Narwiański Park Narodowy (w remoncie)

czyli jak bardzo jest odpowiednie przygotowanie

Aleksander Kwiatkowski, 2018-08-12 (niedziela)

Tagi: Rowerem, Strona główna, Najlepsze
Miejscowości: Tykocin, Choroszcz, Sokoły, Kobylin-Borzymy
Województwa: podlaskie
Krainy: Wysoczyzna Wysokomazowiecka, Dolina Górnej Narwi

Mapa

🚴 rowerem📍 59 km⏱️ 9 h☀️ 21 °C
Mapy: UMP | OSM | Mapy.cz | Google

Wstęp

Tego dnia chcieliśmy przejechać rowerem pętle po Narwiańskim Parku Narodowym. Trasę zaplanowaliśmy, można powiedzieć, idealną. Głównym punktem miała być znana kładka w Waniewie.

Szczegóły

Oczywiste jest to, że musieliśmy najpierw dostać się do centrum Tykocina. Tego dnia wiał wiatr z zachodu na wschód, co pomagało nam w początkowej cześci zaplanowanej na dzisiaj trasy.

Widok na Tykocin (150.232421875 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/500 s ISO200
Widok na Tykocin

Musieliśmy podjechać 40m wysokości w porównaniu do centrum Tykocina.

Skręciliśmy w lewo do Broniszewa. Jest to raczej mała wioska, z kilkoma ciekawymi domami. Nastepnie jechaliśmy drogą gruntową w stronę Pajewa.

Pola w okolicy Broniszewa (116.55859375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.0 1/400 s ISO200
Pola w okolicy Broniszewa

Nad drogą S8 jechaliśmy po chodniku, co nie było najlepszym rozwiązaniem. Musieliśmy zatrzymać się i znieść rowery gdyż chodnik miał swój koniec.

Wieś Pajewo (181.78125 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f4.5 1/400 s ISO200
Wieś Pajewo

Gdy wyjechaliśmy z lasu mieliśmy dobry widok. Po chwili czekał na nas przyjemny zjazd, pomimo tego, że jechaliśmy po drodze gruntowej.

Okolice Pajewa (161.5361328125 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f4.5 1/320 s ISO200
Okolice Pajewa

Gdy dotarliśmy do skrzyżowania obok Kurowo-Kolonia mogliśmy jechać po drodze asfaltowej. Zostały 2km jazdy do siedziby Narwiańskiego Parku Narodowego w Kurowie.

Jakiś starszy budynek (202.169921875 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f2.8 1/125 s ISO320
Jakiś starszy budynek

Gdy już dotarliśmy do siedziby Narwiańskiego Parku Narodowego przeszliśmy po mniejszej kładce (przez lokalne bagna), a później weszliśmy na wieże. Wejście na wieże było ciężkie. Tylko jedna osoba może iść po schodach a otworzenie włazu na górze nie jest łatwe.

Kładka przez bagno (227.0146484375 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f5.0 1/400 s ISO200
Kładka przez bagno

Dowiedzieliśmy się, że kładka przy Waniewie jest właśnie remontowana. Informacja ta była na stronie parku ale my nie sprawdziliśmy jej. Mocno to pokrzyżowało nasze plany, nie wiedzieliśmy co teraz powinniśmy zrobić.

Postanowiliśmy spróbować dojechać z "innej strony" - przez Rzędziany. Musieliśmy cofnąć się do Pajewa.

Z pierwszej części mostu w stronę Kruszewa (284.3994140625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f3.5 1/320 s ISO200
Z pierwszej części mostu w stronę Kruszewa

Będąc w pobliżu drogi do uszkodzonego mostu obok Kruszewa podjechaliśmy ją półtora kilometra. Zatrzymałem się na małym moście, obok którego było kilku wędkarzy.

Tego dnia pogoda była zdecydowanie chłodniejsza. Jechało się całkiem przyjemnie.

Jadąc do Pajewa (283.8525390625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/500 s ISO200
Jadąc do Pajewa

W Pajewie skręciliśmy na wschód w stronę wsi Radule. Podobały mi się okoliczne pola.

Widok na Radule (168.931640625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/500 s ISO200
Widok na Radule

Znalazłem restauracje przy parkingu na północ od wsi Radule. Podjechaliśmy tam aby zjeść obiad. Zrobiliśmy godzinną przerwę i ruszyliśmy dalej o 15:20.

Wjechaliśmy na bardzo fajną ścieżkę rowerową, która przebiegała wzdłuż drogi S8. Kierowaliśmy się do wsi Rzędziany, gdyż była to jedyna opcja przedostania się przez Narew.

Jedna z odnóg Narwi (180.447265625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/500 s ISO200
Jedna z odnóg Narwi

Rozlewisko Narwi bardzo mi się tutaj podobało. Aby dostać się do Pańków musieliśmy przejechać 3 razy przez odnogi rzeki.

Śluza na jednej odnodze Narwi (252.751953125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/500 s ISO200
Śluza na jednej odnodze Narwi

Drugim przejazdem była śluza, za którą droga zamieniła się w ułożone obok siebie płyty betonowe. Jest to mniej nieprzyjemne niż bruk ale nadal jazda rowerem nie jest komfortowa.

Droga z betonowych płyt (265.11328125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.0 1/400 s ISO200
Droga z betonowych płyt

Pomimo mniejszego komfortu jazdy okolica była znacznie ciekawsza. Wokół szlaku były gęste krzaki i drzewa, za którymi można było zobaczyć ogromne ilości trzciny.

Droga z betonowych płyt (409.7109375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f3.2 1/250 s ISO200
Droga z betonowych płyt

Na drodze spotkaliśmy jaszczurkę.

Jaszczurka spotkana na moście (134.6640625 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f6.3 1/125 s ISO400
Jaszczurka spotkana na moście

...oraz ciekawą żabę spokojnie siedzącą na środku drogi.

Żaba spotkana na trasie (119.6923828125 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f5.6 1/125 s ISO320
Żaba spotkana na trasie

Wyraźnie widać różnicę w ilości zieleni gdy w okolicy jest jakiś zbiornik wodny albo rzeka.

Dotarliśmy do klimatycznej wsi Pańki. Przejechaliśmy w niej pętle i postanowiłem, że lepiej będzie już wracać. Do Tykocina mieliśmy około 12km.

Wieś Pańki (362.2919921875 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f3.2 1/160 s ISO200
Wieś Pańki

Przed opuszczeniem Paniek podjechaliśmy na wieże widokową na północ od wsi.

Okolica wieży widokowej we wsi Pańki (281.822265625 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f4.0 1/250 s ISO200
Okolica wieży widokowej we wsi Pańki

Wracając jechaliśmy na północ w stroną wsi Saniki. Słońce ciekawie układało się z chmurami dodając nasycenia barw.

Okolice Tykocina (217.4111328125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f3.5 1/320 s ISO200
Okolice Tykocina

W Sanikach był przyjemny lekki zjazd. Wydaje mi się, że widziałem trochę nowych domów, jednak pasowały one do okolicy. Było też trochę budynków rolniczych.

Pola w okolicy Tykocina (159.513671875 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/500 s ISO200
Pola w okolicy Tykocina

Dwa kilometry przed Tykocinem zrobiłem sporo przerw na zdjęcia. Słońce dobrze komponowało się z chmurami. Zieleń była bardziej zielona. Cienie były już całkiem długie (17:30) - słońce zaczynało zbliżać się powoli w stronę horyzontu.

Pola w okolicy Tykocina (172.58984375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.0 1/400 s ISO200
Pola w okolicy Tykocina

Dojechaliśmy do wschodniej części Tykocina. Szukaliśmy miejsca do zjedzenia. Wybraliśmy restauracje żydowską Tejsza. O 18:15 ruszyliśmy dalej na wschód do naszej bazy.

Kot w Tykocinie (254.1298828125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f2.0 1/100 s ISO200
Kot w Tykocinie

Wyjeżdżając z Tykocina zrobiłem dwa zdjęcia kotu. Niestety gdy chciałem do niego podejść uciekł, więc mam tylko zdjęcie powyższe.

Rozlewisko w Kiermusach (297.1611328125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f2.8 1/80 s ISO200
Rozlewisko w Kiermusach

Dotarliśmy do bazy. Zrobiłem jeszcze kilka zdjęć przy zachodzącym słońcu. Usiadłem na tarasie i kontynuowałem przerabianie zdjęć.

Samotne drzewo (234.2392578125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f2.5 1/160 s ISO200
Samotne drzewo

Zacząłem się pakować. To był bardzo długi wyjazd. Wyjazd z męczącą pogodą. A następnego dnia musieliśmy wcześnie wstać aby bez stresu dostać się na powrotny pociąg.

Kot podczas zachodzącego słońca (136.9697265625 kB) Olympus M10m2, Olympus 60mm Macro, 60mm f2.8 1/100 s ISO800
Kot podczas zachodzącego słońca

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-01-23, czyli 164 dni później.


← Poprzedni Co można robić w Tykocinie gdy pada deszcz
Galeria
Następny → Opuszczenie Podlasia