Przez lubuskie pagórki do Sieniawy

ciekawe wschodnie okolice Łagowa, ogrom zieleni

Aleksander Kwiatkowski, 2018-06-03

Tagi: Rower, Strona główna, Najlepsze
Miejscowości: Międzyrzecz, Lubrza, Łagów, Sulęcin
Województwa: Lubuskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Kierunek eksploracji na zachód był prawie oczywistym wyborem. Nie wiedzieliśmy tylko jak daleko powinniśmy pojechać. Sam nie przypuszczałem nawet, że uda się nam dostać do Sieniawy.

Opis trasy

Szczegóły

Na początku musieliśmy z Głębokie dostać się do Międzyrzecza. Jest bardzo dobra ścieżka rowerowa, którą bez problemu można dostać się właśnie do Międzyrzecza. W niektórych miejscach korzenie drzew naruszają ja dlatego odradzałbym jazdę rowerem szosowym.

Zrobiliśmy krótką przerwę na zakupy (była to niedziela handlowa) i ruszyliśmy ulicą Miedzka 1 na południe. Droga ta przecina się z S3 i tam musiałem się trochę bardziej skupić aby przypadkiem nie wjechać rowerem na drogę szybkiego ruchu. Nie było to takie trudne. Wystarczy patrzyć na znaki i wybierać wyjazd z ronda bez znaku "droga szybkiego ruchu". Czyli przejechać rondo bez skręcania w prawo.

Podczas spokojnego podjazdu do Nietoperka mineliśmy dwie grupy pielgrzymów. W samym Nietoperku większość ludzi właśnie kierowała się do kościoła.

Domy w Kaławie (128 kB)

Mieszkańcy wiedzieli, że w tym roku przyjedzie do nich pociąg Turkola. Dowiedzieliśmy się, że jeden z mieszkańców zrobił sobie kolej ogrodową.

Jechaliśmy dalej 3km na południe do Kaławy. Widzieliśmy restaurację Dworek Kaława.

Zielono-niebieskie kolory wiosny (57 kB)

Na skrzyżowaniu skręciliśmy na zachód jadąc w stronę Wysokiej przez okolice MRU. Wieś Kaława mi się podobała. Chętnie bym jeszcze dokładniej zwiedził jej okolice kiedyś.

Wieża widokowa niedaleko wsi Pniewo (69 kB)

W Pniewo zrobiliśmy zakupy gdyż był tam czynny sklep. Zastanawiałem się, dlaczego jest tu tyle osób w stronach wojskowych. Częściowo sam sobie odpowiedziałem jednak nie mam pełnej, konkretnej odpowiedzi na to, co się tam właśnie działo.

Bunkry niedaleko wsi Pniewo (105 kB)

Gdzieś kilometr na zachód od Pniewo jest najwyższy punkt w okolicy. Zjechaliśmy do Wysokiej. Tam chcieliśmy odwiedzić restauracje. Pojechałem szukać jej w kierunku jeziora, a okazało się, że jest ona dość blisko centrum wsi.

Wieś Wysoka (116 kB)

Postanowiłem samemu przejechać małą pętlę aby zobaczyc okolicę. Założony plan trasy zakładał powrót do Międzyrzecza po obiedzie. Czułbym wtedy niedosyt. Wybrałem jazdę do Boryszyna i powrót czerwonym szlakiem rowerowym obok Jeziora Paklicko Małe.

Działo w Boryszynie skierowane na zachód (110 kB)

W Boryszynie w centrum wsi jest działo. Okolica jest bardzo klimatyczna i coraz bardziej ciekawi mnie województwo lubuskie.

Droga z Boryszyna do Zarzynia (56 kB)

Jadąc na północ z Boryszyna zaciekawiły mnie tereny na zachód od tego miejsca. Pagórki widać od razu. Wiedziałem, że jest gdzieś tam Łagów, który odwiedziłem dokładnie rok temu. Chciałem tam pojechać ale to mogłoby być za dużo na dzisiaj, więc już myślałem o planach przyszłych wyjazdów.

Wracając do Wysokiej (96 kB)

Nie mogąc za daleko odjeżdżać skręciłem w prawo aby przejechać pętlę wokół jeziora (czerwony szlak rowerowy).

Do powrotu do Wysokiej musiałem przejechać półtora kilometra.

Okolice resturacji w Wysokiej (172 kB)

Po zjedzeniu ruszyliśmy dalej, ponownie do Boryszyna. Postanowiliśmy, że tam zadecydujemy co robić.

Pierwszy raz w życiu widziałem piskle łabędzi (153 kB)

W okolicy Kanału Staropole zauważyliśmy rodzinę łabędzi. Pierwszy raz w życiu widziałem małe łabądki.

Dmuchawiec (85 kB)

Będąc w centrum Boryszyna postanowiliśmy spróbować pojechać na zachód. Przeczuwałem, że będą tam znacznie ciekawsze widoki. Według mapy powinniśmy jechać po lepszej drodze niż droga gruntowa i okazało się, że była to droga brukowana. Niestety na rower nie jest to zbyt dobra droga.

Różne barwy zboża (73 kB)

Po 2km dotarliśmy do skrzyzowania. Patrząc na mapę widziałem, że po lewej są (lub były) tory linii 375 z Toporowa do Międzyrzecza. Chciałem podjechać do nich jednak duża kałuża mnie przekonała, że raczej nie warto. Prawdopodobnie sama kałuża była w miejscu w którym kiedyś były tory. Teren tutaj jest bardzo ładny.

Tutaj były kiedyś tory linii 375 (100 kB)

Dotarliśmy do Sieniawy. Początkowo nie przypominałem sobie tej miejscowości. Podjechaliśmy kilometr na południe do miejsca, które już poznałem. Byłem tam dokładnie rok temu!

Tory z Sieniawy w stronę Boryszyna (120 kB)

Wróciliśmy do centrum Sieniawy szukając przy okazji sklepu spożywczego. Trochę żałowałem, że nie odwiedziliśmy jednego w Wysokiej. Była godzina popołudniowa a w niedzielę z tymi sklepami bywa różnie, sam widziałem przynajmniej jeden zamknięty teraz właśnie w Sieniawie.

Jadąc przez Sieniawę (116 kB)

Woleliśmy jechać przez Wielowieś chyba z powodu jakości drogi oraz większej szansy na sklep. Nie chcieliśmy jechać drogą brukową.

Staw w Sieniawie (74 kB)

Opuszczając Sieniawę widziałem jakąś kopalnię po lewej stronie, chyba zamkniętą. A może tylko taśmociąg był wtedy wyłączony.

Taśmociąg na północ od Sieniawy (140 kB)

Podjechaliśmy na wysokość 150m n.p.m. po czym czekał na nas zjazd do Wielowsi. Widzieliśmy tylko 2 albo 3 domy we wschodniej części tej miejscowości, od razu skręciliśmy w prawo jadąc do Zarzynia. Musieliśmy przejechać przez las teraz, trochę monotonny.

Jadąc do Zarzynia (89 kB)

Dotarliśmy do wsi Pieski. Tutaj jazda spokojnymi drogami miała się skończyć. Musieliśmy dostać się do sklepu, a gdzie może jakiś być jak nie w Międzyrzeczu?

Teraz patrząc na mapę wydaję mi się, że może ciekawiej byłoby jechać przez Kursko i Gorzycę ale nie byłem pewien jakości dróg. Pod względem widoków już byliśmy zadowoleni więc teraz nie chciałem kombinować.

Ruszyliśmy drogą 137 na wschód. Na tej drodze jest poprowadzony szlak rowerowy R1 więc chyba warto było nią pojechać.

Nie była to całkowicie nudna droga z dużym ruchem. Oczywiście, nie była tak spokojna jak drogi po których wcześniej jechaliśmy, ale okoliczne pola były trochę uspokajające.

Ciekawe jest Jezioro Kęszyckie, obok ktorego jest osiedle. Nie wiem czy domów całorocznych czy bardziej letniskowe.

Przez kolejne 4km mieliśmy prawie 50m zjazdu.

Jakaś gąsienica spotkana w okolicy drogi do Międzyrzecza (105 kB)

Zrobiłem zdjęcie robalowi gdy zatrzymaliśmy się przy drodzę do Kęszycy.

W okolicy Jeziora Oko zostało nam około 2km jazdy do centrum Międzyrzecza. Opuściliśmy drogą i jechaliśmy ścieżką rowerową. Od razu zauważyłem inny kolor trawy

Dom w okolicy Międzyrzecza (67 kB)

Po przesadnie dużych zakupach ruszyliśmy do bazy. Następnego dnia mieliśmy wracać wczesnym pociągiem do Zbąszynia i prawie konduktor by nas nie wpuścił. Pociąg był pełen i ledwo zmieściliśmy się z rowerami. Dosyć często są problemy z szynobusem na tej trasie i wysyłają mniejsze.

Zachod nad Jeziorem Głębokie (68 kB)

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2018-11-15, czyli 165 dni później.