Poranek w Bystrzycy Kłodzkiej

mgły nie znalazłem ale znalazłem dużo kotów

Aleksander Kwiatkowski, 2018-11-04

Tagi: Pieszo, Zdjęcia, Strona główna
Miejscowości: Bystrzyca Kłodzka
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Góry Bystrzyckie

Wstęp

W ten weekend miałem zrobić sobie kilkudniowy spacer z Krzychem z Boguszowa-Gorce na zachód przez Lubawkę. Plany się jednak zmieniły. Pogoda w rejonach Krzycha była na tyle dobra, że postanowił on jeszcze pojeździć rowerem.

Ja planów nie miałem. Na szybko pojawił się pomysł robienia zdjęć w lasach w okolicy Szklarskiej Poręby. Miałem ruszyć w piątek, jednak musiałem trochę rzeczy zrobić i wyjazd opóźnił się o dzień.

Opis trasy

Szczegóły

Dojazd

Mając ustawiony urlop obserwowałem pogodę. Była ona niepewna. Zależało mi na zdjęciach lasu we mgle, a większość serwisów pogodowych nie przepowiadało mgły. Przepowiadały one tylko lekki deszcz.

Ostatecznie ruszyłem późnym popołudniem w sobotę do Bystrzycy Kłodzkiej. Jakoś w piątek pogoda mnie nie przekonywała do wyjazdu a jednocześnie chciałem jeszcze coś zrobić.

Przyjazd parowozu do Poznania (145 kB)

Wybrałem bezpośredni pociąg. Na miejscu powinienem być chwilę przez 22-gą.

Nie miałem ochoty spacerować w sobotnią noc po nieznanym mieście. Dotarłem do noclegu i wolałem odpocząć, abym mógł wstać trochę wcześniej rano.

Poranna mgła

Wstałem chwilę przed 6-tą. Wyjrzałem za okno i faktycznie była mgła. Zabrałem statyw i ruszyłem na krótki spacer. Chciałem wrócić na godzinę 8 na śniadanie.

Ulica przed wschodem słońca (88 kB)

Ruszyłem w oczywistym kierunku, czyli w stronę rynku. Zrobiłem kilka zdjęć klimatycznym uliczkom.

Gdy dotarłem na rynek noc się już kończyła. Sam rynek mnie trochę zaskoczył. Oczekiwałem chociaż jakiejkolwiek restauracji tam, a znalazłem jedynie kebaba.

Pierwszy bystrzycki kot (105 kB)

W okolicy rynku zobaczyłem pierwszego kota tego dnia. Ruszyłem następnie na zachód, w stronę kościoła.

Kościół w Bystrzycy Kłodzkiej (76 kB)

Mgły prawie nie było widać. Za to widziałem teraz bardzo zaspaną miejscowość, szarą, raczej smutną.

Okolica kościoła (95 kB)

Nie chciałem rano iść za daleko, dlatego gdy dotarłem na obrzeża miasta postanowiłem wracać.

Obrzeża Bystrzycy Kłodzkiej (120 kB)

W mieście pełno jest niewyremontowanych domów. Pogoda idealnie pasowało do budynków tego miasta.

Nieremontowany dom (86 kB)

Okolica ulicy Przyjaciół jest pełna wszelakich schodów i zaułków. Domy są zbudowane tak, aby miały być naturalną barierą miasta. Schody są konieczne aby dostać się z niższych partii do centrum.

Schody (43 kB)

Przy domach widziałem pozostawione jedzenie. Gdy zobaczyłem kolejnego kota to zrozumiałem, że to one tutaj patrolują rano.

Nie myślałem, że znajdę tutaj aż tyle kotów jednego dnia. Nie dziwią mnie koty spacerujące po wioskach, jednak w miastach są one rzadkością.

Biało-rudy kot (41 kB)

Po chwili zobaczyłem biało-szarego kota jedzącego z miski.

Biało-szary kot w przerwie w jedzeniu (85 kB)

A kilkanaście metrów dalej zobaczyłem kolejnego podobnego kota. Niestety nie udało mi się zrobić jemu zdjęcie z bliska.

Kolejny biało-szary kot (57 kB)

Tutaj widać jak ciekawie są położone ulice w okolicy Nysy Kłodzkiej.

Ulice Bystrzycy (101 kB)

Zbliżając się do rynku, w ogrodzie zauważyłem czarnego kota. Miał on wyjątkowo przestraszoną minę.

Przestraszony czarny kot (73 kB)

Czy to mógł być koniec kotów przed powrotem na śniadanie? Mógł, ale nie był. Po chwili zobaczyłem czarno-białego kotka obserwującego okolice. Przestałem je liczyć.

Czarno-biały kot obserwujący okolice (118 kB)

Zbliżałem się do wieży przy rynku.

Bystrzyckie schody (123 kB)

Bardzo mi się podobają te uliczki. Zauważyłem jeszcze jednego kota. Był prawie cały biały. Schował się pod samochodem i dlatego nie udało mi się zrobić ładnego zdjecia.

Okolice rynku (105 kB)

Ulica Międzyleśna jest położona znacznie niżej niż sam rynek. Jest chyba obwodnicą tego miasta.

Ulica Międzyleśna (89 kB)

Zrobiłem jeszcze kilka zdjęć w okolicy rynku i szybko ruszyłem na śniadanie.

Ulica Krótka (56 kB)

Jak na krótki spacer w okolicy jestem bardzo zadowolony z rezultatów.

Wróciłem do noclegu i sporo po 9-tej ponownie wyszedłem w trasę, tym razem dłuższą.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-02-06, czyli 94 dni później.