Drugie wejście na Trzydniowiański Wierch

tym razem krajobraz pełen zieleni i bez bolących kolan

Aleksander Kwiatkowski, 2016-07-20 (środa)

Tagi: Strona główna, Pieszo, Najlepsze
Miejscowości: Kościelisko
Województwa: małopolskie
Krainy: Tatry Zachodnie, Tatry Reglowe, Bruzda Podtatrzańska

Najciekawsze miejsca

Mapa

🥾 pieszo📍 21 km⏱️ 10 h
Mapy: UMP | OSM | Mapy.cz | Google

Wstęp

Tego dnia zmienialiśmy nocleg na Schronisko na Polanie Chochołowskiej. Musieliśmy zejść do Kuźnic, przedostać się busami i przejść do miejsca docelowego.

Przyznam szczerze, że nie chciało mi się iść z pełnym plecakiem "przez góry", ani przez zabłocony szlak pod reglami.

Szczegóły

Pogoda tego dnia się znacznie poprawiała. Było jeszcze sporo chmur, ale pojawiło się słońce, co było bardzo dobrym znakiem.

Zejście do Kuźnic raczej trudno opisać - nie było tam nic ciekawego dla mnie. Podjechaliśmy busem za 3zł do centrum i następnie kolejnym busem za 6zł do parkingu w stronę Doliny Chochołowskiej. Jest to wyraźnie taniej niż jazda taksówką, do której nas przekonywali na parkingu.

Trasa z parkingu do schroniska była długa i męcząca przez tłok. Trudno mi się skupić na przyrodzie wtedy.

Drewniana chata (191.6435546875 kB) Pentax K-S2, 40mm f6.3 1/100 s ISO200
Drewniana chata

Tatry to góry szczególne i szczególnie dużo ludzi tam idzie. Większość moim zdaniem idzie nie wiedząc po co. Uważam że doświadczyli by oni więcej, gdyby wybrali inne pasmo górskie.

Aby w Tatrach móc zobaczyć ich istotę, to należy przejść 2 godziny do dolin/schroniska, a następnie przez 1.5-2 godziny wejść na granie. Dopiero wtedy można zobaczyć jakieś widoki w pełni pokazujące o co w tym chodzi. Doliczając czas na powrót robi się z tego 7 godzin - sporo chodzenia.

Czerwony szlak na Trzydniowiański Wierch (202.6025390625 kB) Pentax K-S2, 15mm f8.0 1/50 s ISO200
Czerwony szlak na Trzydniowiański Wierch

Zostawiliśmy rzeczy w schronisku i ruszyliśmy w dół, aby wejść trudniejszym, bardziej stromym czerwonym szlakiem. Góry filtrują ludzi, nie zawsze idealnie. Dlatego znacznie mniej ludzi wchodziło z nami od Polany Trzydniówki, niż szło tylko do schroniska.

Podejście na Trzydniowiański Wierch (299.1025390625 kB) Pentax K-S2, 15mm f6.3 1/50 s ISO500
Podejście na Trzydniowiański Wierch

Rozpoczęło się podejście, obok zwozili drzewa. Samo podejście jest trudne do opisania. Postaram się niedługo wrzucić tutaj kilka najciekawszych zdjęć.

Kosodrzewina trochę bardziej zarosła od ostatniego razu jak tu byłem (253.4306640625 kB) Pentax K-S2, 15mm f9.0 1/50 s ISO100
Kosodrzewina trochę bardziej zarosła od ostatniego razu jak tu byłem

Co jest oczywiste, po pewnym czasie pojawiły się ciekawsze widoki. Lasy zamieniły się na kosodrzewinę, a ta później na polany. Miałem wrażenie jakby kosodrzewina się rozrosła przez te 5 lat, jak byłem tutaj ostatni raz. Wszystko teraz było takie soczyste zielone. Niby to oczywiste, ale mnie to zdziwiło również.

Trawa na szczycie (206.408203125 kB) Pentax K-S2, 15mm f8.0 1/125 s ISO200
Trawa na szczycie

Nie potrafię opisywać widoków, dlatego to co widzilieśmy na górzę przedstawię jako zdjęcia. Dodam je niebawem tutaj.

Widok na Podhale (192.466796875 kB) Pentax K-S2, 70mm f8.0 1/125 s ISO160
Widok na Podhale

Schodziliśmy czerwonym szlakiem do Jarząbczej Doliny. Jest on znacznie ładniejszy i łatwiejszy, niż ten którym wchodziliśmy.

Strumień w Dolinie Chochołowskiej (1) (232.287109375 kB) Pentax K-S2, 15mm f11.0 1/5 s ISO100
Strumień w Dolinie Chochołowskiej (1)

Mijaliśmy kilka razy strumyk na szlaku i tam ponownie próbowałem odpowiednio uchwycić płynącą wodę. Przez to trochę zostawałem w tyle. Zdenerwowanie innych przeminie, ale zdjecia pozostaną.

Strumień w Dolinie Chochołowskiej (2) (227.24609375 kB) Pentax K-S2, 15mm f13.0 1 s ISO100
Strumień w Dolinie Chochołowskiej (2)

Powoli robiło się już ciemniej i chłodniej. Jakby podczas jednej godziny temperatura spadłą o kilka stopni.

Dotarliśmy zmęczenie do schroniska. Niby dużo nie zrobiliśmy, ale ja jestem zadowolony. Wiedziałem że jutro będzie ciekawsza i trudniejsza trasa. Pisząc to teraz uważam, że tego dnia byłem zmęczony bardziej niż dnia następnego. A może odwrotnie to było.

To czego nie lubię w Tatrach - tłumy (257.650390625 kB) Pentax K-S2, 40mm f6.3 1/125 s ISO200
To czego nie lubię w Tatrach - tłumy

Na koniec wrzucam zdjęcie czego nie lubię w górach - tłumów.

Dodatkowe zdjęcia

Trudno mi było napisać więcej a jednak chciałbym umieścić jeszcze jakieś zdjęcia.

Podczas podejścia na Trzydniowiański Wierch (307.177734375 kB) Pentax K-S2, 15mm f9.0 1/50 s ISO320
Podczas podejścia na Trzydniowiański Wierch

Podczas podejścia na Trzydniowiański Wierch.

Szlak zejściowy do schroniska (220.5302734375 kB) Pentax K-S2, 40mm f6.3 1/100 s ISO250
Szlak zejściowy do schroniska

Szlak zejściowy do schroniska. Schodzić będziemy dopiero za chwilę.

Dolina Chochołowska (227.5068359375 kB) Pentax K-S2, 70mm f9.0 1/125 s ISO160
Dolina Chochołowska

Dolina Chochołowska. Tam wcześniej szliśmy do schroniska.

Szlak na Kończysty Wierch (212.255859375 kB) Pentax K-S2, 15mm f9.0 1/50 s ISO160
Szlak na Kończysty Wierch

Szlak na Kończysty Wierch, do którego obawiałem się iść.

Szlak zejściowy do schroniska (230.6552734375 kB) Pentax K-S2, 15mm f9.0 1/200 s ISO200
Szlak zejściowy do schroniska

Powyższe zdjęcie wykonałem aparatem z poziomu jakiegoś małego zwierzaka.

Biały strumień (to nie jest oficjalna nazwa) (182.9013671875 kB) Pentax K-S2, 15mm f13.0 2 s ISO100
Biały strumień (to nie jest oficjalna nazwa)

Na tym zdjęciu jest trochę zbyt jasna. Nie miałem czasu na eksperymenty w tym momencie i nie miałem statywu ze sobą.


Powiązane wpisy

Wpis ukończono dnia 2016-07-30, czyli 10 dni później.


← Poprzedni Wejście na Kondracką Kopę
Galeria
Następny → Granią Tatr Zachodnich na Wołowiec