Tagi: Strona główna, Pieszo, Góry
Miejscowości: Zakopane
Województwa: małopolskie
Mapa
Wstęp
Kupon na zakupach grupowych był idealnym impulsem aby spróbować własnego wyjazdu w Tatry. Pierwszego dnia jako rozgrzewka Gubałówka, drugiego Tatry Zachodnie.
Szczegóły
Z Kościeliska dojechaliśmy do centrum Zakopanego, a następnie do Kir (nie wiem czy dobrze odmieniam). Następnie dojechaliśmy "pociągiem", aby skrócić sobie o 1h trasę i dalej spacer w stronę Polany Chochołowskiej
Krótkie wejście do schroniska i dalej ruszyliśmy w górę. Wszystko takie duże, odległe, nowe i męczące. Udało nam się dostać na Trzydniowiański Wierch około godziny 15-tej.
Zobaczyłem na mapę. Widzę, że obok jest Kończysty Wierch, który ma tylko 2002 metrów wysokości i jest oddalony o tylko 45 minut podejścia (i zejścia i później). No w sumie głupio by było nie skorzystać z tej szansy.
A po tym była krew, pot i łzy... i bolące kolana. Udało nam się wrócić na ostatni autobus powrotny, który ruszał po godzinie 20-tej. Po drodzę zjedliśmy coś ciepłego, doczołgałem się do bazy, zostało tylko umyć się i spać.
Następne dnie to było dochodzenie do siebie po przemęczonych kolanach.
Zdjęcia
Poniżej kilka zdjęć, które nie zmieściły się w krótki opisie powyżej.
Widok na Dolinę Chochołowską z Kończystego Wierchu.
Zejście z Trzydniowiańskiego Wierchu przez kosodrzewinę.
Kosodrzewina w Tatrach Zachodnich.