Z Kordowca przez Radziejową do Przehyby

krótka trasa ale słaba pogoda, wilgotno i mgliście

Aleksander Kwiatkowski, 2015-07-13 (poniedziałek)

Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry
Miejscowości: Rytro, Szczawnica
Województwa: Małopolskie
Krainy: Beskid Sądecki

Wstęp

Trzeci dzień małej wycieczki przez cały Beskid Sądecki.

Opis trasy

Szczegóły

To był najkrótszy dzień, bo tylko 4h trasy. Pogoda się "pogorszyła", zrobiło się mgliście. W sumie trudno powiedzieć, że pogorszyła. Nie było gorąco, to jakaś zaleta, a przez dwa poprzednie dni ciepło było problemem.

Poranek w okolicy Kordowca (120.4306640625 kB)
Poranek w okolicy Kordowca
PENTAX K-5, Pentax Limited 15mm f4, 15mm f9.0 1/800 s ISO400

Mało było ciekawych rzeczy w tym dniu do opisania.

Pierwszą taką rzeczą to miejsce widokowe kilometr od Kordowca w stronę Niemcowej. Są tam dwa drewniane budynki, ławki i miejsce na grilla. Tylko trochę daleko do sklepu po kiełbaski.

Mokre drzewko iglaste (141.3095703125 kB)
Mokre drzewko iglaste
PENTAX K-5, Pentax FA 50mm Macro, 50mm f4.0 1/200 s ISO400

Kolejnym miejscem była polana Niemcowa. Dokładnie takie samo zdjęcie jak na wikipedii zrobiłem.

Miłym uczuciem było jak przechodziliśmy przez Wielki Rogacz i zobaczyłem znak do Obidzy, gdyż byłem już w tym miejscu. Było to tylko półtora kilometra obok.

Mglisty czerwony szlak (153.3837890625 kB)
Mglisty czerwony szlak
PENTAX K-5, Pentax FA 50mm Macro, 50mm f3.5 1/160 s ISO400

Powoli byliśmy coraz wyżej, wchodziliśmy w chmury. Las, las i mglisty las. Trudno powiedzieć czy było coś ciekawego. Chyba ostatnim miejscem to przełęcz przed Radziejową. Bardzo dużo drzew poległo w tym miejscu, jednak przez chmury i mgłe trudno było cieszyć się widokiem.

Przed podejściem obok Wielkiej Przehybą (141.599609375 kB)
Przed podejściem obok Wielkiej Przehybą
PENTAX K-5, Pentax Limited 15mm f4, 15mm f7.1 1/250 s ISO400

Na wieżę widokową na Radziejowej nie wchodziliśmy. Przez to że było mokro mogło to nie być całkowicie bezpieczne, i tak nic by nie było widać tam.

Droga do schroniska minęła szybko, chociaż nie było samych zejść. Wydaję mi się, że po drodzę były podejścia na 2 małe górki.

Wnioski

Kwestia jedzenia. Mieliśmy kilka batoników i racjonowaliśmy je co godzinę. Mieliśmy minimalne zapasy tego dnia.


Powiązane wpisy