Jezioro Kowalskie i obrzeża Puszczy Zielonki

czyli krótkie wyskoczenie 'za miasto'

Aleksander Kwiatkowski, 2018-09-02

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Pobiedziska, Swarzedz, Poznań
Województwa: Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Jesień zaczęła się już zbliżać jako efekt wakacyjnej suszy. Chciałem wykorzystać to, że jest jeszcze dobra pogoda. Nie chciałem daleko jechać pociągiem. Preferowałem użyć go tylko w jedną stronę.

Opis trasy

Szczegóły

Zacząłem wymieniać mostek w moim rowerze MTB ogólnego przeznaczenia. Podczas hamowania działo się coś dziwnego. Okazało się, że potrzebuję dodatkowych podkładek, które by zablokowały rurę sterową.

Nie chcąc opóźniać wyjazdu wziąłem "szosę".

Jezioro Kowalskie (108 kB)

Podjechaliśmy pociągiem do Biskupic. Ze stacji tej wystarczy przejechać 1.5km aby dostać się do Jerzykowa, w okolicę Jeziora Kowalskiego.

Kojarzyłem tą okolicę. Pomimo tego, że jest to tak blisko Poznania, to podoba mi się i jazda tutaj uspokaja.

Jadąc w stronę wsi Kowalskie (151 kB)

Dwa kilometry na zachód zauważyliśmy zjazd w stronę jeziora. Tą drogą można dojechać na półwysep. Jest tam miejsce postojowe, jednak nie miałem czasu sprawdzać co jest najciekawszego tutaj.

Zjazd na półwysep przy Jeziorze Kowalskim (160 kB)

Drzewa powoli robiły się rude. Chyba większym powodem jest brak wody niż jesienna, chłodniejsza temperatura.

Jezioro Kowalskie (156 kB)

Opuszczając wieś Kowalskie chciałem się zatrzymać i porobić zdjęcia budynków gospodarstwa rolnego. Były już trochę stare.

Okolica Karłowic (115 kB)

Tego dnia mineło nas przynajmniej 6 rowerzystów szosowych. Mogli się powtórzać bo nie zapamiętałem ich dobrze.

Przed dojazdem do Karłowice mijaliśmy pola z suchą kukurydzą.

Sucha kukurydza (110 kB)

W wiosce zrobiliśmy przerwę przy sklepie. Dowiedziałem się, że sklep ten jest otwarty nawet w niedzielę niehandlową.

Jechaliśmy w stronę Wierzonki. Zatrzymałem się na chwilę aby zrobić zdjęcie opuszczego domu.

Opuszczony budynek w Karłowicach (209 kB)

Dotarliśmy do Wierzonki. W okolicy skrzyżowania był ciekawy budynek w okolicy bloków, któremu chciałem zrobić zdjęcie. Czekając za wolną drogą postanowiłem, że jednak lepiej jechać dalej i nie opóźniać.

Ciekawa ścieżka piesza przez okolice Karłowic (147 kB)

Do Kobylnicy mieliśmy 4km jazdy przez las. Ruch tutaj nie był minimalny jednak mi to nie przeszkadzało. Było kilka miejsc gdzie teren był lekko pofalowany. Nie robiłem tutaj zdjęć.

Z Kobylnicy trasa już nie jest czymś nowym i specjalnie interesującym. Wiem, że dawno tu nie jechałem ale dla mnie jest to "bliska okolica".

Przejście pod mostem w Antoninku (166 kB)

Dzień wcześniej były obfite opady deszczu. Droga była idealnie ubita i bezproblemowo mogłem jechać moją "szosą".

Gdy wróciłem byłem bardzo zmęczony. Zmęczony po 36km? Jak to możliwe? Chyba zasnąłem na ponad godzinę.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-01-23, czyli 143 dni później.