Kolejny dojazd do Opalenicy

nudny wyjazd z Poznania, ciekawe okolice Jeziora Tomickiego oraz sieć sklepów 'Cho no tu'

Aleksander Kwiatkowski, 2019-04-22 (poniedziałek)

Tagi: Rowerem, Strona główna
Miejscowości: Poznań, Luboń, Komorniki, Dopiewo, Stęszew, Buk, Opalenica
Województwa: wielkopolskie
Krainy: Wysoczyzna Grodziska, Pojezierze Poznańskie

Mapa

🚴 rowerem📍 54 km⏱️ 4 h☀️ 16 °C
Mapy: UMP | OSM | Mapy.cz | Google

Wstęp

Michał chciał ze mną pojeździć rowerem. Nie byliśmy zgodni odnośnie wykorzystania pociągu, jednak zgodziłem się wyjechać za miasto rowerem a tylko pociągiem wracać. Wybraliśmy kierunek zachodni.

Szczegóły

Ponownie założyłem kamerkę na kasku. Nie patrzyłem dokładnie na wcześniej nagrane filmiki więc nie wiedziałem, że to był błąd.

Najtrudniejszy był wyjazd. Wybraliśmy mniej uczęszczane ulice przez Świerczewo. Jechaliśmy ulicą Opolską. Można tam zobaczyć biednie wyglądające baraki mieszkalne.

Wiosenny przystanek w Chomęcicach (279.083984375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.0 1/200 s ISO200
Wiosenny przystanek w Chomęcicach

Mineliśmy autostradę A2 i wjechaliśmy do Lubonia. Szybko opuściliśmy centrum i kierowaliśmy się na zachód ulicą 11 Listopada. Dopiero tutaj czułem delikatny podmiejski klimat - wiedziałem że to nadal sypialnia Poznania jednak zabudowa nie jest gęsto-miejska. Nie widać tej optymalizacji i upakowania ludzkich zabudowań.

Wjechaliśmy do Komornik. Tu dla kontrasu gęsta zabudowa sypialni Poznania była widoczna od razu.

Bloki w Konarzewie (231.3916015625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.6 1/250 s ISO200
Bloki w Konarzewie

Mieliśmy mały problem aby minąć drogę 5-tkę, jednak zauważyliśmy, że obok pod nią jest tunel pieszo-rowerowy. Jechaliśmy dalej na zachód w kierunku kościoła (ulica Kościelna). Naprzeciwko kościoła widziałem ciekawy budynek.

Kierowaliśmy się na zachód. Wybraliśmy trasę przez Chomęcice.

Taka to istota Komornik, że wyjeżdżając z nich nie czuje się opuszczania zasięgu Poznania a wkracza się w obszar przemysłowy. W okolicy jest autostrada A2 i droga krajowa 5 oraz ogrom większych zakładów. Przyrody i dzikości tutaj jest naprawdę mało.

Centralny plan w Konarzewie (302.0576171875 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.0 1/200 s ISO200
Centralny plan w Konarzewie

Opuściliśmy Rosnowo. Okolica była jeszcze wczesno-wiosenna i raczej mało ciekawa.

Od wsi Chomęcice okolica powoli stawała się ciekawsza. Widać było coraz mniejszy mentalny udział większego miasta. Chociaż porównując wyjazd z Poznania przez Biedrusko to tam znacznie szybciej można ominąć "miasto".

W Chomęcicach zrobiłem dopiero pierwsze zdjęcie tego dnia. W Konarzewie zrobiłem drugie zdjęcie - małe, stare bloki wzdłuż drogi wyglądały ciekawie. W tej miejscowości również spodobał mi się plac-rondo niedaleko kościoła.

Między Konarzewem a Trzecieline (185.80859375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.6 1/250 s ISO200
Między Konarzewem a Trzecieline

Dotarliśmy do Trzcielina. Dopiero tutaj poczułem, że jest przyroda obok. Zatrzymałem się przy Kanale Trzcielińskim, którego podmokłe brzegi mi się ogromnie podobały. Jadąc do tej pory przez tereny całkowicie przekształcone przez człowieka dopiero w tym miejscu widziałem coś... bardziej naturalnego. Kanał prawdopodobnie został stworzony przez człowieka, jednak to co się pojawiło przy jego brzegach to na pewno efekt przyrody.

Kanał Trzcieliński (367.3662109375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/160 s ISO200
Kanał Trzcieliński

Sama miejscowość Trzcielin jest już inną wsią od poprzednich. Jest wsią samą dla siebie a nie miejscem całkowicie podporządkowanym Poznaniowi. Właśnie przez takie miejsca lubię przejeżdżać rowerem.

Droga przez Trzcielin (189.41015625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.6 1/250 s ISO200
Droga przez Trzcielin

Zjechaliśmy do centrum wsi Lisówki. Na południe od tej miejscowości jest Jezioro Tomickie, które ciekawiło Michała. Będąc na skrzyżowaniu podjechaliśmy na południe kilkaset metrów tylko po to, aby dowiedzieć się, że do jeziora tam się nie dostaniemy. Są jakieś niepewne ścieżki którymi może by się dostało... tylko "jakim kosztem".

Stary dom we wsi Lisówki (249.75 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.6 1/250 s ISO200
Stary dom we wsi Lisówki

Dotarliśmy do "centrum" wsi i musiałem Michałowi przekazać złą wiadomość, że teraz będziemy jechać drogą gruntową.

Na nieszczęście ta droga gruntowa nie grzeszyła brakiem piasku. Mi osobiście się podobała, zwłaszcza wierzby po lewej stronie.

Droga gruntowa do Żarnowca (328.380859375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.0 1/200 s ISO200
Droga gruntowa do Żarnowca

Na chwilę zatrzymaliśmy się w Żarnowcu, byłem tu 3 lata temu. Zobaczyliśmy źródełko i zjedliśmy coś.

Jechaliśmy dalej przez Tomice. Dotarliśmy do drogi wojewódzkiej 306, którą można dojechać do Buku.

Wieś Tomice (167.974609375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.6 1/250 s ISO200
Wieś Tomice

Teraz musieliśmy wybrać przez jakie wioski przejedziemy. Celem była Opalenica.

W Jeziorkach spodobał mi się kościół. W Piekarach widziałem dwa koty ale się nie zatrzymywałem dla nich.

Okolica Sznyfina (247.9541015625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.6 1/250 s ISO200
Okolica Sznyfina

Dakowy Suche i Sznyfin mają sporo zabudowań odległych od siebie.

W Dakowych Mokrych widziałem ładny murowany kościół, obok którego zrobiłem zdjęcie klimatycznym budynkom i ogrodowi.

Domy w Dakowach Mokrych (338.0517578125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f5.0 1/200 s ISO200
Domy w Dakowach Mokrych

Dotarliśmy do Opalenicy. Jechaliśmy ciekawą ścieżką rowerową, która jest dobrym skrótem gdy ktoś chce przejechać bezproblemowo całe miasto.

Trudno mi napisać więcej. Trochę już znałem te tereny i dlatego nie badzo wiem, co jeszcze mógłbym napisać.

Sam nie lubię jeździć przez las, ale to właśnie lat wskazuje ciekawsze, bardziej naturalne tereny. Na zachód od Opalenicy jest więcej terenów leśnych.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-01-13, czyli 266 dni później.


← Poprzedni Popołudniowa ucieczka do Wielkopolskiego Parku Narodowego
Galeria
Następny → Okolice Kórnika wiosną