Lasami z Nekli do Promna

trasa głównie terenowa, drogami gruntowymi, przez las, z widokiem na kilka jezior; wiosna dopiero się pojawia

Aleksander Kwiatkowski, 2018-04-07

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Nekla, Kostrzyn, Pobiedziska
Województwa: Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Początkowo planowaliśmy jechać do Ostrowa Wielkopolskiego a następnie na północ do Jarocina. Niestety za późno dostałem informacje i zabrakło mi 3 minut aby dostać się na pociąg.

Opis trasy

Szczegóły

Dojechaliśmy pociągiem do Nekli przed Wrześnią.

Drogą gruntową dojechaliśmy do Starczanowa. Jadąc na północ widzieliśmy aż trze koty obok siebie.

W stronę Nekielki (79 kB)

Kierowaliśmy się do Nekielki. Widziałem conajmniej kilka nowych domów. Miejscowość ta oddalona jest 40km od centrum Poznania w zamian oferuje spokój w pobliżu lasów i jeden staw.

Ulicą Kwiatową dojechaliśmy do Leśnej Grobli. Niewiele widzieliśmy ciekawego. Efekty wiosny pojawiały się powoli. Drzewa wypuszczały delikatnie pąki.

Ruszyliśmy niebieskim szlakiem rowerowym na północ. Chcieliśmy przejechać wzdłuż małych jezior. Cel ten nie był określony sztywno ale skoro byliśmy w tym miejscu to warto by było te jeziora zobaczyć.

Most obok Jeziora Cyganek (197 kB)

Sama jazda przez las była mało interesująca. Zrobiłem główne zdjęcie tego wpisu przy Jeziorze Baba. Podobało mi się połączenie wody i lasu.

Chcieliśmy przedostać się na zachodnią stronę strumienia. Na moście była tabliczka "Zakaz przejścia". Zrobiłem kilka zdjęć terenów podmokłych zastanawiając się, czy pojawiają się tu poranne mgły czasami.

Jezioro Cyganek (204 kB)

Udało się przejść poruszając bardzo powoli po moście (w okolicy Jeziora Cyganek) i przejechaliśmy na północ jadąc obok Jeziora Uli. Była tam bardzo wąska ścieżka tuż przy jeziorze. Czasami musieliśmy przenieść rowery nad powalonymi drzewami. Dotarliśmy do punktu kempingowego/biwakowego.

Jezioro Uli (151 kB)

Przejechaliśmy przez Czachurki jadąc do Zbierkowa, mijając żwirownię po prawej stronie. Tereny w tym momencie były najmniej interesujące dla mnie.

Okolice żwirowni (119 kB)

Jechaliśmy bezpośrednio do Pobiedzisk. Brakowało mi wiosny, która by wiele dodała pozytywnego tym okolicom.

Zrobiliśmy przerwę na rynku w Pobiedziskach analizując opcje. Miałem w planie dostać się do Murowanej Gośliny. Nie miałem szans dojechać w godzinę, a przynajmniej bardzo nie chciało mi się spieszyć. Na ogół jeżdżę głównie po asfalcie i akurat teraz miałem ochotę na trochę eksploracji po drogach gruntowych. To znacząco zmniejszyło moją średnia prędkość.

Mieliśmy jednak trochę czasu na powrotny pociąg. Zaproponowałem aby się udać w stronę Wronczyna przez Nadrożno.

Okolice Główienki (Pobiedziska) (192 kB)

Przez moją pomyłkę pojechaliśmy ulicą Kiszkowską do Główienki obok Pomarzanowic. Tam skręciliśmy na zachód jadąc do Złotniczek czarnym szlakiem rowerowym.

Podobały mi się ta okolice. Zastanawiałem się jak będzie wyglądała za kilkanaście dni. Miałem wrażenie, że tutaj teren jest nieznacznie bardziej pofalowany. Skojarzyło mi to się z trasą gdy jechałem do Jarocina chociaż nie pamiętam dokładnie czemu.

Zbliżając się do Złotniczek (110 kB)

Dojechaliśmy bezpośrednio do Promna przez Gorzkie Pola prawie 20 minut przed odjazdem pociągu.

Chętnie kiedyś (najlepiej w czerwcu) bym przejechał się z Promna na północ przez okolice Puszczy Zielonki.

Wpis ukończono dnia 2018-05-15, czyli 38 dni później.