Na północ do Chrzypska Wielkiego

czyli jak dojechać w okolice Chrzypska Wielkiego (i Sierakowa) gdy nie ma połączeń kolejowych

Aleksander Kwiatkowski, 2018-04-08

Tagi: Rower, Strona główna
Miejscowości: Nowy Tomyśl, Kuślin, Lwówek, Pniewy, Chrzypsko Wielkie, Wronki
Województwa: Wielkopolskie

Wstęp

Są dwie nieczynne linie kolejowe z Poznania do Międzychodu. Można by nimi dojeżdzać w okolice Sierakowa z rowerem. Na jednej z nich jest bardzo ładny most kolejowy, który ciekawił mnie od dawna.

W 2017 roku z Michałem jechałem w stronę okolic Sierakowa zaczynając z Nowego Tomyśla. Nie chciałem powtarzać trasy ale wiedziałem, że te okolicy zawsze są dobrym wyborem.

Opis trasy

Szczegóły

Ruszyliśmy pociągiem o 10:36 do stacji Sątopy (przystanek przed Nowym Tomyślem), która położona jest 2km na południe od właściwej wsi o tej samej nazwie. Według planu jechaliśmy w jej kierunku.

Wschodnia część Wąsowa (74 kB)

Dojechaliśmy do wsi Róża i tam skręciliśmy w lewo jadąc po drodze rowerowej, która powstsała na rozebranej linii kolei wąskotorowej. Jeżeli dobrze doczytałem, to ta linia kolejowa przebiegała z Nowego Tomyśla do Dusznik.

Przejechaliśmy do Wąsowa kierując się w stronę Chraplewa We wschodniej cześci wsi jest folwark. Najbardziej spodobała mi się ulica Ogrodowa. Jest to droga dojazdowa na plac folwarku ogrodzona z obu stron lekko zniszczonym płotem. Dodaje to klimatu temu miejscu.

Ulica Ogrodowa w Wąsowie (156 kB)

Sam folwark jest dużym obiektem. Ruiny kontrastują z odnowionymi częściami (pokoje gościnne, restauracja), które widoczne są na ich stronie.

Ruszyliśmy na północ przejeżdżając przez autostradę A2.

Wiosna się powoli zaczyna i zielonych liści jest bardzo mało. Z drugiej strony jest większy dostęp po światła. Dzięki temu wiele mniejszych roślin może skorzystać z niego. Później pojawia się liście na drzewach i przykryją niebo dla mniejszych roślin.

Tereny podmokłe (209 kB)

Zatrzymaliśmy się na chwilę abym mógł porobić zdjęcia niebieskim kwiatkom i okolicznym podmokłym terenom.

Jechaliśmy do Chraplewa. Początkowo myślałem o tym aby się dostać do miejscowości Brody przez Pakosław. Tylko to byłoby bez sensu - dodatowe 4km do przejechania.

Ścięte drzewa wzdłuż drogi do Brodów (95 kB)

Zdecydwałem na skrzyżowaniu aby jechać szlakiem rowerowym po brukowanej drodze. Wokół drogi wszystkie drzewa zostały ścięte i leżały one wokoło. Prawdopodobnie będzie tu wylewany asfalt.

Kaplica w Brodach (165 kB)

Wjechaliśmy do Brodów. Po prawej minęliśmy mały, klimatyczny kościół, który według wikipedii jest kaplicą pałacową. Po lewej widziałem Rolnicze Gospodarstwo Doświadczalne Brody Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz obok kolejny kościół.

Brama gospodarstwa doświadczalnego w Brodach (181 kB)

Do Pniew zostało nam około 10km. Kierowaliśmy się przez Turowo.

Gdy zbliżyliśmy się do miasta zauważyłem, że coś się paliło we wschodniej części miasta. W centrum zrobiliśmy przerwę aby coś zjeść. Słońce było dość uporczywe już a to dopiero początek kwietnia. Pogoda jest bardzo przewrotna.

Kościół w Brodach (139 kB)

Z Pniew musieliśmy jechać na północ. Nie wiedziałem jeszcze czy przez Białokoszyce czy Psarce. Wybrałem to pierwsze gdyż ta trasa powinna być ciekawsza i spokojniejsza. Po lewej było Jezioro Białkoskie. Miałem złudną nadzieje na to, że z drogi będzie widok na jezioro.

Tereny robiły się powoli ciekawsze, pofalowane. Widziałem tabliczkę wjazdu do Sierakowskiego Parku Krajobrazowego.

Pomnik Jezusa (84 kB)

W Białokoszycach po lewej stronie minęliśmy pomnik Jezusa. Wyglądało to na drogę krzyżową w trakcie budowy.

Zjechaliśmy nad Jezioro Białkowskie w Białokoszu. Nie ma tam plaży. Chyba dostęp do jeziora jest własnością prywatną.

Jezioro Chrzypskie (107 kB)

Przez Gnuszyn ruszyliśmy do Chrzypska Małego. Przejeżdzałem przez tą wieś. Tym razem chciałem zobaczyć z bliska most kolejowy.

Mlecze na plaży przy Jeziorze Chrzypskim (116 kB)

Zrobiliśmy krótką przerwę przy Jeziorze Chrzypskim.

Pod mostem, jak i na nim, była spora grupka. Widziałem chyba ludzi, którzy wchodzili na most i tam rozstawiali grilla. Zrobiłem kilka zdjęć i ruszyliśmy dalej wracając. Droga za mostem była znacznie gorszej jakości i nie chciałem ryzykować utrudnień związanych z powrotem.

Most w Chrzypsku Małym (100 kB)

Do Wronek zostało nam około 15km. Wracaliśmy zmęczeni. Nie będę opisywał tutaj tej drogi, gdyż już wiele razy tam przejeżdzałem. Wydłużając o kilka kilometrów można ograniczyć ruch samochodów na drodze.

Podczas powrotu do Wronek (89 kB)

Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2018-05-29, czyli 51 dni później.