Jastarnia, wschód słońca, ptaki i foki

czyli kolejny dynamiczny wypad nad morze

Aleksander Kwiatkowski, 2020-02-05 (środa)

Tagi: Zdjęcia, Strona główna
Miejscowości: Hel
Województwa: Pomorskie

Wstęp

Pomysł na ten wyjazd pojawił się bardzo dynamicznie. Dość często obserwuję prognozę pogody (np. fale na morzu). Akurat pojawiła się szansa na przejrzyste niebo oraz silny wiatru i zaryzykowałem.

Szczegóły

Późnym wieczorem, okolica portu

Port w Jastarni (161.150390625 kB)

Aby dojechać do Jastarni ruszyłem pociągiem o 12:50 z Poznania. Na miejscu byłem o 18:05. Dotarłem do noclegu. To miasteczko sprawiało wrażenie totalnego opuszczenia.

Falochron portowy (107.4384765625 kB)

Po zjedzeniu obiado-kolacji wyruszyłem na krótki spacer. Chciałem zobaczyć port.

Będąc przy "wjeździe" do basenu portowego znalazłem ciekawe miejsce, które może być wykorzystywane w przyszłości do zdjęć. Betonowy falochron może idealnie przyjmować fale i może tam będę w stanie zrobić zdjęcia rozbryzgów.

Widok w stronę molo (100.115234375 kB)

Następnie z włączoną czołówką kierowałem się w stronę molo. Zrobiłem kilka zdjęć z długim naświetlaniem.

Pod molo widziałem dwie osoby, które chyba piły alkohol - widziałem później wyrzucaną butelkę do kosza.

Molo w Jastarni (148.0 kB)

Gdy byłem pod koniec molo przyszedł do mnie kot, chwilę się popatrzył i uciekł. Uciekł w dość dziwny sposób, jakby znał tajne ścieżki pod powierznią molo. Niestety właśnie robiłem zdjęcie z długim naświetlaniem i nie mogłem zrobić jemu kolejnego zdjęcia.

Wróciłem widząc zamknięte budki z jedzeniem i puste miejsca noclegowe.

Molo w Jastarni (142.470703125 kB)

Wiatr w tym miejscu był średni ale słyszałem znacznie silniejszy od strony morza. We Władysławowie wedug stron pogodowych wiał wiatr z prędkością 6m/s a fale miały dochodzić do 1.25m wysokości.

Niestety prognoza pogody przewidywała rankiem już nieznacznie słabszy wiatr - 4 w skali Beauforta.

Wschód słońca

Wstałem około 6:30. Zjadłem coś lekkiego i ruszyłem na północ nad morze. Dojście na plaże było bezproblemowe i stosunkowo krótkie.

Wschód nad morzem w Jastarni (92.1689453125 kB)

Prognoza pogody była obiecująca. Jednak gdy dotarłem na miejsce sytuacja nie była taka oczywista.

Wschód nad morzem w Jastarni (113.4609375 kB)

Niebo było w większości zachmurzone, jednak na szczęście w punkcie wschodu słońca była "szpara" w chmurach.

Mokry piasek (146.822265625 kB)

I dzięki tym chmurom zdjęcia zyskały bardziej "złowrogi" charakter.

Mokry piasek (133.8828125 kB)

Przypomniało mi się jak dwa lata temu miałem podobne szczęście.

Fale pod światło (93.998046875 kB)

W pewnym momencie obok mnie przebiegła para ludzi zostawiając ślady na piasku. Pojawił się pomysł aby wykorzystać te ślady jako pierwszy plan.

Fale pod światło (130.5361328125 kB)

Większość zdjęć na statywie robiłem Sony A7R z Tokiną 20mm/2 MF i nałożonymi filtrami Cokin P (75mm).

Czarno-białe fale (106.0126953125 kB)

Wydawało mi się, że 62mm średnica filtra obiektywu powinna oznaczać, że mój zestaw 75mm filtrów szklanych nada się idealnie. Niestety tak właśnie nie było. Wszystkie zdjęcia tym obiektywem z nałożonymi filtrami są obarczone ogromnym winietowaniem.

Czarno-białe fale (101.4501953125 kB)

Chyba będę musiał zainwestować w jakieś większe szklane filtry, o czym napiszę jeszcze poniżej.

Przewrócona tabliczka (164.462890625 kB)

Hel i fokarium

Wróciłęm do noclegu aby zjeść śniadanie i chwilę odpocząć. Zapytałem się w recepcji gdzie jest przystanek "autobusu za pociąg".

Ptak od tyłu (63.3359375 kB)

Dotarłem do niego tuż przed odjazdem gdyż pomyliłem się z godziną odjazdu.

Foka (117.39453125 kB)

Chciałem dostać się na pierwsze karmienie fok w fokarium, które jest o godzinie 11-tej.

Foka (164.6982421875 kB)

Wysiadłem w Helu około 20 minut przed 11-tą. Ruszyłem w stronę portu.

Foka na plecach (185.4296875 kB)

Przed wejście do fokarium potrenowałem robiąc zdjęcia ptakom w locie.

Foka i rozbryzgująca woda (169.9921875 kB)

Używałem do tego Olympus M1 mark 2 i Olympusa 40-150/2.8 z telekonwerterem 1.4x.

Foka podwodna (111.6044921875 kB)

W samym fokarium było sporo ludzi. Czasami miałem problem aby mieć dostęp - ludzie zasłaniali widok.

Mewy na plaży w Helu (127.041015625 kB)

Trzy samice z samcem Bubasem pływały w więszym basenie. A młody samiec był zamknięty w mniejszym, tym po lewej.

Łabędź na plaży (129.783203125 kB)

Po spędzeniu 20 minut ruszyłem ponownie na plażę. Powrotny pociąg miałem przed godziną 14-tą, więc mając 2 godziny musiałem się czymś zająć.

Mewa i łabędź (105.015625 kB)

Na plaży był jeden łabędź. Spędziłem w jego okolicy 20 minut czekając aż odpowiednio rozłoży skrzydła. Niestety akurat musiał się ustawić w okolicy jakiegoś śmiecia.

Normalnie staram się nie retuszować zdjęć, jednak w tym wypadku chyba będę musiał tego śmiecia usunąć aby być w pełni zadowolonym ze zdjęcia.

Pływająca mewa (106.0361328125 kB)

Kolejnym ciekawym obiektem była mewa z małą rybką w buzi, która jej co chwilę wypadała i inne ptaki chciały ją wykraść.

Mewa z małą rybką (108.62890625 kB)

Przyszedł ktoś z chlebem który rzucał ptakom. To je mocno pobudziło do latania.

Las mew (118.5673828125 kB)

Udało mi się zrobić zdjęcie mewy, która miała kawałek chleba w dziobie, tylko mam inne, ładniejsze zdjęcia i przez to tego zdjęcia tutaj nie umieszcze.

Mewy w locie (64.7724609375 kB)

Zrobiłem chyba 3 tysiące zdjęć z których kilka najciekawszych umieściłem tutaj.

Mewa w locie (66.5810546875 kB)

Od tego stania na wietrze było mi zimno. Zjadłem wstępny obiad i ruszyłem na stację kolejową.

Kot w Helu (133.5615234375 kB)

Wróciłem aby trochę popracować i przygotować się na zachód słońca.

Zachód słońca w porcie

Jako miejsce zdjęć zachodu wybrałem port w Jastarni. Wiedziałem, że jest tam sporo obiecujących miejsc (jako pierwszy plan) i chciałem potestować tym razem Olympusa i tryb wysokiej roździelczości.

Rośliny w porcie w Jastarni (231.943359375 kB)

Często planuję zrobić coś a pojawiają się inne warunki do których muszę się dopasować.

Wieczorny łabędź (158.96484375 kB)

Tym razem w miejscu, które mnie ciekawiło, spotkałem cztery łabędzie.

Wieczorny łabędź (156.2275390625 kB)

Próbowały one coś wyłowić z wody i postanowiłęm się na nich skupić.

Gryzące łabędzie (175.5029296875 kB)

Musiałem trochę podbić ISO gdyż łabędzie poruszały się na falach. Niezbyt duże fale uderzały w betonową część portu.

Łabędź (156.8056640625 kB)

Postawiłem Olympusa M1 mark 2 na statywie i zacząłem robić zdjęcia falochronu.

Falochron podczas zachodu (92.9111328125 kB)

Testowałem różne ustawienia: ISO 100 i 64, tryb większej roździelczości, chyba też HDR. Chciałem porównać rezultaty ale nie mam na razie sensownych wniosków za wyjątkiem zdjęć w trybie wysokiej roździelczości. Rezultaty są bardzo ciekawe.

Falochron podczas zachodu (109.8681640625 kB)

I tutaj Olympus w mojej ocenie pokonywał Sony.

Wracałem do noclegu. Gdy byłem przy ulicy Mickewicza zauważyłem kota.

Rudy kot portowy (128.6513671875 kB)

Szybko zdjąłem filtry, zwiększyłem ISO i próbowałem robić jemu zdjęcia. Niestety prawie za każdym razem chciał on się schować za moimi plecami.

Rudy kot portowy (157.7294921875 kB)

Wróciłem do noclegu i zająłem się pracą. Siedziałem dość długo i nie zdążyłem na wschód słońca następnego dnia.

Czerwony zachód słońca (147.482421875 kB)

Nie było to dla mnie ważne. Pogoda i tak była nieobiecująca a tylko chciałem zobaczyć nieznacznie większe fale.

Szybko się spakowałem i ruszyłem na transport do domu.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-02-13, czyli 8 dni później.