Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry
Miejscowości: Międzylesie
Województwa: dolnośląskie
Krainy: Masyw Śnieżnika, Kotlina Kłodzka
Wstęp
Miałem jeden wolny weekend w styczniu a jednocześnie od dawna poluję na zdjęcia zimowego zachodu słońca. Po rozmowie z Krzychem ustaliliśmy, że jedziemy w rejon Śnieżnika. Dla niego głównym motywem było zaliczanie Korony Polski.
Szczegóły
Za Wrocławiem już widziałem, że jest sporo śniegu, a gdy dojechałem do Kłodzka rozpadało się już całkiem solidnie.
Dostałem informację o utrudnieniach na drodzę i reszta ludzi przyjedzie z opóźnieniem. Wyciągnąłem statyw i zacząłem robić zdjęcia w okolicy stacji. Te 20 minut upłynęło bardzo szybko.
Ruszyliśmy samochodem na południę w stronę Międzylesia jadąc drogą 33. Docelowo jechaliśmy do Jodłowa, gdzie mieliśmy nocleg. Zgodnie z otrzymana radą jechaliśmy przez Dolnik i Pisary.
Było już późno oraz śniegu napadało sporo, dlatego jechaliśmy bardzo wolno. O widokach nie można mówić, ale dziwne uczucie tak jechać wieczorem w odludne miejsce.
Z ciekawszych przygód to:
- sarna na drodzę wpatrzona w światła samochodu
- cofanie się do przodu jako metoda wjazdu przy nachyleniu
Spać poszliśmy dość szybko (przynajmniej ja), gdyż następnego dnia wstawaliśmy o czwartej rano. Godzina czysto nieludzka, ale co się robi po to aby zobaczyć zapierający dech wschód słońca na szczycie.