Na wschód od Sierakowskiego Parku Krajobrazowego

z Wronek do Szamotuł, zdecydowanie nie najbliższą trasą

Aleksander Kwiatkowski, 2016-04-04

Tagi: Strona główna, Rower, Dodać zdjęcia później
Miejscowości: Wronki, Chrzypsko Wielkie, Pniewy, Ostroróg, Szamotuły
Województwa: Wielkopolskie
Krainy: Pojezierze Poznańskie, Sierakowski Park Krajobrazowy

Wstęp

Normalnie bym nie zaczynał sezonu od dwóch dni jazdy obok siebie, jednak prognoza pogoda była zbyt obiecująca aby nie wykorzystać takiego dnia.

Chciałem zobaczyć jak wyglądają tereny na zachód od Wronek i jednocześnie sprawdzić czy spokojnie mogę jeździć z małym laptopem, który znacząco może mi ułatwić kryzysowe sytuacje w pracy.

Opis trasy

Szczegóły

Wyruszyłem pociągiem przed 12-tą (tak jak dzień wcześniej) z Poznania Głównego w stronę Wronek. Na miejscu byłem po około 40 minutach.

Z dworca kolejowego ruszyłym na północny-zachód w stronę Warty i niebieskiego szlaku rowerowego. Nie mam pewności, ale jest to chyba Nadwiarciański Szlak Rowerowy.

Minąłem Stare Miasto, bardzo ciekawa nazwa miejscowości, która nie jest miastem. Musiałem pokonać lekki podjazd i czekał mnie miły zjazd.

Bus station near Warta and Stare Miasto by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Według mapy przez dłuższy czas nie było żadnej miejscowości, ale z tego co pamiętam przy drodze były domy. Dopiero po niecałych 5km wjechałem do Wartosławia. Analizując mapy mogę powiedzieć, że jechałem jednak Nadwiarciańskim Szlakiem Rowerowym. Według niej biegnie on przez rzekę Wartę na wysokości Wartosławia. Trzeba tam skorzystać z promu. Jednak na mapie UMP szlak ten biegnie dalej i przeprawa promowa jest na wysokości wsi Chojno.

Blocks in Pożarowo by Aleksander Kwiatkowski on 500px.com

Ruszyłem dalej na zachód w stronę wsi Lubowo, gdzie drogą gruntową skręciłem na południe w stronę Pożarowa.

Pożarowo jest bardzo spokojną wsią rolniczą, położoną totalnie na uboczu. Rozpoczęły się lekkie pagórki.

Następnie kierowałem się na zachód, w stronę wsi Pakawie, jednak nie wjeżdzałem do niej. Od razu skręciłem na południe jadąc do wsi Kłodzisko. Była to raczej zwykła polna droga i chyba niewiele z niej nagrałem.

Czas na kolejny skręt i znowu na zachód - do wsi Dąbrowa i po chwili znowu na południe. Widziałem tabliczkę graniczną Sierakowskiego Parku Krajobrazowego. Tutaj rozpoczął się pierwszy bardzo ciekawy fragment dzisiejszej trasy. Wydaję mi się, że najwięcej ciekawych terenów będzie na terenie wspomnianego parku.

Droga między Dąbrową przez Mylin do Chrzypska Wielkiego była bardzo ładna. Mylin jest wsią położoną w dolinie, obok niego jest Jezioro Radziszewskie. Droga do niego jest widocznie wyżej.

Dojechałem do nieużywanej stacji kolejowej w Chrzypsku Wielkim i jechałem dalej do Chrzypska Małego, z którego wyjazd był raczej stromy. Było to pozytywne, taka ciekawostka, że jednak tutaj w Wielkopolsce też bywają takie miejsca.

Jechałem dalej do Gnuszyna, gdzie dołączyłem do szlaku rowerowego i już kierowałem się do cywilizacji. Wiedziałem, że zostało mi jeszcze sporo kilometrów. Tereny już nie były tak ciekawe jak wcześniej, oprócz infrastruktury kolejowej - głównie mostów.

Przejechałem przez Nojewo przez normalne już tereny wiejskie, gdzie w Zajączkowie musiałem przejechać przez las drogą gruntową - 7km w linii prostej.

Dojechałem do Ostroroga, gdzie zrobiłem przerwę aby skorzystać ze sklepu.

Miałem dylemat czy jechać do Szamotuł czy do Pęckowo. Wybrałem ambitniej - to pierwsze. Wolałem mieć ładniejszą pętle na mapie tras przebytych.

Wyjazd z Ostroroga niestety był przez kilka kilometrów drogą nie najspokojniejszą. Cały czas jechałem czarnym szlakiem - Szlak Stu Jezior. Tu jest jego mapa.

Spokojnie dojechałem do Szamotuł przez Jastrowo, chociaż nie był to fragment z którego zapamiętałem coś ciekawego. Zdecydowanie zmęczony czekałem na dworcu za powrotnym pociągiem do Poznania.


Powiązane wpisy