Przez mokry las

z Porażyna do Grąblewa, między dwoma linia kolejowymi

Aleksander Kwiatkowski, 2019-10-05 (sobota)

Tagi: Pieszo, Zdjęcia, Strona główna
Miejscowości: Opalenica, Grodzisk Wielkopolski
Województwa: Wielkopolskie

Wstęp

Ostatnio denerwowało mnie siedzenie "w mieście". Potrzebowałem kolejnego wyjścia w teren, obcowania z nadchodzącą jesienią. Wymyśliłem sobie tą trasę pieszą już kiedyś. Tego dnia chciałem popróbować robić zdjęcia w lesie podczas deszczu korzystając rozmycia, jakie daje aparat pełnoklatkowy i jasny obiektyw.

Betonowy słupek (187.9130859375 kB)

Opis trasy

Szczegóły

Czarny szlak rowerowy z Porażyn-Stacja do Białej Wsi (282.2861328125 kB)

Tego dnia padało. Padało dość mocno i ja sam nie byłem pewien tego wyjścia. Gdy byłem poza domem deszcz przekonywał mnie do powrotu. Kupiłem coś w sklepie, sprawdzałem pogodę aby przemyśleć sens tego spaceru.

Czerwony liść (139.3349609375 kB)

Ruszyłem po godzinie 11-tej pociągiem do Porażyn-Stacja. Miejscowość ta jest położona w lesie. Oprócz kilku budynków, sklepu, najważniejszym obiektem jest chyba tylko tartak.

Normalny las / idąc w stronę Kopanki (170.4287109375 kB)

Zobaczyłem wcześniej, że pierwszy powrotny pociąg mam po 35 minutach. Mogę się pokręcić po okolicy i wrócić. Ekonomicznie i czasowe nie byłoby to sensowne, jednak gdy pada deszcz i jest ogólnie brzydko to przyjąłem ten plan. Postanowiłem wracać pierwszym powrotnym pociągiem.

Deszczowe liście (105.92578125 kB)

Gdy udałem się na skraj miejscowości zacząłem myśleć o powrocie. Popatrzyłem na siłę deszczu, połączenia powrotne, odległość i postanowiłem "zaszaleć".

Droga stronę Kopanki (246.5615234375 kB)

Spacerowałem kilkanaście minut i postanowiłem, że można by zaryzykować. Sprawdziłem rozkład pociągów powrotnych z okolic Grodziska Wielkopolskiego i jak szybko jestem w tanie przejść zaplanowaną trasę.

Drewniana stodoła we wsi Kopanki (156.205078125 kB)

Podobał mi się mokry, wczesnojesienny las oraz efekty użycia bardzo jasnego obiektywu. Trochę to łamie standardy fotografii krajobrazowej ale w fotografii łamanie zasad jest czymś normalnym.

Stary dom w Kopankach (185.171875 kB)

Wkroczyłem do wsi Kopanki. Moja trasa w większości przebiegała przez lasy dlatego doceniałem każde urozmaicenie.

Okolice osady Porażynko (258.578125 kB)

Sama wieś nie była specjalnie ciekawa, chyba że zapomniałem zrobić ciekawego zdjęcia albo bardziej skupiałem się na zdjęciach jesiennego lasu.

Kropelki (143.0458984375 kB)

Nie chciałem wrócić tylko ze zdjęciami lasu. Szukałem inne pomysły. Kropelki na ciemych liściach to ciekawy przykład.

Kropelki (143.2841796875 kB)

Byłem w "środku" lasu i przeszedłem prawie w połowę zaplanowanej trasy.

Droga (zdjęcie Olympusem) (269.5732421875 kB)

Zastanawiam się dlaczego zdjęcia Sony są bardziej kontrastowe i nasycone w porównaniu do zdjęć zrobionych Olympusem. Możliwe że powinienem bardziej "przesuwać suwaki".

Przyschnięta paproć (153.763671875 kB)

Powoli opuszczałem ten gęsty las. Byłem trochę zmęczony nim, jak i pogodą. Moje spodnie nie były deszczo-odporne. Było mi ogólnie trochę zimno.

Ostatnia prosta droga w lesie (227.6748046875 kB)

Zbliżałem się do wsi Słocin. Byłem trochę zaskoczony widokiem takich kolorów na polu w październiku.

Kolorowe pole (147.126953125 kB)

Musiałem zadecydować czy lepiej iść do stacji w Grodzisku Wielkopolskim czy do Grąblewa. Wolałem raczej to drugie gdyż wolałem być dalej od "miasta".

Kolorowy bluszcz (279.8095703125 kB)

W okolicy Kurowa przechodząc przez las (tym razem mniejszy) zauważyłem drzewa pokryte bluszczem. Bluszcz ten przybierał powoli jesienne barwy.

Dom w Grąblewie (180.48046875 kB)

Dotarłem do Grąblewa. Sprawdzając połączenia kolejowe wcześniej widziałem, że najprawdopodobniej mi się uda zdążyć na pociąg parowy.

Powrót pociągiem parowym (123.744140625 kB)

Spokojnie wróciłem do domu. Trochę zmęczony ale zadowolony ze zdjęć.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2020-02-25, czyli 143 dni później.