Próba obserwacji ptaków przy rzece Postomia

i jak to bywa pierwsze próby się nie udają, zwiedzanie okolicy

Aleksander Kwiatkowski, 2018-09-22

Tagi: Zdjęcia, Pieszo, Strona główna
Miejscowości: Słońsk
Województwa: Lubuskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Pod koniec września pojawił się pomysł odwiedzenia Parku Narodowego Ujście Warty aby spróbować robić zdjęcia ptakom. Chociaż nie przewidywałem istotnych rezultatów uważałem, że jest to ciekawy pomysł.

Szczegóły

Dojazd

Ruszyliśmy samochodem już w piątek. Pogoda tego dnia była bardzo ładna, nawet można powiedzieć, że było za ciepło. Trudno było uwierzyć w prognozy pogody, na których było ochłodzenie o 10 stopni.

Droga przez las (114 kB)

Nie włączyłem GPS. Zapomniałem go wyciągnąć z plecaka, a ślad z komórki gdzieś mi się zawieruszył. Dlatego nie wiem gdzie dokładnie te zdjęcia zrobiłem.

Jechaliśmy na zachód przez Pniewy. Za nimi zaczyna się obszar Sierakowskiego Parku Krajobrazowego. Czułem, że teren tutaj już był ciekawszy.

Stacja kolejowa w Gorzyniu (90 kB)

Zbliżając się do Gorzynia przejechaliśmy po nieużywanych torach [linii 363. Linia ta jest nieczynna w tym momencie. Ba, nawet nie ma możliwości dojazdu do Międzychodu z żadnej strony.

Tory do Trzciela chyba zostały już w części rozebrane. Była tam linia kolejowa 373. Niedawno wyłączono dojazd do Międzychodu ze strony Wierzbna.

Przez Gorzyń przejechałem rowerem w 2016.

Chciałbym kiedyś przejechać okolice Międzychodu. Jest tam sporo jezior. Jest tyle fajnych miejsc do eksploracji.

Szeroko pojęta okolica Skwierzyny (98 kB)

Gdy mineliśmy Skwierzynę wjechaliśmy w las. Las miał swój klimat, jednak przez prawie 30km nie widzieliśmy nic oprócz właśnie tego lasu.

Zostało nam 15km do noclegu. Gdy dotarliśmy wypakowaliśmy rzeczy i ruszyliśmy coś zjeść do centrum Słońska.

Jedząc widziałem jak na zewnątrz porwała się całkiem solidna wichura. Gdy przez dłuższy czas panowały upały, to po południu diametralnie zmieniła się sytuacja pogodowa.

Wróciliśmy do noclegu i przygotowaliśmy się na wcześną pobudkę. Następnego dnia chcieliśmy udać się na czatownię przed wschodem słońca.

Pomysły na rower

Podczas dojazdu zrobiłem sobie notatki odnośnie ciekawych miejsc na rower:

Obserwacja ptaków przed wschodem

Wstaliśmy chwilę przed godziną 5-tą. Ruszyliśmy samochodem przez Przyborów.

Musieliśmy przejść pieszo około 20 minut Bretonką. Gdy zrobiło się jaśniej, zauważyliśmy idącą grupę za nami. Wszyscy kierowaliśmy się do czatowni.

Łąki podczas wschodu (55 kB)

Mieli oni "statywy" w kształcie patelni, dzięki czemu mogli położyć aparaty na "balkonie". Widziałem u nich dwa Olympusy M5 mark 2 i chyba lustrzankę Canona.

Wydawało mi się, że jestem gotowy na ten dzień. Byłem totalnie w błędzie. Zrozumiałem, że ważniejsza od sprzętu jest znajomość zachowań ptaków, kamuflaż, cierpliwość i szczęście. To już łatwiej przewidzieć warunki pogodowe niż zwierzęta. Mój Olympus 75-300 w połączeniu z brakiem światła rano, ruchem ptaków i odległością do nich, dawał słabe rezutaty.

Słońce w chmurach (36 kB)

Znacznie lepsze zdjęcia robiłem okolicy czatowni podczas wschodu niż ptakom. Chociaż dobrze, że podczas wschodu pojawiło się słońce. To chyba był jedyny słoneczny moment tego dnia.

Wracając widzieliśmy płynącego bobra.

Spacerujące gęsi (79 kB)

Spacer w centrum Słońska

Po powrocie postanowiłem sam przejść się półnycnymi okolicami Słońska.

Ruiny zamku Joannitów w Słońsku (135 kB)

Ruszyłem drogą gruntową w stronę Ruin zamku Joanitów, który już dość mocno zarósł drzewami i krzewami. Zamek zbudowano w 15 wieku.

Kościół w Słońsku (90 kB)

W pobliżu ruin zamku jest kościół. Ruszyłem na południe w stronę ulicy Władysława Sikorskiego.

Skrzyżowanie ulic Rybackiej, WOP-u, Parkowej i Sikorskiego (87 kB)

Nie miałem określonego planu. Chciałem porobić zdjęcia klimatycznym miejscom, które bym napotkał.

Stara hurtownia odzieżowa (147 kB)

Dotarłem do centrum, do przystanku autobusowego. Wracałem ulicą Puszkina.

Ulica Puszkina w Słońsku (100 kB)

Wróciłem do noclegu. Miasto ma swój klimat ale bardziej podobał mi się Trzciel.

Wzdłuż Postomii w okolicy stacji pomp

Po krótkiej przerwie, mając całe wolne popołudnie, postanowiliśmy ruszyć na północ spacerem.

Kanał Postomia (129 kB)

Pomimo pewności, że nie zrobię teraz wyjątkowego zdjęcia, to lubię takie miejsca. Nie trzeba robić wyjątkowych zdjęć, wystarczające jest gdy się uda przedstawić piękno poznanych miejsc.

Okolice rzeki Postomii (103 kB)

Szliśmy na północ w stronę stacji pomp. Wokół rzeki Postomii jest bardzo dużo płaskich terenów zielonych. Miejsca te są idealna dla ptaków jak i krów. Widzieliśmy bardzo dużo krów żyjących sobie tutaj praktycznie na wolności.

Krowy na wolności (146 kB)

Dotarliśmy do stacji pomp. W okolicy jest jakaś agroturystyka. Gdy obserwowaliśmy okolice przyszedł do nas kot. Niestety najlepsze zdjęcie, jakie mu zrobiłem, było z wystawionym tyłkiem w moją stronę.

Ścieżka wzdłuż Postomii (96 kB)

Musiałbym ustawić specjalny tryb w aparacie z bardziej aktywnym autofocusem do poruszających się zwierząt. Gdy koty są ufne lubią przychodzić i wtedy statyczny autofocus się nie sprawdza.

Drzewa przy Postomii (111 kB)

Początkowo planowaliśmy spokojnie pokręcić się po okolicy, jednak po rozmowie z mijającymi ludźmi rozważyliśmy pójść ścieżką w okolicy rzeki. Trochę się tym martwiłem, gdyż wiedziałęm, że to nie będzie krótka trasa.

Zakręt Postomii (114 kB)

Porównując do upalnego, suchego lata, tym razem okolica była soczyście zielona dzięki dostępowi do wody. Okolica była ładna jednak miejscami monotonna: tylko rzeka, obok zielona trawa i czasami jakieś dodatki.

Postomia i trzcina (78 kB)

Od momentu dotarcia do stacji pomp minęło półtora godziny. Zbliżaliśmy się do Przyborowa. Domy z cegły ładnie się komponowały z rzęką.

Domy Przyborowa (129 kB)

Na niebie pojawiały się ptaki, które wracały spędzić tutaj noc. Tak mi się wydaje. Pamiętam tylko, że powiedziano nam, że żurawie wracają o dokładnie określonej godzinie i określoną trasą.

Faktycznie tak było. Jednak aby zrobić im dobre zdjęcia musiałbym zmienić szkło oraz przestawić ustawienia światłomierza w aparacie. Zdjęcie czarnej sylwetki ptaków na szarym tle jest mało ciekawe. Teraz już to wiem.

Koty w Przyborowie (127 kB)

Wróciliśmy do noclegu o godzinie 7-ej. Było już ciemno i byliśmy zmęczeni.

Kot spotkany w drodze do noclegu (127 kB)

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-02-14, czyli 145 dni później.