Spacer na przedmieścia Bystrzycy Kłodzkiej

inna pogoda, szkoda że musiałem wrócić wcześniej

Aleksander Kwiatkowski, 2018-11-05

Tagi: Pieszo, Strona główna
Miejscowości: Bystrzyca Kłodzka
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Góry Bystrzyckie

Wstęp

Miałem wolne tego dnia jednak chciałem być w miarę szybko w domu. Postanowiłem przejść się po Bystrzycy Kłodzkiej i dostać się na stację w południowej części - Bystrzyca Kłodzka Przedmieście.

Szczegóły

Nie miałem planów na ten krótki dzień. Chciałem dość szybko wrócić do Poznania. Postanowiłem wracać pierwszym pociągiem po 10-tej.

Wieża w okolicy rynku (76 kB)

Aby chociaż trochę coś zwiedzić, postanowiłem przejść się do stacji Bystrzyca Kłodzka Przedmieście.

Czy tego dnia mogłem nie zobaczyć żadnego kota? Idąc znaną już ulicą zobaczyłem nowego - biało-szarego z dzwonkiem.

Kot z dzwoneczkiem (84 kB)

Co chwilę podchodziłem o kawałek do niego. Nie wiedziałem czy się mnie boi, jednak gdy uciekł po schodach zrozumiałem, że się jednak bał mnie. Ogniskowa 100mm ledwo mi wystarczała.

Kot z dzwoneczkiem na schodach (91 kB)

Kierowałem się w stronę ulicy Kolejowej. Ulicy, którą później na sylwestra znacznie lepiej poznałem.

Opuszczając centrum Bystrzycy (47 kB)

Z tego miejsca miałem idealny widok na budynki wokół centrum. Widziałem również coś, co wyglądało na mury obronne miasta.

Mury Bystrzycy (95 kB)

Tego dnia pogoda była znacznie lepsza. Dla zdjęć była ona inna, niekoniecznie lepsza. Byłem już nasycony robieniem zdjęć mgły, dlatego podobało mi się urozmaicenie.

Jeden z wielu podobnych domów (124 kB)

Ulica Kolejowa była właśnie remontowana.

Dotarłem na dworzec kolejowy Bystrzyca Kłodzko Przedmieście. Spotkałem ostatniego kota tego wyjazdu.

Ostatni kot tego wyjazdu (98 kB)

Poczekałem około 10 minut do odjazdu pociągu.

Bystrzyca Kłodzko Przedmieście (123 kB)

Widząc niektóre miejsca z pociągu żałowałem, że muszę wracać. Rozważałem nawet wysiąść na jednej stacji i pokręcić się przez godzinę, a później kontynuować jazdę kolejnym pociągiem. Podobały mi sie te późno-jesienne kolory na samotnych drzewach. Nie robiłem żadnych zdjęć z pociągu.

Chciałem być w miarę szybko w Poznaniu. Mój pociąg osobowy spóźnił się chwilę. Zamiast jechać Intercity musiałem wybrać pociąg osobowy. W Czempiniu oczekiwaliśmy nadzwyczajnie długo. Dowiedziałem się, że był wypadek i ktoś wpadł pod pociąg w okolicy Drużyny Poznańskiej.

Przesiadłem się na TLK, gdyż ona miała priorytet w momencie wznowienia ruchu pociągów.

Na wysokości Drużyny Poznańskiej było widać pracujące służby, które nie zdążyły jeszcze wszystkiego odpowiednio zakryć.

Dotarłem półtora godziny później, niż powinienem.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-02-06, czyli 93 dni później.