Najbardziej zielona wiosna w Rudawach Janowickich

czyli spacer na Sokolik gdy na drzewach rosną soczyście zielone liście... i pada lekki deszcz

Aleksander Kwiatkowski, 2019-05-11 (sobota)

Tagi: Pieszo, Strona główna
Miejscowości: Janowice Wielkie, Mysłakowice
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Zaplanowaliśmy krótki wyjazd w okolice Jeleniej Góry znacznie wcześniej. Niestety pogody nie da się zaplanować i przyjechaliśmy w "porze deszczowej" tego roku.

Opis trasy

Szczegóły

Gdy ruszyliśmy pociągiem z Wrocławia pogoda była jeszcze całkiem ładna. Świeciło słońce i mieliśmy ładny wiosenny widok z pociągu.

Zielony Wałbrzych (162.0810546875 kB)

Wiele razy jechałem tą linią kolejową. Patrząc na zdjęcia zastanawiam się nad sensem majówki. Przecież tydzień później krajobraz jest wyraźnie ładniejszy.

Witków i wieża widokowa na Trójgarbie (158.8701171875 kB)

Im bardziej kolorowo tym ładnie, a wiosną to właśnie kolor kwitnącego rzepaku jest najbardziej widoczny (oczywiście oprócz zielonego).

Śnieżka i kwitnący rzepak (161.884765625 kB)

Z Marciszowa odchodzą dwie zamknięte linie kolejowe: linia 302 przez Bolków do Strzegomia, oraz linia 312 do Złotoryi.

Wiadukt linii kolejowej Marciszów-Bolków (166.00390625 kB)

W przypadku kolejnej wycieczki rowerowej koniecznie muszę przejechać przez Płoninę.

Okolica Janowic Wielkich (184.80859375 kB)

Piszę ten wpis w styczniu 2020 i nie mogę się doczekać za wiosną. Chciałbym ponownie tutaj przyjechać rowerem, tylko teraz wybrałbym okolicę trochę dalej od Karkonoszy.

Ulica Chłopska w Janowicach Wielkich (166.505859375 kB)

Dotarliśmy do hotelu, przepakowaliśmy się i ruszyliśmy na pociąg. Chciałem skorzystać z dobrej pogody gdyż miała się ona pogorszyć następnego dnia.

Okolice stacji kolejowej w Janowicach Wielkich (229.28125 kB)

Podjechaliśmy pociągiem do Janowic Wielkich. Nie mieliśmy konkretnego planu. Chcieliśmy iść na zachód w stronę Sokolika i wracać pociągiem z Trzcińska.

Tunel pod torami kolejowymi (136.9326171875 kB)

Infrastruktura kolejowa w województwie dolnośląskim często jest imponująca. Tutaj most nad rzeką Bóbr bardzo mi się podobał. Nie chciałem spędzać za dużo czasu szukając lepszego miejsca do zdjęcia i dlatego na poniższym zdjęciu okrutnie widać kable telefoniczne.

Tunel pod torami kolejowymi (177.921875 kB)

Beztrosko położone kable często psują krajobraz wiosek, a nikt o nie nie dba aby były atrakcyjne dla turystów. A może dba ale jest to zbyt trudne.

Tunel pod torami kolejowymi (168.7978515625 kB)

Drogą podrzędną poruszaliśmy się do Trzcińska. Dotarliśmy do łąki przepełnionej mleczami i dmuchawcami.

Z poziomu łąki (93.6845703125 kB)

Oprócz wiosennej przyrody widzieliśmy mniej lub bardziej zaniedbane podsudeckie wioski.

Między Janowicami Wielkimi a Trzcińskiem (200.9951171875 kB)

Gdy trafiły się jakieś ciekawe zwierzaki to starałem się zrobić im zdjęcia dla urozmaicenia.

Koza w Trzcińsku (134.060546875 kB)

Szliśmy po drodze, której bardzo wiele zdjęć robiłem o wschodzie słońca będąc na Sokoliku.

W stronę przełęczy obok Szwajcarki (218.44921875 kB)

Weszliśmy na niebieski szlak pieszy. Coś mi nie pasowało. Pamiętałem, że niebieski szlak pieszy przebiega(ł) inaczej. To zawsze nim wchodziłem na Sokolik idąc z Trzcińska.

Klasyczny sudecki dom (155.6484375 kB)

Bardzo możliwe że są jakieś korekty szlaku. Tylko czy zamierzam zmienić mój sposób dotarcia na wschody słońca na Sokolik? Raczej nie zamierzam.

Niebieski szlak w lesie (241.26953125 kB)

Pisząc ten wpis w styczniu 2020 mam już w głowie plan krótkiej wycieczki na wschód słońca jednak oczekuję za zimową anomalią - śniegiem. Tym razem nocowałbym w schronisku.

Wiosenny Sokolik (139.609375 kB)

Po wejściu na platformę widokową... widok był wątpliwy. Cała grań Karkonoszy schowana była w chmurach. Powietrze miało słabą przejrzystość i zaczął padać bardzo delikatny deszcz.

Karkonosze w chmurach (65.5654296875 kB)

Byliśmy tam chwilę. Zobaczyłem jakie są opcje powrotu i zdecydowałem, że najlepiej będzie zejść do Karpników i wracać autobusem.

Najbardziej znany widok z Sokolika (171.771484375 kB)

Przeszliśmy przez teren schroniska Szwajcarka, które jest chyba jedynym schroniskiem w Rudawach Janowickich.

Zewnętrzny domek Schroniska Szwajcarka (235.953125 kB)

Poniższe zdjęcie zrobiłem również jesienią i zimą, brakuje mi teraz tylko zdjęcia letniego, chociaż chyba nie będzie się bardzo od poniższego zdjęcia różniło.

Schodząc do Karpników (135.7998046875 kB)

Dotarliśmy do drogi (ulica Janowicka). Oznaczało to, że zostało 500m spaceru abyśmy dotarli do centrum wsi.

Ulica Janowicka w Karpnikach (193.2919921875 kB)

Spokojnie dotarliśmy na przystanek autobusowy i wróciliśmy do Jeleniej Góry.

Dom w Karpnikach (181.875 kB)

Byłem średnio zadowolony jednak musiałem się dostosować do pogody i opcji powrotu.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-02-02, czyli 267 dni później.