Powrót z Kudowy-Zdroju przez Góry Stołowe

długi podjazd, dobry zjazd oraz fajne wioski na koniec

Aleksander Kwiatkowski, 2016-05-02

Tagi: Strona główna, Rower, Góry
Miejscowości: Kudowa Zdrój, Szczytna, Radków
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Pogorze Orlickie, Góry Stołowe, Obniżenie Ścinawki, Kotlina Kłodzka

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Były dwa główne powody, dla których wybraliśmy tą trasę:

Dla mnie najlepszym powodem było "a czemu by nie?".

Opis trasy

Szczegóły

Wstaliśmy dość wcześnie, gdyż mieliśmy pociąg chwilę po 9-tej. Przejechaliśmy przez Szalejów Dolny do stacji Kłodzko Zagórze.

Kudowa Zdrój (103 kB)

Ruszyliśmy pociągiem na zachód. W okolicy Lewina Kłodzkiego mieliśmy okazję podziwiać bardzo ładne górskie widoki już z pociągu. Dyskutowałem krótko z Przemkiem, mi się podobały widoki w okolicy Nowej Rudy bardziej, jemu odwrotnie.

Gdy dojechaliśmy do celu ruszyliśmy przez park zdrojowy i tam coś szybkiego ciepłego zjedliśmy na początek dnia.

Jechaliśmy cały czas drogą 387. Nie pamiętam ile tego podjazdu było, chyba ponad godzinę. Co jakiś czas wyprzedzały nas samochody, ale nie pamiętam nic niebezpiecznego.

Pierwszym ciekawym miejscem był parking obok drogi dojazdowej do Błędnych Skał. Zdecydowanie widać było, że jest majówką i każdy musi zobaczyć jedną z dwu największych atrakcji Gór Stołowych.

Jadąc do Pasterki (82 kB)

Kierowaliśmy się dalej do Karłowa. Jest to wioska pod Szczelińcem Wielkim.

Celem była Pasterka, do której aby dojechać musieliśmy minąć Szczeliniec. Zrobiliśmy to jadąc zielonym szlakiem pieszo-rowerowym, chociaż pod koniec słabo nadawał się na jazdę.

W schronisku była dłuższa przerwa na jedzenie. Mieliśmy na liczniku dopiero kilkanaście kilometrów (chyba). Trochę to było mało, a rozpoczęła się oficjalna przerwa na solidny obiad. Bardzo polecam pasterskie pierogniewy - są to bardzo duże pierogi. Mają ich chyba 5 rodzajów i każdy ma inne ciasto i farsz. Są słodkie i "nie słodkie".

Nie chciało się nam jechać dalej, ale jakoś trzeba do domu dojechać. Z Pasterki wyjechaliśmy drogą dla samochodów i ruszyliśmy w stronę Kręgielnego Traktu.

Pojechałem trochę szybciej, jednak jakość drogi uniemożliwiła mi swobodny szybki zjazd. Tak było aż dojechalem do wsi Batorów, a raczej aż nie wyjechałem z niej. Od tego momentu droga była znacznie lepszej jakości. Udało mi się rozpędzić do 56 km/h. Reszta skontaktowała się ze mną i wiedząc o jakości drogi udało im się osiągnąć maksymalną prędkość trochę ponad 60 km/h.

Po dojechaniu do skrzyżowania skręciliśmy w prawo na północ do miejscowści Chocieszów, gdzie dalej jechaliśmy na wschód.

Bardzo podobała mi się ta trasa, jakby droga ciekawie wiła się przez pagórki i wioski. Przejechaliśmy przez Niwę, minęliśmy skrzyżowanie z którego jest bardzo ładny widok na okolicę. Widać było z niego Szczeliniec Wielki. To ciekawe uczucie gdy jest on "tak daleko", a było się tam niedawno, jakby przed chwilą.

Niedaleko Niwy (93 kB)

Powrót skróciliśmy drogą asfaltową a później gruntową przez pole. Wjechaliśmy w sam środek Roszyc.


Powiązane wpisy