Pociągiem Pierścień i Granica

przejazd parowozem przez zapore w Pilchowicach oraz do elektrowni Turoszów

Aleksander Kwiatkowski, 2017-05-02

Tagi: Kolejowe, Strona główna
Miejscowości: Jelenia Góra, Jeżów Sudecki, Wleń, Lwówek Śląski, Nowogrodziec, Węgliniec, Pieńsk, Zgorzelec, Sulików, Bogatynia
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Ostatni regularny przejazd z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego był 11 grudnia 2016 roku. Niestety nie mogłem się na niego wybrać. Gdy dowiedziałem się o tym, że Turkol będzie przejeżdzał tą trasą, od razu wiedziałem że muszę z niej skorzystać.

Szczegóły

Małym problem było załatwienie transportu z Dziwiszowa abym dostał się na stację kolejową w Jeleniej Górze. Udało mi się być kilkanaście minut przed odjazdem.

Po opuszczeniu Jeleniej Góry (114 kB)

Jak na złość tego dnia pogoda się znacząco pogorszyła. Padał deszcz i niebo było zachmurzone. Wszystko było takie szare.

Do Siedlęcina raczej nie widziałem niczego interesującego przez okno. Prawdopodobnie gdyby była lepsza pogoda miałbym inne odczucia.

Pilchowice (36 kB)

Dopiero okolice zapory w Pilchowicach zrobiły się wyraźnie ciekawsze. Było to idealne połaczenie gór, wody i... nostalgii. Nostalgia była potęgowana przez pogodę. Sama ta linia kolejowa jest istotą nostalgii - powstała aby działać i przewozić a nie wiemy kiedy zostanie wyremontowana. Z roku na rok prędkość była obniżana do poziomu 10km/h pod koniec 2016 roku gdy przejeżdzał pociąg "Ostatni Leniwiec".

Jestem jednak dobrej myśli. Województwo dolnośląskie jest chyba najbardziej pro-kolejowym województwem.

Przejazd przez most (50 kB)

Nie mam widocznie szczęścia do zapory. Ostatnio przejeżdzając rowerem przez tą okolicę pogoda była podobna.

Wjeżdzając parowozem w tunel doświadczaliśmy całkowitej ciemności, gdyż nie było w nim żadnego światła. Pasażerowie szanowali ciemność i nie używali latarek ani komórek. Zastanawiałem się, co by było gdyby z jakiegoś powodu pociąg się zatrzymał w środku tunelu.

Niedaleko Nielestna (129 kB)

Przejeżdzając przez okolice stacji w Marczowie (aż za Dębowy Gaj) miałem odczucie jakby ten pociąg jechał przez bardzo odludne tereny.

Dojechaliśmy do Lwówka Śląskiego. Mieliśmy tutaj dłuższą przerwę. Skoczyłem do sklepu po jedzenie. To samo zrobiło większość podróżujących.

Opuszczając Lwówek Śląski (111 kB)

Patrzę teraz na mapę na zlikwidowane linie kolejowe z tego miasta: linia do Złotoryi oraz linia do Bolesławca przejeżdzająca przez małe wioski.

Jechaliśmy teraz głownie przez tereny leśne. Miałem wrażenie jakby ten las zakrywał ślady zapomnianych obiektów przemysłowych. Nie czułem tej dzikości w tym miejscu.

Samotne drzewo przed Nowogrodźcem (57 kB)

Kolejna przerwa była w Nowogrodźcu na uzupełnienie wody.

W Węglińcu zrobiłem kilka zdjęć klimatycznej stacji. Miejscowość ta położona jest w południowej części Borów Dolnośląskich. Jadąc pociągiem widać, że ten last jest gęsty ale czuć rękę człowieka.

Stacja w Węglińcu (135 kB)

Ruszyliśmy na zachód w okolice granicy Polski do miejscowości Pieńsk. Pogoda zaczęła się poprawiać.

Pociąg dojechał w okolicę rzeki Nysy Łużycka. W tym momencie z okien widzieliśmy już niemieckie miejscowości. Zauważyłem inny styl budynków.

Stacja w Węglińcu - wnętrze (95 kB)

Ciekawą stacją jest Krzewina Zgorzelecka. Stacja ta jest na terenie Polski ale jest obsługiwana przez niemieckiego przewoźnika i korzystają z niej głównie Niemcy - mieszkańcy miejscowości Ostritz.

Widok na Ostritz (119 kB)

Gdy zbliżaliśmy się do Turoszowa pociąg dwa razy przekraczał granicę przez Nysę.

Mieliśmy krótką przerwę w okolicy elektrowni Turów. Naprzeciwko niej jest kopalnia węgla.

Stacja Turoszów (116 kB)

Wracaliśmy przez Lubań podczas zachodzącego Słońca. Próbowałem robić zdjęcia lecz albo autofocus nie był zbyt szybki, albo jakieś drzewa niespodziewanie pojawiały się w kadrze.

Dom pośrodku drzew przed Gryfowem Śląskim (116 kB)

Po dojechaniu do Jeleniej Góry z Maciejem poszliśmy zjeść do restauracji obok dworca. Wiele podróżnych również tam było.


Powiązane wpisy