Eksploracja jezior Mogilna

pomimo bardzo ciepłego dnia i krótkiej trasy widziałem wiele ciekawych miejsc

Aleksander Kwiatkowski, 2019-07-28

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Mogilno, Trzemeszno
Województwa: Kujawsko-pomorskie, Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Chciałem zobaczyć rowerem jakieś ciekawe okolice z dużą ilością jezior. Te kryteria nie są niczym oryginalnym ale istniejące zawsze ograniczenia powodują, że wybór nie ma prostego wyboru.

Opis trasy

Szczegóły

Ostatecznie wybrałem okolice Mogilna. Trochę je znałem dojeżdżając samochodem na pociąg i teraz chciałem eksplorować rowerem.

Kapliczka w okolicy Mogilna (216.0517578125 kB)

Zabrałem Sony A7R z Tokiną 20mm i Olympus M10m2 z Panasonic'iem 14-140. Moje zdjęcia to efekt uboczny testowania różnych sprzętów.

Droga niedaleko osady Baba (195.9873046875 kB)

Gdy wydostaliśmy się z pociągu musieliśmy przejechać na drugą stronę torów. Kiedyś był tam przejazd dla samochodów a teraz jest ścieżka pieszo-rowerowa.

Nie miałem konkretnego planu na trasę tego dnia.

Okolica Szerzawy (132.326171875 kB)

Widziałem na mapie miejscowość Baba na południowym brzegu Jeziora Wiecanowskiego.

Stopniowo opuszczaliśmy miasto. Widać było to po coraz rzadszej zabudowie. Patrząc na filmik, to właśnie dzięki drzewom wzdłuż drogi nie mamy takiego wrażenia, jakby była tam ogromna susza.

Opuszczając Szerzawę (173.607421875 kB)

Dotarliśmy do skrzyżowania. Skręciliśmy w prawo aby dojechać do wsi Baba myśląc, że będzie tam jakaś ciekawa plaża. To było ostatnie miejsce z "w miarę pewną" drogą asfaltową.

Dotarliśmy do centrum wsi. Gdzieś za drzewami widziałem jezioro ale żadnej plaży nie znaleźliśmy. Coraz częśiej pojawiają się tabliczki "teren prywatny". Ludzie są coraz bogatsi i jak mogą to chcą mieć dostęp do jeziora na własność. Nie dziwię się im.

Koniec drogi, konieczny powrót (167.3486328125 kB)

Sama wieś była całkiem klimatyczną osadą. My musieliśmy się teraz wrócić.

Jechaliśmy na zachód. Po chwili dotarliśmy do lekkiego, przyjemnego zjazdu. Nie zauważyłem w którym momencie asfaltowa droga zamieniła się na ubity grunt. Na szczęście był dobrze ubity, tylko czasami z lekkimi dziurami.

Wracając do Szerzawy (127.462890625 kB)

Wieś Szerzawy już mi się mniej podobała. Dotarliśmy do starego osrodka wczasowego/działkowego/domów letnich, który był mocno zarośnięty. Ponownie musieliśmy wracać, ponownie nie zobaczyliśmy jeziora.

Widząc dwa nieudane podejścia jedyną opcją teraz było dostać się do drogi asfaltowej i przyspieszyć. Niestety aby dostać się do drogi musieliśmy prowadzić rowery przez piaszczystą drogę polną. Gdy wjechaliśmy w las słońce już nie było tak okrutne.

Droga do Chałwowa (121.4013671875 kB)

Skręciliśmy do Chwałowa gdyż tam na mapie widziałem jak droga jest położona w pobliżu Jeziora Wiecanowskiego. W okolicy jest bardzo ładna polana a sama droga jest bardzo fajna na rower.

Jezioro Wiecanowskie (151.623046875 kB)

Niestety nie mogliśmy jechać dalej tą drogą. Gdybyśmy to zrobili to byśmy obkrążyli jezioro i wrócili do Mogilna. Musieliśmy jechać dalej na zachód do Wieńca.

Droga powrotna (227.69140625 kB)

We Wieńcu zrobiliśmy przerwę na zakupy przy sklepie. Zaciekawiła mnie gruntowa trasa-skrót do Józefowa. Jak się później okazało było to solidne odkrycie. Połączenie zjazdów, pagórków i domów położonych niewiadomo gdzie, z dala od miasta. Czułem się, jakbym był zupełnie gdzieś indziej.

Jezioro Wienieckie (126.7041015625 kB)

Dotarliśmy do centrum Józefowa. Słońce już wyraźnie kierowało nas na zachód. Miejscowość była raczej ładna. Już kiedyś byłem tutaj, tylko wtedy jechałem w przeciwnym kierunku.

Trasa piesza Wieniec-Józefowo (146.5322265625 kB)

Zbliżaliśmy się do Palędzia Kościelnego. Na znaku widziałem informacje o odległości 13km do Trzemeszna, które to było naszym celem.

Napotkane zwierzaki (220.5087890625 kB)

Zgodnie ze zmiennym ukształtowaniem terenu, gdy raz trzeba podjechać to później można zjechać. I tak właśnie teraz mieliśmy bardzo fajny zjazd w stronę Palędzia Dolnego.

Okolica Jeziora Palędzkiego (149.4677734375 kB)

Chcieliśmy poszukać dostępu do Jeziora Palędzkiego ale ponownie nam się nie udało. Droga obok jeziora okazała się być drogą dla rolników. Kałuże na niej były intrygujące. W końcu mamy suszę.

Szyby gazowe (128.7958984375 kB)

Kolejnym celem na trasie były Ławki. Podjechaliśmy pod dom w którym urodził się Hipolit Cegielski.

Jezioro Kruchowskie (193.984375 kB)

Dotarliśmy do Kruchowa. Wioska mi się podobała, jest tam Jezioro Kruchowskie, sporo ładnych starych budynków mieszkalnych oraz dwór.

Dwór w Kruchowie (144.2763671875 kB)

Do Trzemeszna nie pojechaliśmy najbliższą drogą. Bardzo chcialem zobaczyć okolice Jeziora Kamionek, jest tam szlak rowerowy i może to oznaczać, że jest tam ciekawie.

Test 20mm z bliskiej odległości (119.126953125 kB)

Mineliśmy jakieś duże gospodarstwo rolne zajmujące się hodowlą zwierząt. Zamiast skręcić i jechać bezpośrednio asfaltem chciałem zobaczyć okolice Folusza. Na mapie widać, że są tam dwa jeziora i mokradła.

Okolica Folusza (199.669921875 kB)

Sama osada Folusz jest też ciekawa. Dotarliśmy do młyna i tam chętnie bym pojechał dalej na wschód, niestety robiło się już późno i musieliśmy trzymać się planu.

Paw w restauracji w Trzemesznie (124.8623046875 kB)

Wróciliśmy do Trzemeszna aby coś zjeść i ostatnim pociągiem wróciliśmy do Poznania. Niestety była to niedziala i w pociągu było dużo ludzi. Jeden pan był niezadowolony, że mój rower dotyka sztycy jego nowego roweru za 3000zł.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-01-10, czyli 166 dni później.