Poszukiwanie dobrej pogody obok Samotni

okazało się, że im niżej tym jest lepsza widoczność

Aleksander Kwiatkowski, 2017-02-10

Tagi: Zdjęcia, Warsztaty, Góry, Strona główna
Miejscowości: Karpacz
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Budząc się drugiego dnia nie miałem już nadziei na dobrą pogodę, ale to nie przeszkodziło nam aby wstać rano aby wejść na Śnieżkę.

Opis trasy

Szczegóły

Wstałem o 5:30 aby móc się normalnie wybudzić i wypić herbatę. Wyruszyliśmy o 6:30, maksymalnie czekając na spóźnialskich 2 minuty - tak ustalił Karol.

Pochmurny poranek na Śnieżce (33 kB)

Na Śnieżce wiało, była mgła i ogólnie średnio ciekawie.

Przyzwyczajałem się do otaczającej mnie monotonii, gdzie tylko ja albo inny człowiek jest czymś innym niż bielą.

Zejście ze Śnieżki (26 kB)

Wróciliśmy na wykłady po których około 13-tej poszliśmy na spacer w stronę Samotni. Im bardziej schodziliśmy tym chmury się robiły rzadsze. Na wysokości schroniska coś tam już było widać.

Widok na okolice Karpacza (91 kB)

Przez całą drogę bardzo mocno wiało. Drobinki lodu uderzały mnie w twarz.

Wróciliśmy tą samą drogą do Domu Śląskiego.

Okolice Strzechy Akademickiej (89 kB)

Mój pokój był na południowo-wschodnim rogu schroniska. Od południa bardzo mocno wiał wiatr. W nocy było mi zimno, ale nie pomyślałem aby ubrać polar. Przez zimno miałem problemy ze spaniem.

Wracając do Domu Śląskiego (32 kB)

W tej sytuacji otwarcie okna aby przewietrzyć nabiera zupełnie innego znaczenia.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2017-12-26, czyli 319 dni później.