Pierwszy wschód słońca na Śnieżce

idealne warunki na górze, dużo śniegu na dole

Aleksander Kwiatkowski, 2019-01-11

Tagi: Pieszo, Zdjęcia, Zdjęcie roku, Strona główna
Miejscowości: Karpacz
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Karkonosze

Wstęp

Wracając w marcu 2013 z Jeleniej Góry autobusem, widziałem jak słońce oświetlało pomarańczowym światłem ośnieżone pagórki. Pomyślałem sobie, że przyjadę tu za rok i zrobię takie zdjęcia.

Rok później w styczniu 2014 zimy nie było w górach. Nie mogłem zrobić zdjęcia, które tak chciałem i planowałem. Od tego momentu, co jakiś czas udawało mi się zbliżyć ale nigdy nie udało mi się osiągnąć celu. Tego dnia również mi się nie udało, ale byłem najbliżej celu jak nigdy dotąd.

Opis trasy

Szczegóły

Karol ustalił godzinę wyjścia na 5-tą rano. Ustawiliśmy budziki na 4-tą. Wstawanie nie było łatwe.

Śnieżka, niedoświetlone ISO 800 (81 kB)

Poprzedniego dnia wieczorem już byłem spakowany. Pozostało mi tylko się ubrać i zrobić herbatę.

Światła Karpacza (95 kB)

Ruszyliśmy chwilę po godzinie 5-tej. Zderzenie z zaspami śniegu zmieniło myśli o tym co jest ciężkie. Zastanawiałem się "po co ja to robię? przecież mógłbym siedzieć w domu i sobie pograć". Wyłączyłem myślenie i szedłem dalej w grupie.

Okolica Równi pod Śnieżką (77 kB)

W ostatnich dniach było sporo ostrzeżeń o ciężkich warunkach w Karkonoszach. Był 3 stopień lawinowy, silne wiatry, minimalna widocznosć. Wyjątkiem jednak miał być ten dzień.

Studniční hora, idealna niebieska godzina (97 kB)

Chwilę po opuszczeniu schroniska zacząłem zauważać gwiazdy. To był bardzo dobry znak.

Wiejący wiatr stworzył bardzo ładne wzory na śniegu (85 kB)

Stopniowo mieliśmy coraz lepszy widok na Karpacz i całą okolicę Jeleniej Góry.

Luční bouda przed wschodem (89 kB)

Ucieszyłem się w momencie gdy zobaczyłem światła Domu Śląskiego. Za nim była, średnio jeszcze widoczna, Śnieżka.

Wzory na śniegu (96 kB)

Niebo powoli stawało się niebieskie. Wyjąłem aparat, jednak było jeszcze zbyt ciemno dla Olympusa 12-100/4.

Pierwsze promienie słońca (94 kB)

Miałem wrażenie, że jesteśmy już trochę spóźnieni, że na górze będziemy kilkanaście minut za późno. Za późno aby wykorzystać niebieską godzinę ale wystarczająco wcześnie na wschód słońca.

Ośnieżony spodek (118 kB)

Podczas przerwy na przebranie przy Domu Śląskim zmieniłem obiektyw na Olympus 25/1.2 i założyłem raczki. Wiedziałem, że muszę wykorzystać trochę tej niebieskiej godziny.

Ośnieżony łańcuch o wschodzie słońca (159 kB)

Rozważałem aby zostać na dole. Wydaje mi się, że mógłbym więcej ciekawych zdjęć robić korzystając z ośnieżonych drzew jako pierwszy plan. Wcześniej bym mógł zacząć robić zdjęcia i lepiej wykorzystać zmieniającą się barwę światła.

Szlak na Śnieżkę od wschodniej strony (150 kB)

Z drugiej strony nigdy nie byłem na wschodzie słońca na Śnieżce, nie miałbym widoku na wschód gdyż góra blokuja spory obszar.

Oświetlenie warstwowe (135 kB)

Chyba wszyscy wchodzili i ja również wolałem nie odbiegać.

Backstage w churach (83 kB)

Silnie wiejący wiatr przez ostatni dni przyniósł sporo śniegu. Drzewa były bardzo ośnieżone, wystawały tylko ich końcówki. Na zboczu góry wiatr stworzył ciekawe wzory.

Pierwsze promienie w dolinach (156 kB)

Gdy dotarłem na górę nie wiedziałe co robić, na czym się skupić. Szukałem pierwszego planu ale mało co mi wpadało do głowy. Zdjęcia były trochę "na siłe".

Czeskie zbocze Śnieżki (213 kB)

Chciałem zrobić zdjęcia "dalsze". Tylko takie zdjęcia często nie są ciekawe gdyż brakuje pierwszego planu.

Można wykorzystać warstwowość gór i czasem udaje się zrobić coś lepszego.

Jelenia Góra i Ostrzyca Proboszczowa (134 kB)

Trochę smutnym spostrzeżeniem jest to, że w dolinach promienie słoneczne pojawiają się dość późno. Chcąc osiągnąć odpowiednią barwę śniegu niestety trzeba delikatnie oszukiwać balansem bieli... albo znaleźć inne miejsce.

Słońce zaczęło oświetlać Równie pod Śnieżką (127 kB)

Analizując kiedyś zdjęcia dokładniej będę mógł wybrać miejsca, gdzie najszybciej pojawiaja się promienie wschodzącego słońca.

Okolica Jeleniej Góry (179 kB)

Powoli niedotknięty przez nikogo śnieg zostawał ze śladami działalności naszej grupy (i nie tylko).

Wzory na śniegu (103 kB)

Słońce stopniowo rzucało promienie słoneczne "za plecy" Śnieżki oświetlając również dalsze partie Karkonoszy.

Ośnieżona tabliczka (97 kB)

W momencie, gdy słońca silnie zaczyna oświetlać okolicę, lubię przejśc w trym monochromatyczny aby skoncentrować się na wszelakich wzorach. I zobaczyć do czego mnie doprowadzi podkręcenie kontrastu.

Ślady na Śnieżce (130 kB)

Słońce nieśmiało zaczęło oświetać partie Karpacza.

Hotel Gołębiewski i Sosnówka (193 kB)

Zaczęliśmy schodzić ze Śnieżki. Nie miałem już więcej pomysłów na zdjęcia na górze.

Zejście ze Śnieżki (107 kB)

Po zejściu mieliśmy wejść do schroniska. Chciałem zamówić coś na śniadanie ale w momencie gdy się tam zjawiłem, moja grupa już się zbierała do wyjścia.

Idealne miejsce na lawinę (116 kB)

Zrobiłem jeszcze kilka zdjęć w okolicy.

Ruszyliśmy na zachód wracając do naszej bazy w Strzesze Akademickiej.

Warstwy Karkonoszy (128 kB)

Będąc na Śnieżce widzieliśmy działający ratrak, który miał udrożnić szlak, po którym szliśmy rano. Dotarliśmy do skrzyżowania szlaków. Widziałem jak Główny Szlak Sudecki jest zasypany i jakie trudne by było przejście nim.

Główny Szlak Sudecki był trochę zasypany (87 kB)

Zbliżając się do schroniska zgodnie z prognozą pogody pojawiały się już chmury. Chmury te dość ciekawie wpływały na widok na Śnieżne Kotły.

Pojawiły się już chmury (69 kB)

Zeszliśmy jeszcze grupą w okolice Samotni.

Szlak do Samotni (121 kB)

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-01-23, czyli 12 dni później.