Szara końcówka jesieni

czyli ta chwila kiedy jeszcze są jakieś liście na drzewa ale niedługo będzie tylko szarość

Aleksander Kwiatkowski, 2021-11-07 (niedziela)

Tagi: Pieszo, Strona główna, Zdjęcia
Miejscowości: Pobiedziska
Województwa: wielkopolskie

Wstęp

Lubiłem chodzić do parku aby obserwować ptaki. Pomyślałem sobie, że znam ciekawe miejsce gdzie też powinno być dużo ptaków. Dlatego ruszyliśmy do Promno-Stacja.

Szczegóły

Żółte liście (142.982421875 kB) Sony A7 III, Sony 85mm f1.8, 85mm f2.8 1/100 s ISO800
Żółte liście

Udało się nam ruszyć dość późno bo wysiedliśmy z pociągu po 15-tej. Jakoś nie przeliczyłem tego pomysłu dobrze i dopiero powoli teraz zacząłem rozumieć, że mamy trochę ponad godzinę do zmroku.

Pojedyncze liście (102.2626953125 kB) Sony A7 III, Sony 85mm f1.8, 85mm f1.8 1/100 s ISO400
Pojedyncze liście

Kierowaliśmy się w znane miejsce - do plaży przy Jeziorze Dębiniec.

Ruda jesień (148.79296875 kB) Sony A7 III, Sony 85mm f1.8, 85mm f1.8 1/100 s ISO320
Ruda jesień

Miałem przy sobie aparat pełnoklatkowy i obiektyw stałoogniskowy. Chciałem pokazać klimat jesieni.

Ruda jesień (190.2177734375 kB) Sony A7 III, Sony 85mm f1.8, 85mm f1.8 1/100 s ISO640
Ruda jesień

Zawsze miałem na uwadze, że jesień jest w okolicy 20-25 października. Wtedy jest najwięcej drzew żółtych a później (mniej więcej) to drzewa już gubią liście. Jest to prawda ale nie wszystkie drzewa muszą mieć liście aby można było zrobić ładne jesienne zdjęcia.

Kora drzewa (191.6337890625 kB) Sony A7 III, Sony 85mm f1.8, 85mm f1.8 1/100 s ISO640
Kora drzewa

I teraz zrozumiałem dosadnie, że czeka nas kilka miesięcy szarości aż do wiosny. Z wyjątkiem kilku dni zimowych, które opisałem w późniejszych wpisach. Chociaż sporo z wpisów jeszcze czeka za dokończeniem.

Powrót przed zmrokiem (251.6552734375 kB) Sony A7 III, Sony 85mm f1.8, 85mm f1.8 1/100 s ISO5000
Powrót przed zmrokiem

A, ptaków nie było.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2024-11-03, czyli 1092 dni później.


← Poprzedni Jesień (trochę) nieudana
Galeria
Następny → Mokry, listopadowy Poznań