Wiosenne okolice Stargardu

Aleksander Kwiatkowski, 2018-04-21
Nie przestrasz się, proszę! Wpis nie został jeszcze dokończony.

Procedura tworzenia wpisów wygląda następująco:

  1. Bycie w terenie - czyli aktywność która zostanie opisana,
  2. Utworzenie pustego wpisu - zdjęcie, trasa, informacje o kilometrach, gminach, ...
  3. Notatki - strzępki ulotnych informacji w formie listy
  4. Tekst wstępny
  5. Poprawki w tekście
  6. Media - głównie zdjęcia, czasem filmik

Widzisz to, ponieważ niestety jeszcze nie miałem czasu aby napisać i poprawić tekst wpisu. Będę to robił stopniowo gdy pogoda nie będzie sprzyjać wyjazdom. Tymczasem zapraszam na ukończone wpisy na stronie głównej lub na liście wpisów.

Tagi: Rower, Niedokończone
Miejscowości: Stargard, Marianowo, Suchań, Dobrzany, Choszczno, Krzęcin, Bierzwnik
Województwa: Zachodnio-pomorskie

Wstęp

Szczegóły

TODO:

  • bardzo dobra pogoda

  • Stargard z jednej strony ładny, dużo budynków z czerwonej cegły, z drugiej strony musieliśmy bardzo uważać na ruch samochodów

  • planowaliśmy jechać ulicą Klonową do Ulikowa

  • źle skręciliśmy, jadąc przez osiedle domków jednorodzinnych a następnie chyba obok ogródków działkowych

  • pomimo delikatnie zielonych drzew pola wokół nas były szare

  • przejechaliśm przez linię kolejową 202 i skręciliśmy na prawo

  • czułem, że jakoś inaczej pojechaliśmy jednak zignorowałem tą myśl, było już za późno

  • drogą gruntowo-brukowaną jechaliśmy na wschód wzdłuż linii kolejowej

  • niedaleko Ulikowa na skrzyżowaniu wjechaliśmy do centrum wsi, która wyglądała jakby to były 3 domy

  • albo bardziej prawdopodobne, Ulikowo zaczęło się trochę dalej od tego skrzyżowania

  • pola już niektóre lekko zielone, drzewa wzdłuż drogi, czasem jakieś pagórki, robiło się ciekawiej

  • przejechaliśmy przez linie 403 zbliżając się do Pęzino

  • zaciekawił mnie kościół, przejechaliśmy mostem nad rzeką Krępiel widząc po lewej zamek

  • obok niego jakieś budynki gospodarcze?

  • wyjechaliśmy z wsi, las i znowu pola. Pola mało ciekawe bo jeszcze wczesnie

  • Golino, klimatyczna wieś, przystanek autobusowy w centrum, więcej niż jedna ulica

  • gdy wyjechaliśmy po lewej obniżenie w stronę doliny Pęzinki

  • jadąc na chwilę wkroczyliśmy do Barzkowic

  • wjechaliśmy w południową część Sulino

  • miałem wrażenie, że gdzieś obok byłyby znacznie ciekawsze tereny, może to dlatego że te miejscowości są położone blisko linii kolejowej

  • wjechaliśmy do Tarnowa widząc tylko tablicę z nazwą miejscowości

  • zrobiliśmy przerwę obok sklepu z kwitnącą magnolią

  • kościół w Modrzewo, ciekawe centrum? szerokie

  • czułem że raz przejeżdzamy przez klimatyczną wieś, a po chwili już przez taką nowocześniejszą. Sierakowo było nowocześniejszą, rozległą, trochę rekreacyjna (jezioro)?

  • jakieś gospodarstwo agroturystyczne? (Agroturystyka Zagroda) moze kiedyś baza na pokręcenie się po okolicy

  • dale jakiś jeden (albo więcej, drugi dalej) budynek, znowu las i dojechaliśmy do drogi

  • zastanawiałem się jak najlepiej pojechać, wcześniej myślałem aby przez Sokoliniec dojechać do Recza jednak teraz postanowiłem zostawić sobie Recz na inną wycieczkę, abym mógł okoliczne jeziora zobaczyć

  • na południe jadąc dojechaliśmy do Wapnicy i tu mieliśmy problem

  • na południe przebiega rzeka Ina a przez Wapnicę droga krajowa 10

  • są jakieś drogi gruntowe lecz niepewne

  • zaryzykowaliśmy jadąc przez wieś Ininy, która okazała się być jednym gospodarstwem rolnym

  • zjazd z 90m do około 30m

  • zjeżdzaliśmy przez szare pola w stronę rzeki nie wiedząc, czy ostatecznie nie będziemy musieli się cofnąć

  • był tam jeden ładny dom, w ogrodzie kilka owiec

  • dotarliśmy do drogi gruntowej, z obu stron był w pełni zalany rów

  • położony betonowe płyty aby można było poruszać się po tej drodze gdy miejscami jest ona zalewana, po chwili sami zauważyliśmy przykład tego

  • w najgłębszym miejscu mój jechałem rowerem przez 15cm kałużę

  • co chwilę łapałem błoto, już wyobrażałem sobie ile będzie sprzątania

  • bardzo się ucieszyłem gdy zobaczyliśmy most, zawsze mogło sie okazać, że byśmy musieli wracać

  • jadąc na południe do Sławęcina po lewej stronie również były podmokłe tereny

  • wjechaliśmy do Słąwęcina, pomimo odległości tylko 8km od Choszczna wieć ta była stosunkowo klimatyczna

  • dojechaliśmy do Pakości gdzie czekał nas zjazd z widokami do Choszczna

  • widzieliśmy bardzo dużo nowych domów budowanych w tej części

  • przejazd był trochę łatwiejszy niż przez Stargard

  • wyjeżdzając przejechaliśmy przez wiki-linia-410, która jest w części rozebrana. Są plany utworzenia ścieżki rowerowej z Choszczna do Barlinka

  • jadąc drogą 160 po prawej stronie mijaliśmy Jezior Żeńsko

  • opuściliśmy ruchliwą 160 jadąc w stronę stacji Stary Klukom

  • jechaliśmy w stronę Krzęcina, droga była bardzo przyjemna, z małych ruchem jednak oprócz widoków na horyzoncie była ona mało interesująca i monotonna

  • przez Krzęciną widok na Jezioro Brudne

  • we wsi przerwa na sklep "na kolacje"

  • robiłem się zmęczony, po przeziębieniu nie miałem tyle siły

  • mieliśmy ostatni pociąg osobowy powrotny ok 19:30 z Rębusza, gdzie zaczynałem trasę kiedyś

  • Chłopowo miało swój klimat jednak byłem zmęczony i nie doceniałem, na filmiku to widzę teraz

  • ogólny wniosek - tereny te są ciekawe, jednak lepiej by było nie planować konkretnej trasy a spróbować pozwiedzać okolice rzek i mniejsze miejscowości.


Powiązane wpisy