Wschodnie Rudawy Janowickie

w poszukiwaniu sudeckiej jesieni, poland, widoków i wiejskich klimatow, koty gratis

Aleksander Kwiatkowski, 2019-10-11 (piątek)

Tagi: Pieszo, Góry, Strona główna
Miejscowości: Kamienna Góra, Marciszów, Janowice Wielkie
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Wschodnie Rudawy Janowickie zawsze podobały mi się. Łączą idealnie niezbyt wysokie góry, sudeckie wioski z sensownym połączeniem kolejowym.

Okolice Dębrznika (138.0517578125 kB)

Tego dnia chciałem z Jeleniej Góry dostać się pociągiem do Kamiennej Góry i tam ruszyć w trasę kierując się na północ.

Opis trasy

Szczegóły

Dom w Dębrzniku (165.9423828125 kB)

Ruszyliśmy pociągiem IC do Sędzisławia gdzie musieliśmy się przesiąść na szynobus do Kamiennej Góry.

Pociąg połączenia kolejowego Sędzisław-Kralovec (128.044921875 kB)

Przez dłuższy czas nie było połączenia kolejowego z Kamienną Górą. Teraz jest ono obsługiwane przez czeskiego przewoźnika. Jestem pod ogromnym wrażeniem sprawności czeskiej kolei, którą poznałem trochę w wakacje.

Budynki w Kamiennej Górze (146.4287109375 kB)

Wysiedliśmy w Kamiennej Górze. Udaliśmy się do sklepu i wracając w stronę zaplanowanej trasy przechodziliśmy w okolicy dworca autobusowego.

Budynek gospodarczy w Rędzinach (245.2021484375 kB)

Okazało się, że za kilka minut odjeżdża autobus w kierunku zgodnym z moją zaplanowaną trasą. Pomyślałem, że warto by było skorzystać z tej okazji.

Budynek gospodarczy w Rędzinach (223.08203125 kB)

Autobus jechał przez Pisarzowice do Rędzin. Wysiedliśmy w "centrum" wsi.

Droga przez Rędziny (268.6337890625 kB)

Ostateczny cel był oddalony około 8-9km od nas. Chcieliśmy dostać się (najprawdopodobniej) do Janowic Wielkich przechodząc przez Przełęcz Rędzińską.

Na niektórych drzewach widać było ślady jesieni (192.267578125 kB)

Będąc precyzyjnym to nie szliśmy dokładnie na Przełęcz Rędzińską a wybraliśmy inną drogę, z lepszym widokiem na obie strony przełęczy według mnie.

Przydomowy ogród (188.4755859375 kB)

Dotarliśmy do tej samej polany, na której rok temu robiłem zdjęcia o wschodzie słońca.

Widok w stronę Lubawki (145.0986328125 kB)

Miałem wrażenie, że drzewa w tym roku są zdecydowanie mniej jesienne niż to było rok temu. Czasami tak bywa. Jeszcze dokładnie nie wiem od czego to zależy.

Warstwy lasu (101.220703125 kB)

Jeszcze muszę się dowiedzieć jak najlepiej w darktable usuwać zanieczyszczenia powietrza związane z odległością. Mam wrażenie, że to jest największy problem Olympusa - wyciąganie szczegółów z mgły. Musiałbym kiedyś przetestować jakiś solidny teleobiektyw z korpusem Sony.

Trawa miejscami była sucha (163.3974609375 kB)

Zrobiłem kilka zdjęć szukając ciekawych obiektów. Nie chciałem koncentrować się za mocno na bardzo odległych widokach bo jest zbyt oczywiste.

Rowerzysta w oddali (174.611328125 kB)

Wybrałem nieoznaczoną ścieżkę pod Wołkiem. Nie chciałem iść normalnym szlakiem przez las. Zamiast tego wolałem mieć widok na polane.

Leśna ścieżka (192.978515625 kB)

Wydawało mi się, i chyba słusznie, że właśnie tutaj będę miał więcej opcji na jesienne zdjęcia.

Polany pod Wołkiem (175.61328125 kB)

Pomysłów do zdjęć było niemało.

Jesienne drzewa (305.6923828125 kB)

Chociaż rezultaty nie zawsze były wyjątkowe i oryginalne.

Jesienna ścieżka (262.0400390625 kB)

Na pewno jestem zadowolony z klimatu tych zdjęć. Dobrze pokazują jak chciałbym zapamiętać to miejsce.

Ścieżka mniej znana (202.322265625 kB)

Czasami ścieżka była bardziej zarośnięta. Nie szliśmy szlakiem turystycznym.

Szaro-niebieskie grzyby (126.2392578125 kB)

Znaleźliśmy szaro-niebieskie grzyby. Sam nie wiem czym one są.

Idąc żółtym szlakiem rowerowym (255.470703125 kB)

Dotarliśmy do szlaku rowerowego którym mieliśmy dotrzeć do Mniszkowa.

Idąc dalej żółtym szlakiem rowerowym (262.064453125 kB)

Szlak ten jest zdecydowanie dla rowerów MTB. Osobiście obawiałbym się jeździć szosą po górach.

Kolejna jesienna polana (192.5302734375 kB)

Tak jak wcześniej pisałem, że większość drzew nie wyglądała jesiennie, tak tutaj sytuacja jest zdecydowanie lepsza. Trawa, jak i większość drzew, wygląda jesiennie.

Widok w okolice Miedzianki (113.5380859375 kB)

Wysoka, wyschnięta trawa ciekawie wyglądała. Zwłaszcza połączeniu z pełnoklatkowym rozmyciem.

Jesienna trawa (173.7431640625 kB)

Bardzo stopniowo wkraczaliśmy w ludzkie zabudowania. Na początku widzieliśmy tylko drewnianego ogrodzenia.

Wejście do Mniszkowa (287.720703125 kB)

Powoli wkraczaliśmy do Mniszkowa.

Drewniane ogrodzenie (194.1943359375 kB)

Sama miejscowość jest bardzo ładnie ułożona pośrodku gór i lasów.

Widok na Mniszkow (192.98046875 kB)

W Mnieszkowie spotkaliśmy bardzo przyjaznego kota.

Kot w Mniszkowie (143.1689453125 kB)

Poświęciłem trochę czasu na robienie jemu zdjęć.

Kot w Mniszkowie (134.33984375 kB)

Nie bał się przyjść do mnie i siedzieć na kolanach. Mała odległość ostrzenia Tamrona była bardzo pomocna. Kot ten przypominał mi Jasia.

Kot w Mniszkowie (129.72265625 kB)

Ruszyliśmy schodząc dalej. Niestety musiałem zostawić kota i ignorując go iść dalej. Przyjazne koty potrafią iść za człowiekiem.

Schodząc dalej (281.9833984375 kB)

Nie szliśmy w tunelu złożonym z drzew ale taka perspektywa mi się znacznie bardziej podoba.

Wijąca się droga (203.68359375 kB)

Idąc dalej zauważyliśmy dwa biało-czarne koty siedzące na posłaniu.

Kolejne koty w Mniszkowie (80.931640625 kB)

Gdy je zawołałem powoli przyszły w moją stronę.

Biało-czarny kot w Mniszkowie (91.203125 kB)

Jestem zadowolony ze zdjęć które im zrobiłem. Z chęcią bym jeszcze poświęcił im trochę czasu ale niestety mieliśmy określony cel i robiliśmy się głodni.

Kolejne koty w Mniszkowie (106.5771484375 kB)

Olympus 40-150 sprawdził się idealnie podczas robienia zdjęć kotom z "bezpiecznej" odległości.

Owce w Mniszkowie (246.69921875 kB)

Postanowiliśmy powrócić do żółtego szlaku rowerowego myśląc, że będzie on znacznie ciekawszy od drogi asfaltowej.

Bardzo jesienne drzewo (297.8564453125 kB)

Od razu mi się spodobała droga i drewniane ogrodzenie. Było ono bardzo "swojska.

Drewniane ogrodzenie (196.2109375 kB)

Wydaje mi się, że okolica wyglądała ładniej podczas pochmurej pogody niż jakby niebo było czyste.

Kierując się do Miedzianki (231.4736328125 kB)

Zdecydowanie polecam ten szlak na rower. Tylko trzeba uważać na kamienie i drut kolczasty w ogrodzeniu.

Widok na Krzyżną Górę i Sokolik (123.0009765625 kB)

Dotarliśmy do Miedzianki. Tam chcieliśmy dostać się do restauracji w browarze.

Dom w Miedziańce (176.705078125 kB)

Spędziliśmy prawie godzinę w browarze. Staram się nie pić ale polecam piwo o nazwie "San Fran Trzcińsko".

Stacja kolejowa w Janowicach Wielkich (152.8515625 kB)

Robiło się późno. Z czołówkami na głowach ruszyliśmy do Janowic Wielkich. Zostało nam 2km spacerkiem.

Janowice Wielkie wieczorem (161.1357421875 kB)

Ruch samochodóœ był raczej mały. Było już chłodno o tej porze. Spokojnie dotarliśmy na stacje i wróciliśmy pociągiem do noclegu.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-02-19, czyli 131 dni później.