Z Nowego Tomyśla przez okolice Sierakowa do Wronek

połączenie dzikich asfaltowych dróg z pagórkami Sierakowskiego Parku Krajobrazowego

Aleksander Kwiatkowski, 2017-05-14

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Nowy Tomyśl, Lwówek, Kwilicz, Chrzypsko Wielkie, Sieraków, Wronki
Województwa: Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Dzień wcześniej przejechałem 85km rowerem. Z tego powodu miałem mniejszą ochotę na jazdę w niedzielę, chciałem odpocząć.

Trasę wymyśliłem wieczorem uwzględniając pogodę, aby wiatr nam nie utrudniał jazdy. Nie przewidywałem że te tereny tak bardzo mi się spodobają.

Opis trasy

Szczegóły

Wysiedliśmy w Nowym Tomyślu i po zakupienie zapasów na drogę ruszyliśmy drogą do Starego Tomyśla.

Wyjeżdzając ze Starego Tomyśla (130 kB)

Jechaliśmy niebieskim szlakiem rowerowym. Nowy Tomyśl nie jest dużym miastem ale jest na tyle duże, że przestaje być dla mnie tak ciekawe. Trasa wyjazdowa wyglądała jak tereny podmiejskie.

Do Starego Tomyśla dojechaliśmy ścieżką rowerową po rozebranej kolei wąskotorowej. Ruszyliśmy normalną drogą regionalną na północ wyjeżdzając z tej miejscowości.

Niebieski szlak rowerowy skręcał na lewo ale według mapy prowadził on przez bardziej gruntowe drogi. Obawiam się takich szlaków rowerowych przez gęsty las. Widokowo często nie są tak atrakcyjne, a porusza się po nich znacznie wolniej.

Zaciekawiła mnie miejscowość Kozie Laski. Nie jechaliśmy tam, ale według mapy ta wieś powinna być położona na górce.

Zjazd do Lwówka (97 kB)

Jechaliśmy na północ kierując się w stronę Wytomyśla. Wkroczyliśmy w las co jakiś czas mijając domy. Przed przejazdem pod autostradą A2 zastanawiałem się czy jeden z położonych blisko domów ma odpowiednią izolację przed hałasem.

Do Lwówka mieliśmy jeszcze 10km. Las dość szybko się skończył. Wytomyśl pokazał już nam w jakie tereny wkroczyliśmy. Bliskość autostrady nie przeszkadza w istnieniu tak spokojnych miejscowości. Do tego jak się nie mylę jest tam ładny kościół w centrum wsi.

Bardzo mi się spodobała wieś Chmielinko.

Rozpoczał się delikatny (czym jest 20 metrowy podjazd po wyjeździe w góry?) podjazd do Małej Lipki. Mogę się mylić w którym miejscu dokładniej był najwyższy punkt ale ważne jest, że rozpoczął się bardzo fajny zjazd.

Piaszczysta droga niedaleko Chudobczyc (89 kB)

W Lwówku zrobiliśmy sobie przerwę na rynku po kolejną część zapasów. Wyjeżdzając musieliśmy przejechać przez drogę nr 92. Jechaliśmy do miejscowości Linie.

Musieliśmy skręcić w prawo i jechać drogą gruntową do Chudobczyc. Jest to jedna z tych miejscowości gdzie człowiek czuje maksymalną izolację od dużego miasta. Dowodem jest stara tablica miejscowości pomalowana zgodnie z wcześniejszym stylem. Co ciekawe w odległości 5km jest droga nr 24.

Centrum Chudobczyc (103 kB)

Ruszyliśmy dalej w stronę Lubosza. Tereny te zaczeły mi się mocno kojarzyć z trasą przez okolice Barlinka. Dzisiejsza trasa bardzo mi się podobała, ale zacząłem się obawiam burzy która gdzieś na północy się pojawiła.

Pola niedaleko Lubosza (58 kB)

Przejechaliśmy przez tory linii kolejowej 363. Linia ta miała zostać zlikwidowana, jednak po staraniach różnych środowisk pojawiła się szansa na rewitalizację po roku 2020-tym.

W Luboszu minęliśmy drogę nr 24 i zaczęliśmy powoli zbliżać się do Sierakowskiego Parku Krajobrazowego. Okoliczne tereny cały czas miały swój klimat, a pola kwitnącego rzepaku dodawały uroku.

Stóg w rzepaku (102 kB)

Może kiedyś coś więcej napiszę jeszcze o Niemierzewie albo o drodzę do Mościejewa. W samym Mościejewie podczas zjazdu musiałem uważać na wiewiórkę gdyż była ona na drodzę. Wokół jest trochę zbiorników wodnych.

Jezioro w Mościejewie (109 kB)

Ponownie czekał na nas nie za długi podjazd. Mielśmy idealny widok na okolice Jeziora Lutomskiego i okoliczne pagórki. Naprzeciwko nas na północ zbierała się burza pod postacią bardzo ciemnych chmur. Błysków nie widziałem ale grzmoty było delikatnie słychać.

Pole rzepaku (85 kB)

Zaskoczył mnie gwałtowny zjazd, podjazd po nim już był bardziej przewidywalny.

W Lutomiu skręciliśmy w stronę drogi 133 i przez Ryżyn jechaliśmy do Wronek.

Przed burzą (84 kB)

W Chrzypsku Wielkim zrobiliśmy przerwę na jedzenie. Analizując opcje powrotu pociągiem i patrząc na niepewną pogodę postanowiliśmy sprawnie ruszyć już na powrotny pociąg.

Stacja w Ryżynie (132 kB)

Trasę tą opisałem tutaj gdyż już tutaj jechałem rowerem.

Przejeżdzając przez okolice Łucjanowa widzieliśmy ślady ulewy, która niedawno przeszła. Mieliśmy sporo szczęścia gdyż się z nią nie spotkaliśmy.

Deszcz który nas nie złapał (82 kB)

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2017-10-10, czyli 149 dni później.