowo (lecz szybko).

Opis trasy

Szczegóły

Sama trasa w większości jest identyczna do trasy opisanej tutaj.

Jadąc do Biedruska zauważyłem budowaną ścieżkę rowerową. Będzie to 4.5km szeroka droga asfaltowa, dzięki której rowerzyści szosowi nie będą musieli denerwować kierowców.

Gdy dojechałem do centrum Murowanej Gośliny skręciłem na ulicę Gnieźnieńską jadąc w stronę Boduszewa. Chciałem jechać inaczej niż gdy jechałem tu ostatni raz.

Do wiosny jeszcze trochę brakuje. Wszystko jest takie szaro-źółto-brązowe. Osobiście nie lubię tych barw. Nie lubię jeździć wtedy. Wolę gdy jest zielono. Jesienią jeżdżę mniej gdyż pogoda bywa mniej przewidywalna i wtedy wolę zejść z roweru, poruszać się pieszo robiąc jednocześnie zdjęcia.

Kierowałem się w stronę Łopuchowa.

Zbliżając się do rzeki Trojanki zauważyłem bardzo ostry zakręt - około 150 stopni w prawo. Wjeżdzałem teraz w teren, po którym spacerowałem na początku listopada.

Wjazd do Murowanej Gośliny ze strony Raduszyna (106 kB)

Spotkałem bardzo dużo rowerzystów szosowych. Chyba była ich ponad połowa ze wszystkich.

Wiedziałem, że dojadę do Łopuchowa, jednak nie wiedziałem gdzie mógłbym jechać dalej.

Nie chciałem jechać drogą gruntową przez Brzeźno, wolałem po czymś twardszym i czystszym. Pojechałem ścieżką rowerową do przystanku Łopuchowo Osiedle.

Miałem około 30 minut do odjazdu pociągu. Skończyło mi się jedzenie, a tego dnia sklepy były zamknięte. Czułem się już zmęczony. W zimie się trochę "zastałem". Może ścieżką gruntową bym pojechał przez Sławicę do Sławy?

Wjechałem w osiedle drogą gruntową, na której spotkałem się z błotem. Wróciłem w okolicę przystanku kolejowego myśląc aby jechać na południowy-wschód i następnie do Sławicy. Droga była mokra.

Okolice stacji Łopuchowo Osiedle (128 kB)

Niestety nie udało mi się zrealizować celu powrotu z czystym rowerem i butami (które kupiłem dzień wcześniej). Postanowiłem wrócić na przystanek kolejowy i poczekać na pociąg. Ja się brudu nie boję ale nie lubię czyścić roweru.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2018-03-21, czyli 10 dni później.