Z Cieszyno do Szczecinka

przejazd przez Drawski Park Krajobrazowy

Aleksander Kwiatkowski, 2015-08-23 (niedziela)

Tagi: Strona główna, Rower, Z sakwami, Najlepsze
Miejscowości: Złocieniec, Ostrowice, Polczyn Zdrój, Czaplinek, Borne Sulinowo, Szczecinek
Województwa: Zachodnio-pomorskie
Krainy: Drawski Park Krajobrazy

Wstęp

Drugi dzień mojej przejażdzki po Drawskim Parku Krajobrazowym.

Opis trasy

Szczegóły

Wstałem około 7:30 i w pół godziny się spakowałem, zrobiłem kanapki i o 8:00 wyruszyłem.

Jechałem w kierunku Nowe Worowo po drodzę obserwując jak teren jest już trochę pofalowany. Ranek był spokojny, lekko chłodny w pozytywnym sensie.

Prawie każda droga jest szlakiem rowerowym (187.6279296875 kB)
Prawie każda droga jest szlakiem rowerowym
PENTAX K-5, smc PENTAX-DA 40mm F2.8 Limited, 40mm f5.6 1/50 s ISO400

Od tego momentu zaczęły się "prawdziwe wyżyny". Co chwilę lekki podjazd i zjazd. Tym razem więcej pól i lepsza widoczność. Ciekawe były zakręty podczas zjazdu z Bolegorzyna w kierunku Kluczewa.

Z Kluczewa zjechałem do drogi 163 w stronę Starego Drawska. Nadrobiłem trochę trasy jadąc drogą polną w okolicy Prosinka, bo nie lubię jeździć po głównych drogach. Filmik przedstawia przejazd tym fragmentem.

Za Nowym Worowem (171.501953125 kB)
Za Nowym Worowem
PENTAX K-5, smc PENTAX-DA 40mm F2.8 Limited, 40mm f8.0 1/400 s ISO400

Wyruszyłem ze Starego Drawska i znowu musiałem jechać główną drogą. Aż do wyjazdu z Czaplinka raczej nic bardzo ciekawego nie było. Chyba tylko to, że spotkałem tam jedynego sakwiarza na trasie (oprócz mnie oczywiście).

Dom w Kluczewie (146.79296875 kB)
Dom w Kluczewie
PENTAX K-5, smc PENTAX-DA 40mm F2.8 Limited, 40mm f7.1 1/400 s ISO400

Za Czaplinkiem zamiast jechać dokładnie zgodnie ze szlakiem rowerowym, wybrałem asfalt. Nie chciało mi się jeździć po terenie z sakwami. Droga była absolutnie spokojna tam. Wydaję mi się, że tam właśnie rozpoczynał się najciekawszy fragment trasy tego dnia. Chmury zniknęły a wokół widziałem lekko pofalowane pola, bardzo to mnie uspokajało. Jest to mój ulubiony rodzaj krajobrazu, no może wolałbym bardziej pofalowany.

Stacja kolejowa Czarne Małe (132.4736328125 kB)
Stacja kolejowa Czarne Małe
PENTAX K-5, smc PENTAX-DA 40mm F2.8 Limited, 40mm f7.1 1/400 s ISO200

Dojechałem do stacji kolejowej Czarne Małe. Jeździ tam pociąg między Szczecinem a Chojnicami. Stacja oddalona jest około półtora kilometra od centrum wsi.

Lubię takie dziwne połączenia kolejowe i na pewno kiedyś się tą linią przejadę.

Zielone okolice wokół stacji kolejowej Czarne Małe (178.0439453125 kB)
Zielone okolice wokół stacji kolejowej Czarne Małe
PENTAX K-5, smc PENTAX-DA 40mm F2.8 Limited, 40mm f5.6 1/320 s ISO200

Dalej jechałem na wschód, w stronę Łubowa. Wioska, która ma szczęście posiadać połączenie kolejowe. Z niej wyruszyłem zielonym szlakiem w stronę Liszkowa i Bornego Sulinowo. Ciekawią mnie wiaty autobusowe widoczne po drodze, które stoją pośrodku niczego. Może jakaś wioska jest w oddali, ale conajmniej kilkaset metrów trzeba do niej dojść pieszo. Bardzo fajny był zjazd w stronę doliny rzeki Piławki.

W Borne Sulinowo był zlot pojazdów militarnych. Dowiedziałem się o tym będąc na miejscu.

Wyruszyłem wokół jeziora dość terenowym szlakiem, minąłem drogę niedaleko wsi Krągi. Według mapy UMP miała być tam droga. Ja bym tego drogą nie nazwał. Jechałem przez las, w pewnym miejscu mapa papierowa i UMP mówiły że mam jechać prosto, tylko że nie było drogi. Pojechałem dalej. Z jednej strony szlak, z drugiej jakaś dziwna żółta kropka na drzewie. Wybrałem tą żółtą kropkę bo tak mój zmysł nawigacji podpowiadał i to była dobra decyzja.

Między Przyjezierzem a Jelenino (133.5244140625 kB)
Między Przyjezierzem a Jelenino
PENTAX K-5, smc PENTAX-DA 40mm F2.8 Limited, 40mm f5.6 1/250 s ISO200

Wjechałem w wieś Jelonek. Trochę musiałem jechać wzdłuż drogi 20-tki, na szczęście wzdłuż niej był dobry chodnik. Przejechałem przez Przyjezierze. Jechałem dalej na północ i nie zauważyłem, ale przejechałem przez tory w pobliżu stacji Jelenino. Kompletnie nie zauważyłem jej.

Po chwili skręciłem w prawo i jechałem szerokim szlakiem bardzo dobrej jakości w stronę Szczecinka. Całkowicie prosty przez prawie 3km, z lekkim obniżeniem. Wjechałem do miasta i kierowałem się na dworzec. Tam chciałem jechać TLKą, jednak był cały zawalony ludźmi wracającymi z Wybrzeża. Zjadłem i "po ludzku" wróciłem osobówką do Poznania.

Wnioski

Samotne krótkie wycieczki rowerowe nie są niczym strasznym. Otworzyło to wiele opcji na przyszły rok.

Ostatnio też zauważyłem, że znacznie bardziej wolę coś dłuższego, gdzie jeszcze nie byłem, niż jeżdzenie po okolicy. Okolice zbyt szybko się poznaje.


Powiązane wpisy