Z Jarocina do Słupcy

żerkowskie pagórki, nadwarciańskie lasy w bardzo ciepły dzień

Aleksander Kwiatkowski, 2016-05-22

Tagi: Strona główna, Rower
Miejscowości: Jarocin, Żerków, Pyzdry, Zagorów, Lądek, Słupca
Województwa: Wielkopolskie

Najciekawsze miejsca

Wstęp

Kiedyś chciałem przejechać przez pagórkowate tereny wokół Żerkowa, jednak brak czynnego promu w jednym miejscu mocno wpłynął na zmianę planów.

Chiałem spróbować jeszcze raz zobaczyć te tereny, sprawdzić czy faktycznie tam są te wspomniane pagórki. Tym razem bogatszy o doświadczenia ominąłem przeprawy promowe.

Opis trasy

Szczegóły

Przed 10-tą dojechaliśmy pociągiem do Jarocina, gdzie czekał na nas pierwszy "duży wysiłek" - wniesienie i zniesienie rowerów po schodach. Taki urok tego miasta - izoluje się ono od stacji kolejowej. A może to dworzec się izoluje?

Przed podjazdem do Żerkowa (117 kB)

Przejechaliśmy przez miasto. W niedzielę rano na szczęście ruch samochodowy jest minimalny, dlatego jechaliśmy głównymi drogami.

Wiosna w pełni (140 kB)

Dojechaliśmy do Wilkowyi, a dalej jakąś boczną drogą do Żerkowa. Cały czas jechaliśmy wokół spokojnym wiosek, jednak zdecydowanie nie były to dzikie tereny, które ja akurat najbardziej lubię. Robiło się coraz cieplej. Czułem, że tego dnia pogoda będzie problemem.

Żerków minęliśmy jadąc obwodnicą w stroną Raszowów. Nie wiedziałem w tym momencie, że czeka na mnie najciekawszy fragment dzisiejszej trasy. Wyjeżdzając z wioski rozpoczął się solidny zjazd (jak na te tereny) - około 38 metrów w dół przez pół kilometra.

Wiosna w pełni (118 kB)

Wokół mijaliśmy pola kwitnącego rzepaku oraz przydrożne drzewa.

W Przybysławie widzieliśmy dużo budynków gospodarczych. Wyglądały one raczej na PGR niż budynki przemysłowe, ale pewne jest, że najlepszy czas mają za sobą.

Rzeka Prosna obok Rudy Komorskiej (118 kB)

Przejechaliśmy mostem w stronę Rudy Komorskiej - kolejna wioska w podobnym klimacie.

Ruiny jakiegoś budynku w miejscowości Wrąbczynkowskie Holendry (132 kB)

W okolicy Pyzdr nie jechaliśmy trasą nad Wartą, gdyż obawialiśmy się piasków. Jazda w takim żarze po plaży to ogromne wyzwanie. Z Tego powodu przejechaliśmy przez Wrąbczynek. Jechaliśmy krańcem Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego. Czułem klimat tych miejsc, jednak chyba był on trudny do przekazania na zdjęciach, czy to w filmiku.

W miejscowości Zagórów skręciliśy na północ i już bezpośrednio kierowaliśmy się do Słupcy. Sporo zieleni oraz trochę wody mijaliśmy po drodzę. Istnienie różnych wód w okolicy jest chyba związane z bliskością rzeki Warty.

Kolonia Ląd (147 kB)

Stacja kolejowa w Słupcy jest położona na uboczu. Cieszyłem się, że jest to koniec trasy. Dzisiejszy dzień był zbyt ciepły aby móc zrobić coś jeszcze dłuższego.


Powiązane wpisy