Wieczór w Wojanowie

czyli początek jesieni u podnóża Rudaw Janowickich

Aleksander Kwiatkowski, 2018-10-08

Tagi: Pieszo, Zdjęcia, Strona główna
Miejscowości: Mysłakowice
Województwa: Dolnośląskie

Wstęp

Rok temu pojechałem do Jelenie Góry na połączenie pracy i zdjęć. Tej jesieni chciałem to powtórzyć abym mógł nareszcie zrobić jakieś dobre zdjęcia.

Szczegóły

Wybierając termin wyjazdu nie patrzyłem na prognozę pogody. Wiedziałem, że coś zawsze będę w stanie zrobić na Sokoliku (albo gdzieś indziej).

Stary budynek w Jeleniej Górze (110 kB)

Ruszyłem pociągiem około 10:40 z Poznania z przesiadką we Wrocławiu. Do Wrocławia dojechałem godzinę później niż powinienem. Dojazd do Jeleniej Góry był już bezproblemowy.

Po rozpakowaniu się w noclegu analizowałem, co możnaby jeszcze tego dnia zrobić.

Postanowiłem pojechać autobusem do Wojanowa i trochę pochodzić tam. Po drodzę miałem spotkania z dwoma pijanymi panami. Jeden z nich miał "bardzo ważne pytanie" do mnie.

Nieużywana infrastruktura kolejowa (110 kB)

Przeszedłem na drugą stronę tunelu pod torami kolejowymi. Mając trochę czasu do odjazdu autobusu kierowałem się wzdłuż jego trasy na wschód.

A to zrobiłem jakieś zdjęcia infrastruktury kolejowej, a to jakiemuś budynkowi.

Jesienne drzewa w okolicy pałacu w Wojanowie (170 kB)

Wysiadłem w Wojanowie. Ruszyłem drogą obok pałacu. Chciałem tylko pospacerować się po okolicy, a ostatecznie przeszedłem się fragmentem trasy, którą przeszedłem w styczniu 2017.

Drzewa pod światło (101 kB)

Próbowałem zrobić kilka zdjęć "pod słońce". Nawet zwykłe drzewa wyglądają wtedy ciekawiej, inaczej.

Droga gruntowa do Bobrowa (170 kB)

Ruszyłem drogą gruntową, znanym skrótem do Bobrowa. W praktyce ja nie odróżniam Bobrowa od Wojanowa.

Kościół w Wojanowie (69 kB)

Idąc drogą zauważyłem po lewej stronie kota. Spróbowałem zrobić mu kilka zdjęć jednak dość szybko uciekł do domu. Zauważyłem, że jest tam drugi kot. Chcąc szanować prywatność właścicieli domu i jednocześnie skupiając się na nowym zwierzaku, miałem dość solidne ograniczenia. Do tego kot jak na złość usiadł za niepasującym kawałkiem metalu.

Kot wiedział jak się ustawić aby popsuć mi zdjęcie (73 kB)

Przeszedłem znanym mostem nad rzeką Bóbr i ruszyłem w kierunku "centrum" Wojanowa.

Rzeka Bóbr w Wojanowie (68 kB)

Dotarłem do przystanku autobusowego niecałe 10 minut przed odjazdem. Było już ciemno.

Sklep ze starociami w Wojanowie (122 kB)

Po powrocie do centrum Jeleniej Góry ponownie byłem świadkiem lokalnej "kultury". Jeden pan miał bardzo żywiołową dyskusję przez telefon o tym jak uszkodzi innego pana. Tomek to skomentował później "witaj w Jeleniej".

Wracając z zakupów (84 kB)

Poszedłem do centrum na zakupy, aby mieć co jeść na wschodzie słońca na Sokoliku. Jednak byłem tak zajęty widokami i robieniem zdjęć.

Stacja kolejowa w Jeleniej Górze po zachodzie (115 kB)

Chciałem pójść spać wcześniej, jednak mi się to nie udało. A musiałem wstawać o 4:45.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2019-01-30, czyli 114 dni później.