Z Trzemeszna do Poznania

czyli kolejny przejazd z ograniczeniem czasowym

Aleksander Kwiatkowski, 2019-05-19

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Trzemeszno, Witkowo, Niechanowo, Czerniejewo, Łubowo, Pobiedziska, Swarzedz, Poznań
Województwa: Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Wyjazd do Trzemeszna był podyktowany wyłącznie ograniczeniem czasu dojazdu pociągiem oraz chęcią przejechania przez (w miarę) ciekawe tereny. A przynajmniej tereny "bliżej przyrody" niż wioski, które są na południu Wielkopolski gdyż one mają bardziej charakter rolniczy.

Opis trasy

Szczegóły

Z pociągu w Trzemesznie wysiedliśmy przed 9-tą. W niedzielny poranek ruch samochodów jak i ludzi był znikomy.

Las w okolicy Krzyżówki (228 kB)

Przez 3 minuty przejechaliśmy przez centralną część miasta bez zatrzymywania się. Ciasna małomiejska zabudowa podczas pochmurnego dnia ładnie wyglądała na nagranym kamerką filmiku.

Wieś Piaski (174 kB)

Kierowaliśmy się w stronę Witkowa. Wieś Miaty nie była specjalnie ciekawa ale miała coś w sobie. Jechało się nam przyjemniemnie przez nią. Zielone pola podświadomie uspokajały.

Patrząc teraz na drogę skojarzyła mi się trasa do Skorzęcina.

Wieś Piaski (149 kB)

Tuż przed wyjazdem tego dnia myślałem, że będę musiał ubrać koszulkę z długim rękawem. Temperatura jednak (zgodnie z prognozą) szybko wzrastała i już po pół godzinie jazdy nie czułem tej potrzeby.

Wiatraki niedaleko Witkówka (114 kB)

Wjechaliśmy w Małachowo Złych Miejsc. Chyba jest to miejscowość o najbardziej ciekawej nazwie w której kiedykolwiek byłem.

Małachowo Złych Miejsc (159 kB)

Jechaliśmy spokojną drogą przez powoli rosnące pola. Nie było tam nic specjalnie ciekawego ale droga bez ruchu samochodowego, z całkiem dobrym asfaltem, to zawsze coś dobrego. Gdy pojawiły się gęstsze drzewa i krzewy w okolicy wtedy było ciekawiej.

Zielony tunel do Arcugowa (214 kB)

Dojechaliśmy do Arcugowa, wsi która miała już swój klimat bycia na uboczu. Przejechaliśmy bez zatrzymywania się. Na skrzyżowaniu za nią zrobiliśmy przerwę na jedzenie. Niezbyt zachęcała nas dalsza droga na zachód, ale ruszyliśmy sądząć, że nie może być jakaś tragiczna. Faktycznie dało się jechać po niej rowerem szosowym.

Skrzyżowanie niedaleko Arcugowa (192 kB)

Bardzo mi się spodobał tunel z drzew między Arcugowem a Mikołajewicami.

Tunel drzew między Arcugowem a Mikołajewicami (263 kB)

Jechaliśmy do Potrzymowa. Był tam dziwny budynek ze szklarnią na dachu. Nie wiem jak lepiej to wytłumaczyć, zdjęcie umieściłem poniżej.

Szklarnia na dachu (136 kB)

Musieliśmy skręcić na południe i jechać do Grotkowa. Jechaliśmy teraz pod wiatr i pod słońce.

Mniej piękna ulica w Czerniejewie (158 kB)

Przejechaliśmy okolicę stacji kolejowej Czerniejewo, która jest oddalona od samego Czerniejewa o 5km. Musieliśmy przejechać przez dwie spokojne wsie, o których trudno cokolwiek napisać.

Pałac w Czerniejewie (205 kB)

Podjechaliśmy do pałacu w Czerniejewie. Podobał mi się on oraz jego okoliczne budynki.

Jeden z budynków obok pałacu w Czerniejewie (222 kB)

Zostało nam 15km w linii prostej do Pobiedzisk. Wkraczaliśmy w las, który był nudniejszą częścią tego wyjazdu. W tym momencie było już wyraźnie ciepło.

Brama wjazdowa na teren pałacu w Czerniejewie (183 kB)

Wjechaliśmy do wsi Gołuń, gdzie miesiąc temu szedłem pieszo do Pobiedzisk.

Las w okolicy Promna (169 kB)

Dotarliśmy do centrum Pobiedzisk. Zatrzymaliśmy się przy kawiarni. Przeanalizowałem opcję powrotu i postanowiliśmy, że spróbujemy dojechać do Poznania.

Droga z Promna do Góry (148 kB)

Opuściliśmy Pobiedziska jadąc do Promna. Niebo się dziwnie zachmurzyło.

Pola niedaleko wsi Góra (163 kB)

Czekał na nas solidny zjazd i podjazd w okolicy rzeki Cybiny. Na horyzoncie chmury wyglądały podejrzanie.

Po opuszczeniu wsi Góra (127 kB)

Podobała mi się wieś Góra. Mieszkańcy mają tam ładny widok na dolinę rzeki Cybiny.

Pole rzepaku (129 kB)

Wjechaliśmy do Jankowa. Podobały mi się budynki pokryte bluszczem.

Opuszczony sklep we wsi Jankowo (108 kB)

Przez Sarbinowo dotarliśmy do Swarzędza. Już nie było szans na jakieś klimatyczne, spokojne miejsca.

Sam Swarzędz jest pełen nowoczesnych budynków handlowych i przemysłowych. Jedynie niektóre osiedla mają jakiś tam klimat.

Dojazd do domu był i nudny i trochę trudny. Zapomniałem odpowiedniej trasy przez nowe ścieżki rowerowe i musieliśmy walczyć z remontami chodników.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-07-28, czyli 70 dni później.