Parowozem do Suwałk

chciałem być w rogu Polski a zrozumiałem, że Mazury to nie tylko lasy i jeziora, a ścieżki i pagórki

Aleksander Kwiatkowski, 2018-07-23 (poniedziałek)

Tagi: Kolejowe, Strona główna
Miejscowości: Olsztyn, Barczewo, Biskupiec (powiat olsztyński), Kolno, Bisztynek, Korsze, Kętrzyn, Ryn, Giżycko, Wydminy, Stare Juchy, Ełk, Olecko, Wieliczki, Raczki, Suwałki
Województwa: Warmińsko-mazurskie, Podlaskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Nigdy nie byłem w Suwałkach. Widząc ofertę Turkola impulsywnie zamówiłem bilet. Była to ciekawa opcja na odwiedzenie (prawie) najbardziej wysuniętego miejsca na północnym wschodzie kraju.

Szczegóły

Centrum Olsztyna

Zarezerwowałem dwa noclegi niedaleko dworca w Olsztynie. Wiedziałem, że to będzie bardzo męczący dzień i powrót tego samego dnia nie wchodzi w grę. Zabrałem Olympus M1m2 ze szkłem 12-100.

Dotarłem do Olsztyna późnym popołudniem. Nie robiłem zdjęć z pociągu, gdyż już wcześniej jechałem tą trasą i zrobiłem kilka zdjęć. Natomiast zachowałem kilka punktów, które powinienem odwiedzić kiedyś.

Centrum Olsztyna (156.51953125 kB)

Ruszyłem na spacer do centrum. Chciałem przetestować aparat, zobaczyć centrum oraz coś zjeść. Wolałem zjeść w centrum niż hotelu. Widząc serbską restaurację musiałem tam wejść.

Wracałem tuż po zachodzie. Udawało mi się robić kilkusekundowe zdjęcia z ręki dzięki bardzo dobrej stabilizacji.

Wieczorny ruch samochodów w Olsztynie (103.412109375 kB)

Wróciłem do noclegu. Musiałem odpocząć przed całodniową jazdą w pociągu.

Pociąg

Byłem świadom przewidywanego upału dlatego kupiłem dwie półtoralitrowe wody i jakieś jedzenie, aby mieć urozmaicenie pokarmowe podczas jazdy.

Pociąc wyruszył po godzinie 8-ej. Rozpiska godzin została zaktualizowana.

Okolice Kolna (101.4150390625 kB)

Wpis ten dokańczam na początku 2019 roku. Naprawdę mam ogromny problem z czasem. Nie opiszę teraz dokładnie trasy gdyż nie mam szczegółowych notatek związanych z pojedyńczymi miejscami. Natomiast ogólne wrażenie zapamiętałem bardzo dobrze.

Standardowo najpierw musieliśmy opuścić okolice Olsztyna. 15km dalej w okolicy Barczewa teren jest bardzo obiecujący na rower. Jest tam kilka jezior, rzeka i dobra siatka dróg o minimalnym ruchu samochodów.

Okolice Unikowa (118.677734375 kB)

Patrząc na mapę zaciekawiły mnie tereny w okolicy Jezioran. Jest tam sporo tras rowerowych, a teren wygląda na to, aby był ładnie pofalowany. Mazury kojarzą się z lasami i jeziorami, a ja zauważyłem dużo pofalowanych pól i klimatycznych miejscowości.

Postój na stacji Sątopy-Samulewo (147.8056640625 kB)

Pomiędzy miejscowościami Kolno a Korsze widziałem dużo ciekawych miejsc na rower. Cały ten obszar był interesujący.

Okolice Olszynka (63.154296875 kB)

Kolejną większą miejscowością był Kętrzyn gdzie zaciekawił mnie zamek. Według mapy są tutaj tory do Węgorzewa ale przystanek ten jest wykreślony z bazy połączeń osobowych.

Okolice stacji Nowy Młyn niedaleko Kętrzyna (102.89453125 kB)

Wjeżdżaliśmy teraz w "bardziej mazurskie" Mazury. Przykładem tego jest okolica wsi Martiany obok której są 4 różne jeziora.

Jezioro Martiańskie (118.1689453125 kB)

W tym momencie wkraczyliśmy w zdecydowaną krainę jezior. Co chwilę z okna pociągu widzieliśmy jeziora. Niestety trudno robić dobre zdjęcia z ruchu.

Jezioro Dejguny obok Starławki Małe (90.83984375 kB)

Zbliżaliśmy się do Giżycka. Miasto to zaskoczyło mnie umiejscowieniem torów kolejowych. Są one położone wzdłuż ulicy spacerowej przy plaży. Sama miejscowość (przynajmniej ja tak zaobserwowałem) sprawiała wrażenie głównie wypoczynkowej, w trochę mainstremowym sensie.

Jezioro Niegocin w Giżycku (136.591796875 kB)

Opuściliśmy Giżycko. W niektórych miejscach trwały właśnie żniwa. Widziałem bardzo dużo idealnych dróg na rower.

Patrząc na mapę teraz zaciekawił mnie niebieski szlak pieszy w okolicy wsi Upałty Małe. Szlak ten przechodz przez pole w dość nieregularny sposób. Obok są drogi regionalne, które są idealne na rower.

Żniwa w okolicy Upałt Małych (90.2890625 kB)

Zbliżaliśmy się w stronę Ełku. Teren stopniowo stawał się mniej "mazurski". Stawał się bardziej ucywilizowany przez bliskość większego miasta. Nie widzieliśmy już tylu jezior.

Ełk był ostatnią stacją, do której można dojechać pociągami osobowymi. Teraz ruszyliśmy na północ w stronę Olecka. Krajobraz się wyraźnie zmienił. Z "mazurskiego" stawał się bardziej "podlaski". Teren stał się bardziej płaski. Mijaliśmy wioski, które sprawiały wrażenie bardziej zapomnianych przez resztę świata i turystów. Do nich można na ogół dojechać tylko drogą gruntową lub szutrową.

Dojeżdżając do Olecka (132.8291015625 kB)

Nie jestem zadowolony ze zdjęć. Ustawiłem ISO na 200 aby minimalizować szumy, jednak zapomniałem o poruszającym się pociągu i przesuwającym krajobrazie, a na to żadna stabilizacja nie pomoże.

Opuszczając Olecko (152.4853515625 kB)

Po krótkiej przerwie opuszczaliśmy Olecko jadąc po alternatywnej linii dojazdowej do Suwałk. Linia ta przekracza Dolinę Rospudy.

Wieś Lipkowo w okolicy Olecka (130.7353515625 kB)

Mijaliśmy wioski "Polski klasy B".

Wieś Wieliczki (123.4013671875 kB)

We wsi Wieliczki był postój aby lokomotywa mogła uzupełnić wodę.

Bocian we wsi Wieliczki (89.1640625 kB)

Istotą Podlasia są chyba jego zapomniane wioski. Tak zapomniane, że mało kto stara się znaleźć coś ciekawego. Wyraźnie widać mniejszą ilość szlaków na mapie.

Łuk w Raczkach (120.431640625 kB)

Zbliżaliśmy się do Suwałk. Przejechaliśmy w okolicy budowy drogi S8/61.

Przed odjazdem z Suwałk (129.302734375 kB)

Myślałem, że w Suwałkach będziemy mieć więcej czasu. Ledwo zdążyliśmy dostać się do jakieś regionalnej restauracji w centrum i zjeść kartacze. Gdy dotarliśmy na stację kolejową pogoda była już wyraźnie pochmurna.

Powrót

Okolica torów kolejowych (133.1396484375 kB)

Często w okolicy mniej ważnych linii kolejowych są słupy telefoniczne.

Okolica stacji Podbudówek (176.7451171875 kB)

W okolicy stacji Poddubówek zauważyłem jakieś tereny podmokłe. Wyglądają one ciekawie jednak w przyszłości nie planowałbym chodzenia po bagnach.

Koty na stacji Wieliczki (118.6513671875 kB)

Zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę na stacji Wieliczki. Z otwartych drzwi jednego z budynków wystawały 2 małe kotki i prawdopodobnie ich mama.

Dotarliśmy do Olecka. Wracaliśmy tą samą drogą do Olsztyna.

Droga do Wólki Kijewskiej (127.650390625 kB)

Już byłem trochę zmęczony jazdą. Barwa promieni słonecznych zmieniała się. Cienie rzucane przez słońce były dłuższe.

Łaźna Struga przed dojazdem do Ełku (145.0263671875 kB)

Dotarliśmy do Ełku. Nie robiłem już tak dużo zdjęć. Tak jak napisałem wcześniej, średnio jestem ze swoich zdjęć zadowolony.

Jezioro Tajty (106.1513671875 kB)

Podczas powrotu spróbowałem jednak ponownie zrobić kilka zdjęć obiektom, które mijaliśmy wcześniej tego dnia. Podczas zachodzącego słońca trawa staje się jeszcze bardziej soczysta.

Jezioro Dejguny (49.3935546875 kB)

Każdy kto słyszy Mazury myśli o krainie jezior i lasów. Na naszej trasie obszar między Giżyckiem a Kętrzynem jest właśnie taki.

Okolice wsi Martiany (113.8896484375 kB)

Tego dnia na niektórych polach były żniwa. Działające pojazdy rolnicze robiły sporo kurzu, który w połączeniu z zachodzącym słońcem wyglądał ciekawie. Niestety nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia.

Okolica Filipówki, powrót do Olsztyna (75.8701171875 kB)

Wpis ukończono dnia 2019-01-19, czyli 180 dni później.