Z Bojanowa do Kościana

4 nowe gminy zaliczone po raz pierwszy w tym roku roku rowerem, spóźniająca się wiosna - brak zieleni

Aleksander Kwiatkowski, 2018-03-25

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Bojanowo, Poniec, Rydzyna, Krzemieniewo, Osieczna, Krzywin, Kościan
Województwa: Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Już zacząłem tęsknić za dłuższymi jazdami rowerem i "zaliczaniem" nowych gmin. Chciałem z Maciejem przetestować jego rower szosowy na dłuższej trasie, jak się będzie on nadawał na rekreacyjną jazdę "przez wioski".

Opis trasy

Szczegóły

Obudziłem się dość wcześnie. Zobaczyłem na termometr i na dworzu było -0.4℃. Nie byłem pewien czy zaczynanie jazdy tak wcześnie to dobry pomysł. Optymistyczne było to, że tego dnia pogoda miała być słoneczna.

Przygotowałem się i ruszyłem. Temperatura oscylowała około 2℃. Pociąg do Bojanowa jechał około półtora godziny więc przez ten czas temperatura powinna wzrosnać.

Gdy wysiedliśmy w Bojanowie nie bardzo wiedziałem gdzie jechać, chociaż gdy patrzę na mapę zawsze to jest takie oczywiste.

Zalegający śnieg w rowie (99 kB)

Ruszyliśmy na północ w stronę Pońca. Droga była dość prosta i niezbyt ciekawa. W rowie widzieliśmy śnieg, który nie zdążył się roztopić. Tydzień wcześniej w piątek 16-tego marca spadło bardzo dużo śniegu. Rozważałem wtedy pojechać na zdjęcia w okolice Jeleniej Góry tylko nie miałem czasu i siły.

Dojeżdżając do Zawady miałem wrażenie, że centrum tej wioski to tylko jeden budynek.

Przejechaliśmy przez tory linii kolejowej 14, którą można dojechać do Leszna lub Ostrowa Wielkopolskiego. Samo miasto Poniec ma ciekawe centrum złożone z dwóch dróg jednokierunkowych. Podobała mi się gęsta zabudowa.

Wyjeżdzając mieliśmy zdecydować czy jedziemy wzdłuż linii kolejowej 14 czy bardziej na północ przez Oporówko. Wybraliśmy to pierwsze.

Dojeżdzając do Robczyska zauważyłem na jakim nasypie jest położona ta linia kolejowa oraz spodobała mi się droga pod wiaduktem.

W Pawłowicach zauważyłem dworzec kolejowy. Wtedy nie byłem jeszcze pewien czy jest on używany. Po lewej stronie widziałem kilka bloków mieszkalnych.

Jechaliśmy na północ w stronę Osiecznej mijając drogę 12-tkę i tory linii kolejowej 360: Leszno-Gostyń-Jarocin. 3km na zachód jest przystanek kolejowy w Kąkolewie.

Jadąc do Grodziska (92 kB)

Tutaj ponownie był wybór tras. Mogliśmy jechać zielonym szlakiem rowerowym przez Osieczną albo przez Świerczynę. Wybór został podjęty wcześniej, na etapie planowania. Chciałem przejechać po drodzę na wschód od Jeziora Wonieść. Myślałem, że tam będą ciekawsze widoki.

Skręciliśmy w prawo do Grodziska gdzie zatrzymaliśmy się przy sklepie. Przyszedł do nas bardzo towarzyski biały kot. Podczas opuszczania tej miejscowości był bardzo fajny zjazd z widokiem na Jezioro Grodzisko. Musiałem uważać na leniwie spacerującego sobie kota.

Towarzyski kot w Grodzisku (116 kB)

Do Świerczyny jechaliśmy drogą asfaltową wokół pól. Wydaję mi się, że tutaj zaczynały się najciekawsze tereny tego wyjazdu. Wyjeżdzając ze Świerczyny mineliśmy kaplicę i cmentarz, wjechaliśmy w las.

W Ziemnicach zrobiłem główne zdjęcie tego wpisu. Za budynkiem jest Jezioro Ziemnickie.

Wyjeżdzając jechaliśmy przez las i bardziej pofalowany teren.

Przed Wojnowicami (108 kB)

Dotarliśmy do Wojnowic. W tym miejscu skończył się najciekawszy teren tego wyjazdu. Mogliśmy skrócić trasę jadąc do Starego Bojanowa, jednak wybrałem jazdę wzdłuż Jeziora Wonieść. Wydawało mi się, że z drogi będziemy mieć dobry widok na to jezioro. W rzeczywistości droga była niezbyt ciekawa w mojej ocenie.

W okolicy jest miejscowość wypoczynkowa Nowy Dębiec.

Dojechaliśmy do Gryżyny, przez którą przejeżdzałem 2 lata temu. Musieliśmy się spieszyć. Nie mieliśmy zapasu przed odjazdem pociągu a nie chcieliśmy wracać godzinę później.

Pola w okolicy Nowego Dębca (93 kB)

W Nielęgowie ciekawie wyglądał budynek gospodarczy, obok niego blok mieszkalny i przystanek autobusowy.

Na dworzec w Kościanie dotarliśmy 10 minut przed odjazdem pociągu.

Z jednej strony podczas ostatnich kilometrów zmęczyłem się tą walką z czasem, z drugiej strony patrząc na pogodę miałem niedosyt i chętnie bym jeszcze przejechał rowerem kolejną godzinę.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2018-04-01, czyli 7 dni później.