Popołudniowa ucieczka do Wielkopolskiego Parku Narodowego

bo betonowe miasto, korki, hałas, ... mnie męczy

Aleksander Kwiatkowski, 2019-04-18 (czwartek)

Tagi: Rowerem, Strona główna
Miejscowości: Poznań, Luboń, Komorniki, Stęszew
Województwa: wielkopolskie
Krainy: Wysoczyzna Grodziska, Pojezierze Poznańskie

Mapa

🚴 rowerem📍 28 km⏱️ 2 h☀️ 20 °C
Mapy: UMP | OSM | Mapy.cz | Google

Wstęp

Miasto zaczyna mnie męczyć. Zwłaszcza gdy robi się ciepło, wokół mnie jest beton zamiast przyrody i widzę jak ludzie jej nie szanują.

Musiałem tego dnia gdzieś pojechać rowerem.

Szczegóły

Szczegółów normalnych nie będzie tutaj. Nie będę pisał dokładnie co widziałem gdyż to nie była nowa trasa dla mnie.

Ulica Modrzewiowa w Poznaniu (227.0478515625 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.5 1/160 s ISO200
Ulica Modrzewiowa w Poznaniu

Przeanalizowałem opcje powrotu i wybrałem kierunek - w stronę Stęszewa. Wielkopolski Park Narodowy to jest zawsze dobra opcje.

Droga-wąwóz (Wiry, okokolica ul. Zespołowej) (405.5908203125 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.0 1/125 s ISO200
Droga-wąwóz (Wiry, okokolica ul. Zespołowej)

Nie korzystając z pociągu musiałem niestety przejechać przez miasto. Dotarłem do wsi Wiry za którą czekał na mnie już teren parku.

Żółty szlak rowerowy do Jarosławca (430.9169921875 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f4.0 1/125 s ISO200
Żółty szlak rowerowy do Jarosławca

Jechałem żółtym szlakiem rowerowym - główna droga dojazdowa rowerowem. Pierwszym celem była osada Jarosławiec. W praktyce jest to kilka domów pośrodku lasu.

Drzewa w okolicy jeziora (410.09375 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f3.5 1/100 s ISO200
Drzewa w okolicy jeziora

Objechałem okolice jeziora. Nie robiłem dużo zdjęć, nie chciałem zwiedzać, chciałęm się zmęczyć a jednocześnie odpocząć.

Ostatnia prosta do powrotu (339.4873046875 kB) Olympus M10m2, Lumix 20mm f1.7, 20mm f3.2 1/80 s ISO200
Ostatnia prosta do powrotu

Dotarłem do wsi Trzebaw gdzie po mało przyjemnej drodze niby-szutrowej kierowałem się do Stęszewa.

Przejechałem wtedy tylko 28km. Piszę to w styczniu 2020 kiedy wiem, że będę potrzebował jeszcze więcej ruchu i przyrody w tym roku. Tym razem postaram się lepiej wykorzystywać możliwość elastycznych godzin pracy.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-01-13, czyli 270 dni później.


← Poprzedni Okolice Lednogóry i wschodnie okolice Pobiedzisk
Galeria
Następny → Kolejny dojazd do Opalenicy